ZAKOPANE. - Przestańcie mówić, że zajmiecie się tym problemem na spotkaniach z wójtami. Myśmy już to słyszeli! - mieszkańcy gminy Kościelisko i okolic Pasma Gubałowskiego domagają się od władz powiatu zdecydowanych działań przeciwko nielegalnym przejazdom quadów i skuterów śnieżnych, które niszczą prywatne pola i lasy. Ludzie mają dość dewastacji ich własności, a turyści - hałasu i wybierają inne, spokojniejsze rejony Podhala.
Podczas sesji Rady Powiatu Tatrzańskiego głos w tej sprawie zabrali mieszkańcy. Iwona Cygan-Opyt, radca prawny reprezentująca mieszkankę Dzianisza oraz wielu innych mieszkańców gminy Kościelisko, mówiła, że od sześciu lat mieszkańcy tego rejonu borykają się z problemem każdego weekendu, ale do tej pory nikt go nie rozwiązał. Dlatego cieszy się, że sprawa zyskała rozgłos medialny. - Firmy prowadzące tego typu działalność w Paśmie Gubałowskim często działają poza granicami prawa - podkreśliła.Chodzi o cztery firmy dysponujące około 150 pojazdami. W wysokim sezonie, jak obecnie, pojazdy z turystami codziennie wyruszają w teren. - Korzystają z wszelkich dostępnych terenów, lasów i pól. Grunty są niszczone, ludzie nie mogą bezpiecznie spacerować ani jeździć na sankach z dziećmi. Kierowcy quadów i skuterów śnieżnych nie zwracają uwagi na innych. Turyści rezygnują z noclegów w tym rejonie, bo robi się niebezpiecznie, a hałas tych pojazdów jest bardzo uciążliwy - dodała.Apelowała o znalezienie rozwiązań, które ucywilizowałyby tę działalność przypominającą "partyzantkę". Wskazywała, że być może rozwiązaniem byłoby wyznaczenie oficjalnych szlaków. Inni mieszkańcy oraz część radnych w dyskusji sugerowali m.in. wprowadzenie obowiązkowych nadajników GPS na pojazdach, co pozwoliłoby śledzić ich trasy i nakładać kary za wjazd na prywatne tereny. Pojawił się także postulat zwiększenia uprawnień Straży Gminnych.
Mieszkańcy, którzy próbują walczyć z nielegalnymi przejazdami, skarżą się na groźby. Przypomnijmy, że konflikt między właścicielami wypożyczalni pojazdów terenowych a właścicielami gruntów prywatnych osiągnął w połowie stycznia punkt krytyczny, gdy w Poroninie doszło do brutalnego ataku. Mężczyzna z wypożyczalni skuterów zaatakował nożem właścicieli działek, poważnie raniąc jednego z nich.
Starosta Andrzej Skupień tłumaczył, że brakuje mechanizmów umożliwiających sprawne działanie w tej sprawie. Aby skutecznie walczyć z nielegalną działalnością, konieczne są zmiany w prawie. Problem jest skomplikowany, ponieważ dotyczy konfliktu między właścicielami gruntów a przedsiębiorcami. Jak podkreślił, rozstrzygnięcia w takich sprawach należą głównie do sądów cywilnych, ponieważ dotyczą naruszenia własności i odszkodowań. Samorządowcy szukają jednak skutecznych rozwiązań, a najlepszym, ich zdaniem, będą zmiany legislacyjne.
oprac. r/



