11.04.2026, 12:33 | czytano: 7191

Ostatnie fragmenty dawnych torów popularnej linii kolejowej przejmuje natura (zdjęcia)

Z tego ostrzeżenia natura sobie kpi "zabierając" ostatnie resztki torów. Zdj. Józef Figura
I w niczym jej nie przeszkadza "Zakaz wstępu" z ostrzeżeniem o karze postawiony przez kolejarzy.
Dziś zamiast huku lokomotyw usłyszymy tu szum rowerowych opon, a w pobliżu stacji Fabryczna tory pochłania las. Rowerzyści mknący dziś trasą z Nowego Targu na Słowację często nie zdają sobie sprawy, że jadą po nasypach, które kiedyś łączyły Galicję z Węgrami. Historia tej linii to gotowy scenariusz na film o wielkiej polityce, wojnach i zmieniających się granicach, które ostatecznie wymazały pociągi z lokalnego krajobrazu.

Ślady historii na szlaku


Wszystko zaczęło się na przełomie XIX i XX wieku. Wtedy to ambitne plany zakładały budowę strategicznego połączenia transwersalnego. Pociągi z Twardoszyna do Suchej Hory ruszyły 21 grudnia 1899 roku. Polacy na swoją kolej czekali do 1 lipca 1904 roku. To właśnie wtedy pierwszy skład połączył stolicę Podhala z granicą państwa w Suchej Horze, przejeżdżając przez Czarny Dunajec i Podczerwone.

Bezpośrednie połączenie Nowego Targu z Trzcianą (Trstená) i dalej z Królewianami (Kraľovany) funkcjonowało sprawnie aż do zakończenia II wojny światowej. Rok 1945 przyniósł jednak drastyczne zmiany. Ruch międzynarodowy zamarł na dobre, a tory na samej granicy między Podczerwonem a Suchą Horą stały się nieprzejezdne lub po prostu zniknęły.

Likwidacja trasy następowała etapami po obu stronach granicy. Słowacy podjęli radykalne decyzje w latach 70. XX wieku. W maju 1971 roku wstrzymali ruch pasażerski, kilka miesięcy później towarowy, a w 1975 roku oficjalnie zlikwidowali odcinek do Suchej Hory.

Polska część linii trzymała się nieco dłużej. Do 1981 roku pasażerowie mogli dojechać pociągiem do Podczerwonego. Do upadku komuny w 1989 roku kursowały tu jeszcze składy towarowe, obsługujące głównie lokalne żwirownie. Lata 1991-1992 przyniosły ostateczny demontaż torowiska.

Drugie życie na dwóch kółkach


Choć po stalowych szynach niemalże nie ma już śladu, samorządy z obu stron granicy znalazły sposób na wykorzystanie starego szlaku. W 2015 roku na dawnych nasypach otwarto Historyczno-kulturowo-przyrodniczy szlak wokół Tatr. Dziś to jedna z najpopularniejszych tras rowerowych w regionie.

Podczas wycieczki nadal można poczuć ducha dawnej kolei. Przy ścieżce stoją budynki stacji, m.in. w Podczerwonem i Suchej Horze: właśnie kończy się gruntowny remont stacji w Czarnym Dunajcu.
Rowerzyści korzystają także ze starych mostów kolejowych, które inżynierowie przystosowali do ruchu jednośladów. To dobry przykład na to, jak historia może zyskać nową, pożyteczną formę, służąc mieszkańcom i turystom w zupełnie inny sposób.
Choć zapewne wielu miejscowym łezka w oku się zakręci na wspomnienie danej kolei i tłumów wysiadających z pociągu przy bramie NZPS-u (Nowotarskich Zakładów Przemysłu Skórzanego "Podhale").
Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
GlobalneOślepienie17.04.2026, 10:29
Nie moze natura przejmowac,pisze zakaz wstepu ,mandat
Kolejka13.04.2026, 15:32
Ta linia kolejowa powinna być odtworzona żeby ograniczyć korki i ruch aut. Tak samo kolej powinno a powstać w kierunku Szczawnicy.
Karaluch13.04.2026, 03:50
Jak to nie ma śladu?
W środku lasu Kombinackiego stoi rudera niczym nie zabezpieczona. Miejsce spotkań elementu. Obok zdewastoeanego miejsca do odpoczynku znajdują się stare toksyczne podkłady drewniane które kolej nie wiedzieć czemu zostawiła. Dodatkowo pozostawiono torowisko. Nigdy nie doczekamy się uprzątnięcia tego terenu.
Skinheads 6911.04.2026, 21:03
Moj kochany las na os Bor ginie.W latach 80 to byl las teraz wycinaja na potege wszystkie piekne dorodne sosny.Czy ktos panuje nad tym,bo za dwa trzy lata bede lac tam beton pod nastepny supermarket.
Przewidująca z Grudziądza11.04.2026, 19:24
W Kamiennej Górze do Chełmska Śląskiego na nasypie gdzie tory zostały rozkradzione zrobiono piękną trase rowerową.
Okręg2111.04.2026, 18:46
Marzenie każdego złomiarza:) przytulić taki towar .
fajnie było11.04.2026, 17:20
W latach 1957-1060 kilka razy przejechałem się tym pociągiem z Nowego Targu do Czarnego Dunajca i z powrotem i powiem ,że fajnie było!
tam prokurator być od dawna11.04.2026, 17:16
Cała linia łącznie z synami i podbudową z tłucznia bazaltowego została sprzedana i rozkradziona po 1989 , a ci "gospodarze" dopiero dziś się obudzili. Szkoda słów na taką gospodarkę?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl