CZARNY DUNAJEC. Jutro dowiemy się, kto poprowadzi odrestaurowany budynek stacji kolejowej. Choć po torach od kilkudziesięciu lat nie ma śladu - klientelę dawnego dworca dostarczyć ma rowerowy Szlak Wokół Tatr.
To kolejny taki obiekt na kolarskim szlaku. Nieopodal, w Podczerwonem, stacyjna kawiarnia funkcjonuje tu doskonale. W sezonie pełno jest amatorów słodkości i szybkiej kawy nie tyle wewnątrz, co dookoła budynku. Deser czy posiłek na łonie natury po męczącym ściganiu smakuje wyśmienicie.Czy podobny los czeka najbliższą dawną stację linii kolejowej w Czarnym Dunajcu? Czas pokaże. Podczas jutrzejszej (5 sierpnia o godz. 10:00) licytacji mamy poznać dzierżawcę obiektu, który przejmie opiekę nad nim do końca 2032 roku.W budynku o powierzchni blisko 235 metrów kwadratowych ma się znaleźć miejsce pod małą gastronomię. Obok jest też niewielki budynek obsługi rowerzystów o powierzchni niespełna 27 metrów kwadratowych.
Miejsce to ma służyć wszystkim, którzy aktywnie spędzają czas. Latem mają tu zaglądać rowerzyści, rolkarze czy osoby biegające na Podhalu, a zimą narciarze biegowi.
Gmina odnowiła obiekty w ramach czwartego etapu projektu "Historyczno-kulturowo-przyrodniczy szlak wokół Tatr". Samorząd pozyskał na ten cel dotację z Unii Europejskiej z Programu Interreg Polska-Słowacja 2021-2027.
fi/















