06.02.2025, 08:00 | czytano: 5037

Będą walczyć z quadami i skuterami "zbójeckim prawem". - Wyszliśmy w więcej chłopa z ciupagami i skutery musiały stanąć - mówią właściciele pól

Zdj. Marcin Szkodziński
W Zakopanem odbyło się kolejne spotkanie właścicieli działek, które są rozjeżdżane przez quady i skutery śnieżne z wypożyczalni, a władzami miasta i przedstawicielami Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. Mieszkańcy domagają się obrony ich własności i podają pomysły jak konieczność uzyskania koncesji na wypożyczalnię po uprzednim okazaniu trasy przejazdu ze zgodami właścicieli, czy znakowania pojazdów. Niestety większość podawanych pomysłów jest niemożliwa do realizacji przy obecnym stanie prawnym. Problemem jest także niewielka ilość zgłoszeń na policji przez właścicieli nieruchomości. Padły także strzeżenia siłowego wyegzekwowania poszanowania własności.
Kilkadziesiąt osób zebrało się w sali obrad Urzędu Miasta w Zakopanem, gdzie ponownie poruszono temat quadów i skuterów śnieżnych rozjeżdżających pola i łąki w Zakopanem oraz w okolicach. Jako pierwsi głos zabrali burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz i komendant Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem - insp. Robert Chowaniec.
Mieszkańcy mimo niezadowolenia nie idą na policję

Spotkanie w Urzędzie Miasta Zakopane zgromadziło kilkadziesiąt osób, które głośno wyraziły swoje niezadowolenie z powodu zniszczeń wyrządzanych przez pojazdy z wypożyczalni. Właściciele działek przypomnieli o swoich trudnościach z ochroną terenu przed quadami i skuterami śnieżnymi, które nie tylko niszczą przyrodę, ale i wprowadzają zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. - Kamienie lecą spod kół quadów. Trzeba przed nimi uciekać, jak jadą - mówiła jedna z mieszkanek.

Choć burmistrz Zakopanego, Łukasz Filipowicz, obiecał poszukiwanie rozwiązania w tej sprawie, nie ukrywał, że wciąż istnieje problem niewielkiej liczby zgłoszeń na policję. "Mieszkańcy nie zgłaszają spraw na policję, boją się zastraszania" - zauważył inspektor Robert Chowaniec z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Potrzebne zmiany w prawie

Pomimo wielu prób znalezienia rozwiązań, problem nie jest łatwy do rozwiązania przy obecnym stanie prawnym. Pomysł jak poprawić sytuację podsunął przewodniczący Rady Miasta Zakopanego.

- Nie ma przyzwolenia moralnego na taki proceder. To jest nieprzyzwoite, żeby prowadzący działalność zdając sobie
sprawę, że łamie się prawo. Apel do tych, co prowadzą działalności: zachowujecie się nieprzyzwoicie. Nie powinieneś zarabiać na czyjejś własności. To nie właściciele powinni się upominać. To właściciel firmy powinien starać się o pozwolenie - mówił Grzegorz Jóźkiewicz. - Właściciele gruntów np. na Bachledzkim Wierchu powinni wystąpić do miasta o chęć wydzierżawienia gruntu, aby mogli na nim zarobić. Miasto ograniczyło prawo wprowadzając zapisy parku kulturowego. Zrobiło to, aby zabezpieczyć tereny dziewicze, tereny enklawy. To sprawiedliwość społeczna. Miasto będzie miało większe prawo do zabezpieczenia terenu. Bo będzie dzierżawcą terenu - mówił przewodniczący rady.

Właściciele działek apelowali o większą ingerencję miasta i zmianę prawa lokalnego, aby umożliwić im lepszą ochronę swojej własności. - Trzeba pomyśleć o zmianie prawa, żeby mieszkańcy mogli chronić swoją własność - mówił jeden z właścicieli działek.

Wypożyczalnie pod lupą

Łukasz Filipowicz podkreślił, że wypożyczalnie powinny działać zgodnie z prawem i posiadać odpowiednie umowy. - Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby każda wypożyczalnia miała koncesję, a pojazdy były rejestrowane i miały nadajniki GPS" - mówił Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.

Skutery śnieżne, a także quady nie mają obowiązku rejestracji, przez co identyfikacja kierowcy jest bardzo utrudniona.
Wspólne działania samorządu i policji

Inspektor Robert Chowaniec zauważył, że choć policja jest gotowa do działania, problemem jest brak zgłoszeń od mieszkańców. - Zachęcamy właścicieli działek do zgłaszania naruszeń. To dzięki takim zgłoszeniom możemy podjąć odpowiednie kroki prawne - podkreślał komendant powiatowy Policji w Zakopanem. Policja, według niego, nie ma związanych rąk, ale potrzebuje materiału dowodowego, który może pochodzić jedynie od mieszkańców.

Spotkanie zakończyło się wezwaniem do większej współpracy między mieszkańcami, władzami miasta i służbami porządkowymi, a także apelami o zmianę przepisów prawnych, które mogłyby pomóc w rozwiązywaniu takich problemów w przyszłości.

Mieszkańcy mają dość i zapowiadają siłowe rozwiązania

- Byłem sołtysem. Z tym tematem borykam się już co najmniej 20 lat. Dzisiaj mamy sytuację dochodzącą do tragedii. Wyszliśmy w więcej chłopa z ciupagami i skutery musiały stanąć - mówił mieszkaniec, któremu skutery rozjeżdżają pola. - Jak dymi mi się z komina, to Straż Gminna za chwilę jest. Jak odpalają skutery, to nie ma problemów. Nie wyjdę na swoją działkę. Nie wypuszczę bydła. Krowy ostatnio się wystraszyły. Przeskoczyły pastuch, ogrodzenie i poszły do sąsiada - opisuje sytuację.

Mieszkańcy mają dość i mówią, że w końcu wezmą sprawy w swoje ręce.

- Mamy stosować się do zbójnickiego prawa? Wyjść z ciupagami? Coraz mniej się da, a skuterów i quadów coraz więcej. Gdzie święte prawo własności? Gdzie bezwzględny zakaz wjazdu do lasu?
Mamy wprowadzić to zbójeckie prawo? To jedyne wyjście, zwłaszcza po tych słowach, które usłyszeliśmy z ust burmistrza i komendanta - mówił oburzony właściciel działki.

Policja studzi zapędy i ostrzega. - Proszę tego nie robić. Proszę nie brać na siebie odpowiedzialności za okaleczenie lub śmierć - mówił przybyły na spotkanie funkcjonariusz.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
What for breakfast26.02.2025, 01:08
Gonić tą patologię nareszcie. Gminy nie mogą to se ludzie sami poradzą. Coby potem płaczu nie było że turyści nie wiedzieli bo quadownie im wmawiają że można jeździć bez konsekwencji.
Prawda jest taka !11.02.2025, 06:03
Czemu nikt nie mówi że Państwo i gmina, tak samo z qladów jak i innych biznesów kradnie od 50% procent wzwyż, przecież to wspólnicy są ???????????? Dogadać się zamiast Państwa,z Właścicielem wypożyczalni i już wejść do spółki a właściciel niech nie płaci podatków tym złodzieja ino właścicielą gruntu np. dziesięcinę ????????????
starzysta08.02.2025, 12:57
"Nie ma nazędzi prawnych" śmiechu warte, rządzacy mają wszelkie narzędzia żeby załatwić każdą sprawę jak chcą to sobie dadzą prawo nawet zaglondaniaa obywatelom do kieszeni ale tu wyraźniy widać od lat żw woli rozwiązania nie ma po stronie rządzicieli, wiadomo z wycieczek kładów jest kasa to i można posmarować komu trzeba a tu przychodzą obywatele i oczekują że urżędnicy zrobią to za co biorą pensję XD ale pensje to oni mają gdzieś nie na tym prawdziwy uredni kasę robi ;-)
dosyć07.02.2025, 17:48
Owszem wszystko jest dla ludzi, ale nie można swoją działalnością zatruwać życia mieszkańcom okolicznych domów. Gdy odpala kilka a co dopiero kilkanaści quadów pod domem, nie słyszy się własnych myśli.Taki długotrwały stres odbija się na zdrowiu fizycznym i psychicznym. Nie ma się co dziwić, że ktpś w końcu nie wytrzyma i będzie chciał zrobić"porządek" na własną rękę. Nie powinno być pozwoleń na prowadzenie tego typu działalności w pobliżu miejsc zamieszkania i miejsc, które powinny służyć odpoczynkowi na łonie natury. To zwykłe sk..........o. Trzeba tylko chcieć, a nie odbijać piłeczki i brać podatek od działalności gospodarczej, byle kasa się w urzędzie zgadzała. Prawda Pani Wójt Poronin?
Odeon07.02.2025, 17:32
No to Lešny skrzat, jedž co do Warszawy.i zabierz. Atą, która nie potrafi pisać po polsku. A teraz na Podhalu tylko ci od 100 lat
?óralka z podhala07.02.2025, 07:21
Własnośc to Święta rzecz jakim prawem ktoś ma niszczyć jego własność.I przestańcie z tymi dutkami
Leśny Skrzat07.02.2025, 06:28
Podebatowali, pokazali się w TV, porobili zdjęcia z zatroskanymi minami TO TERAZ DO ROBOTY! Górale tracą cierpliwość. Żebyście się nie obudzili jak wreszcie wezmą sprawy w swoje ręce, bo to na was rządzących spadnie odpowiedzialność. W końcu siedzicie w tych urzędach dla mieszkańców i dla regionu.
Odeon07.02.2025, 01:46
Chińskie ciupaski, chińskie kierpce i Kabibara za stówkę. Jesteście śmieszni, a nie górale. WSTYD.
Mgg06.02.2025, 20:17
Jaki problem wydźielić teren w górach w państwowym leśie wprowadźić opłaty za wstęp i tam każdy będźie mógł sie wyszaleć kłady skutery miasto mogło by zarabić a przy tym ludźie by sie niedenerwowali . W innych krajach niema takiego problemu bo są do tego stwożone specyjalne miejsca parki
Jasiek06.02.2025, 12:56
"To dzięki takim zgłoszeniom możemy podjąć odpowiednie kroki prawne - podkreślał komendant powiatowy Policji w Zakopanem. Policja, według niego, nie ma związanych rąk, ale potrzebuje materiału dowodowego, który może pochodzić jedynie od mieszkańców"
To ciekawe, dlaczego stoją przy Zakopiance z "suszarkami" i łapią kierowców? Czyżby mieszkańcy dzwonili na policję i przekazywali materiał dowodowy, że kierowcy przekraczają dopuszczalną prędkość?
Z takim podejściem do sprawy, to chyba jednak pozostają tylko ciupagi.
qwerty06.02.2025, 09:57
Wylot Doliny Chochołowskiej. Z głównej drogi widać quady jeżdżące przez rzekę. Może ludzie mają to zgłaszać? Policja, straż gminna, straż rybacka tego nie widzi? Służby to po prostu maja to w ... /gdzieś/ i tylko na zebraniach fajnie gadają i na tym gadaniu kończą.
Stosek06.02.2025, 09:43
Nie fajne te quady owszem i źle że tak rozjeżdżają ale coś mi się tu ciągle dodaje, że za odpowiednią opłatą właściciele działek nie mieli by z tym problemów.
Dudki z niczego wyczuwam.
Ruska łonuca06.02.2025, 09:18
A toż ceprom następna atrakcja dojdzie
Góral z ciupaga biegnacy za quadem...
lb06.02.2025, 08:39
bierzecie sprawy w swoje ręce, inaczej nic się nie zmieni!
Anka06.02.2025, 08:33
Jak w końcu w....y właściciel pola roztrzaska jakiemuś ignorantowi na quadzie łeb (co samo w sobie też nie jest godne pochwały), to nagle się okaże, że problem jakoś się da rozwiązać. A na razie władze biorą na przeczekanie.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl