27.06.2025, 11:12 | czytano: 3195

Ręczne poprawki i wielki skandal w Zakopanem. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej dopisał wyraz nie w protokole (zdjęcia)

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej - Kazimierz Konarski / zdj. Marcin Szkodziński
Protokół, który miał być formalnym dokumentem, stał się źródłem politycznego trzęsienia ziemi. W Zakopanem doszło do sytuacji bez precedensu - ręczna korekta jednego słowa odwróciła sens głosowania. Reakcja Regionalnej Izby Obrachunkowej była natychmiastowa.
26 czerwca br. Rada Miasta Zakopane miała przegłosować decyzję w sprawie udzielenia absolutorium burmistrzowi Łukaszowi Filipowiczowi za wykonanie budżetu za 2024 rok. Tymczasem do opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie (RIO) wpłynął wniosek Komisji Rewizyjnej, który zawierał... odręczne dopiski.
Z pierwotnego zapisu: "Komisja Rewizyjna występuje z wnioskiem o udzielenie absolutorium" - ktoś dopisał słowo "nie" przed "udzielenie" oraz "wykonania". Tym samym sens pisma oraz oddane głosy zostały odwrócone. Problem? Zmiany nie zostały podpisane, a niektórzy radni nie mieli o nich pojęcia, mimo że ich podpisy widniały pod dokumentem.

Radni w szoku: "To cyrk, nie urząd"

Samorządowcy nie kryli oburzenia. - Nie dowierzam uszom i oczom. Ktoś ręcznie dopisał "nie", odwracając o 180 stopni treść uchwały. Bliżej nam do cyrku niż do urzędu. Czy będą wyciągnięte konsekwencje wobec osoby, która bawiła się długopisem? - pytał wyraźnie wzburzony radny Jakub Kot.

Marek Donatowicz, wiceprzewodniczący Rady Miasta, przypomniał, że już wcześniej był wykluczany z komisji w poprzedniej kadencji. - Teraz wiem, dlaczego wyrzucono nas z Komisji kilka lat temu. Nie chodziło o kompetencje, tylko o poprawność głosowania. To skandal - komentował.

Do sprawy odniósł się również radny Stanisław Karp, mówiąc - Nie wierzę oczom i uszom. Opinia RIO jest druzgocąca dla ciała Komisji. Przewodniczący i osoby głosujące powinny to wyjaśnić i przeprosić.

Radny Szczepan Karpiel-Bułecka nie krył ironii. - Składam wniosek formalny o zmianę sali na koło, bo mamy cyrk.

RIO: Poprawki bez podstaw, wniosek prawnie wadliwy

Regionalna Izba Obrachunkowa jednoznacznie negatywnie oceniła wniosek Komisji Rewizyjnej. W opinii wskazano, że dopisanie słowa "nie" dokonano ręcznie, bez podpisów i daty, co czyni niemożliwym ustalenie, kiedy i przez kogo zostały dokonane.

RIO zwróciła także uwagę na sprzeczność treści - z jednej strony komisja wskazywała pozytywną ocenę wykonania budżetu, z drugiej wnioskowała o nieudzielenie absolutorium. Co więcej, nie przedstawiono żadnych konkretnych zarzutów czy naruszeń budżetowych.

- Jak RIO musiało wytrzeszczać oczy, czytając ten wniosek - komentował Grzegorz Jóźkiewicz, przewodniczący Rady Miasta.

Ostre słowa i wzajemne oskarżenia
Kazimierz Konarski, przewodniczący Komisji Rewizyjnej, próbował tłumaczyć skąd poprawki. - Komisja zadała pytania o działania burmistrza, na które do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nie sformułowaliśmy zarzutów, ale prosiliśmy o wyjaśnienia. Trzymam się litery prawa.

Przyznał, że treść dokumentu była "rutynowa", ale zmieniła się w trakcie dyskusji. Twierdził, że przy przepisywaniu "zdarzył się przypadek", a on sam był już w pociągu, więc nie mógł wrócić, by podpisać zmiany.

Bartłomiej Bryjak, wiceburmistrz Zakopanego, nie zostawił na działaniach komisji suchej nitki. - Ubolewam, że długoletni radny dopuścił się czegoś takiego. Absolutorium dotyczy wykonania budżetu, a ręczne dopisywanie zmieniające sens dokumentu to wygłupianie się.

Iwona Grzebyk-Dulak, wiceburmistrz, dodała. - Mamy zespół prawny. Audyt podpisywał burmistrz. Proszę o oficjalne zawiadomienie, jeśli są zarzuty. Nie pozwolę się oczerniać.

Finał: absolutorium przyjęte, opozycja wyszła z sali

Po burzliwej sesji przewodniczący rady zgłosił autopoprawkę - usunięcie słowa "nie" z dokumentu. W głosowaniu nad absolutorium burmistrz otrzymał 15 głosów za, przy braku sprzeciwu i wstrzymujących się. Opozycja - w tym Kazimierz Konarski, Wojciech Tatar i Paweł Strączek - opuściła salę przed głosowaniem.

Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego, skomentował krótko. - Rodziło się to w bólach, ale jest absolutorium. Jako urząd jesteśmy za to wdzięczni.

Podsumowanie RIO: Wniosek Komisji Rewizyjnej był formalnie zgodny, ale merytorycznie pozbawiony podstaw. Stwierdzono, że wykonanie budżetu nie wykazało nieprawidłowości, a zarzuty nie zostały sformułowane. Dokument był niespójny, a dopiski pozbawione podstaw i legalności. Wniosek został oceniony jako prawnie wadliwy.

em,s/
Może Cię zainteresować
komentarze
budyga28.06.2025, 12:02
Żeby się to prokuratorem nie skończyło, bo to w końcu przerabianie oficjalnych dokumentów.
oj dzieje się28.06.2025, 11:04
Zakopane przyjazne ,,,, osobom nieskalanym myśleniem co dał dowód przewodniczący komisji rewizyjnej
Zakopane to zawsze mieli dziwne rady ... jak nie nawiedzeni i znów brak wiedzy i myślenia
Zakopane przyjazne wodzirejom27.06.2025, 15:10
Naprawdę przykra sprawa.

Kolejny raz przyjazny przewodniczący będący posiadaczem ego większego od rozumu zamiast tonować emocje, dbać o nierobienie cyrku z posiedzeń rady miasta, traktować wszystkich radnych z szacunkiem, szukać porozumienia i organizować sprawną i efektywną pracę rady miasta... zafundował sobie publiczną połajankę kosztem opozycyjnych radnych. Dziwne że nie skończyło się wręczeniem pozwu. Domniemam że przewodniczący nie działał sam lecz zapewne za pozwoleniem i wsparciem swoich uśmiechniętych i pomocnych kolegów od samowoli budowlanych. Występ przewodniczącego godny był najwspanialszego cyrkowego prezentera i nie miał nic wspólnego z pragmatyzmem, szukaniem konsensusu i rozsądnego wyjścia z sytuacji.
Niestety Pan Konarski jako przewodniczący komisji rewizyjnej popełnił oczywisty błąd i ciężko mi tłumaczyć dlaczego aż tak się zakręcił by pomyśleć że ingerencja w treść stanowiska jest konieczna by właściwie wyrazić stanowisko komisji i przeprowadzonego głosowania. Dla tych którzy nie oglądali sesji przytoczę że na posiedzeniu komisji rewizyjnej radni głosowali nad "udzieleniem absolutorium burmistrzowi". Zawczasu zostało przygotowane pismo REKOMENDUJĄCE RADZIE UDZIELENIE ABSOLUTORIUM. Lecz w czasie posiedzenia część radnych uznała że po wezwaniu do wyjaśnienia kwestii AUDYTU nie otrzymała od burmistrza wszelkich informacji które uznali za istotne. W związku z tym radni Konarski, Figiel i Nowak-Gąsienica zagłosowali PRZECIW wcześniej przygotowanemu wcześniej stanowisku REKOMENDUJĄCEMU RADZIE UDZIELENIE ABSOLUTORIUM. A radni Nikliński i Karpiel-Bułecka podtrzymywali swoją rekomendację i zagłosowali ZA taką treścią - czyli UDZIELENIEM ABSOLUTORIUM. W efekcie to stanowisko nie uzyskało większości głosów i nie mogło być dla rady rekomendacją do udzielenia absolutorium i można było po prostu na sesji wyjaśnić dlaczego w komisji nie znalazła się większość popierająca udzielenie takiej rekomendacji, przedyskutować i po ptokach. I tyle. Należało to po prostu tak zostawić jak było przegłosowane i podpisane. Stanowisko komisji było oczywiste. Dlatego nie wiem kto podkusił Pana Konarskiego, namieszał mu w głowie i przekonał że trzeba koniecznie RĘCZNIE zmienić treść stanowiska by było jasne dla rady że komisja jest za NIEUDZIELENIEM ABSOLUTORIUM. Było to bardzo nierozsądne, pochopne, niewłaściwe i tak naprawdę zamieniło całe stanowisko w masło maślane gdzie w jednej części komisja jest za a w drugiej przeciw. Wyszło takie wałęsowe "jestem za a nawet przeciw". To był oczywisty błąd. Niemniej jednak nagonka rozpętana przez pana przewodniczącego (przy wsparciu przyjaznych radnych) była całkowicie nieadekwatna, teatralnie rozdmuchana, krzywdząca, wręcz skandaliczna.
Oczywiście ostatecznie wszystko udało się załatwić w 3 minuty zgłaszając poprawkę do feralnej uchwały co wodzirej sprawnie uczynił w blaskach fleszy. Najpierw jednak musiał sprowokować nagonkę na przewodniczącego komisji i radnych głosujących za nieudzieleniem absolutorium burmistrzowi na komisji. Wszystko można było załatwić w kulturalny sposób i przedstawić po ludzku na sesji. Natomiast wtedy gwiazdor nie mógłby rozbłysnąć pełnią glorii, chały i intelektu za "wyśledzenie światowego spisku". Takich okazji przywalenia opozycji nie puszcza się płazem. Przykro się tego słuchało i oglądało. Natomiast czuję się oczyszczony bo pozbyłem się resztek złudzeń tak jak Pan Konarski. Bardzo mali ludzie kierują się po prostu najniższymi pobudkami.
Wielka szkoda że zabrakło na sesji radnego Zbigniewa Szczerby który jako jedyny ma odwagę zwrócić uwagę koledze wodzirejowi że sesja to nie estrada do puszenia się dla promowania własnej wspaniałości a każdemu radnemu należy się szacunek. Czyżby radny został poproszony by nie stawiać się na sesji bo jest dramat do rozegrania czy też sam stwierdził że nie będzie brał udziału w tym cyrku reżyserowanym przez przyjazne grono bo już mu ręce opadają? Naprawdę jestem ciekawy. Niemniej jednak ponownie dziękuję że jest głosem mieszkańców i nie daje sobie kneblować ust i zastraszać. Być może nieobecność była całkowicie przypadkowa co przyjmuję z ubolewaniem gdyż poruszono ogrom ważnych dla mieszkańców tematów i bardzo brakowało głosu Pana Szczerby. I być może radny Szczerba miałby odwagę publicznie ująć się za radnego Konarskiego lub chociaż przywołać do porządku wodzireja.

Sesja dostępna na tubie urzędu miasta Zakopane "XVII Sesja Rady Miasta Zakopane - 26 czerwca 2025"
Dramat rozegrał się od 7 godziny 26 minuty.
https://...
Ruska łonuca27.06.2025, 15:03
Oddawać te diety.....
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl