01.09.2026, 16:12 | czytano: 7288

Wojewoda Małopolski: "Nie ma takiej możliwości, żeby ktoś przyjeżdżał tu i krzycząc, machając rękami, grożąc, strasząc, oświadczał, że koniki nie pojadą"

Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Zdj. MUW
- Nie ma takiej możliwości, żeby ktoś przyjeżdżał tu i krzycząc, machając rękami, grożąc, strasząc, oświadczał, że koniki nie pojadą. Ja z tego miejsca ze spokojem, ale pełną konsekwencją oświadczam, że koniki jeździły, jeżdżą i pojadą - oświadczył Wojewoda Małopolski Jan Krzysztof Klęczar, podsumowując wydarzenia związane z protestem DIOZ przeciwko przejazdom konnym do Morskiego Oka.
- Nie ma zgody na to, żeby ktoś swoim działaniem blokował normalne funkcjonowanie regionu, zastraszał organy władzy samorządowej, narażał na niebezpieczeństwo ludzi i zwierzęta, a także stwarzał zagrożenie w ruchu. Nie ma zgody państwa na to, żeby ktoś łamał prawo w imię budowania własnych zasięgów i popularności - mówił wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.
- Nie może być tak, że ktoś przyjeżdża sobie z innej części naszego państwa i będzie nam mówił w Małopolsce, jak mamy żyć i funkcjonować (...) Słowo "inspekcja" niestety zaczyna być nadużywane. Nie może być tak, że ktoś kupuje sobie coś, co przypomina mundur, pisze sobie "inspekcja" na plecach, a następnie zastrasza ludzi i wdziera im się do domu (...) Jesteśmy po rozmowach z poseł Urszulą Nowogórską i zwrócimy się (...), aby na poziomie krajowym unormować znaczenie słowa inspekcja - zaznaczył wojewoda Klęczar.

Wojewoda zapowiedział również, że przekaże premierowi informacje dotyczące sytuacji na Podhalu.

- Czuje się zobligowany do tego, aby w sposób obszerny i precyzyjny poinformować Pana Premiera o tym, co tutaj się dzieje. Przygotowałem już stosowne pismo, w którym opisałem całą sytuację i apeluję do Premiera o to, aby stanowczo wskazał, że poszanowanie dla lokalnej tradycji i kultury jest niezwykle ważne i istotne i nie może podlegać dyskusji - mówił wojewoda Klęczar.

oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
Jaga03.09.2026, 13:49
Do PiS sprzedał.
Nie wiem człowieku co ty bierzesz nawet Tusk takiego kłamstwa by chyba nie wymyślił .
Wejdź sobie w dokumentację kto sprzedał PKL a kto je odkupił .
Masz czarno na białym w 2013 pkl sprzedała koalicja PO i PSL a w 2018 odkupił je Mateusz Morawiecki i PiS.
Więc nie wypisuje głupot .
A co do redakcji Podhale 24 to nie powinni nawet udostępnić tego kłamliwego wpisu .
;)03.09.2026, 11:27
A co robi tam przedstawiciel TPN-u, wstydził by się, 20 baniek wyrzucą na elektryki. A na śmigłowiec dla TOPR- nie ma ?
mądry i skromny02.09.2026, 16:55
Nikt wam nic za darmo nie da, nic dla was nie zrobi. To tylko mieć będziecie, co wywalczcie w sprawiedliwej walce albo wypracujecie własnymi rękami- Wincenty Witos!!!- Zaprzestańcie kłótni i sporów między sobą. Razem możecie dokonać cudów, osobno do niczego nie jesteście zdolni. Dziś zniszczą konie, jutro krowy a potem staniemy się parobkami na własnej ziemi!!! Bóg z nami, c...j z wami!!!!
PiS sprzeda wszystko co polskie02.09.2026, 13:30
Dobrze ze nie z PiS
to ludzie z PiS sprzedali kolejkę
to i sprzedaliby transport do Morskiego
szasunek02.09.2026, 11:21
Pomimo iż nie podzielam z tym Panem poglądów partyjnych to w tej kwestii zachował się profesjonalnie i ma moje pełne poparcie
ceper02.09.2026, 08:46
Ktoś węszący dobrą kasę parę lat temu nasłał panią z Zakopanego z Vivy ale była za cienka w barach no to nasłał teoretycznie mocniejszych aktywistów z Dolnego śląska, śmierdzi to wszystko na kilometr
Rolnik02.09.2026, 07:08
Powiedz Pan Panu Premierowi jakie jaja Pana Koledzy z KOWR ot Kraków wyprawiają w Rabie Wyżnej i jak walczą i niszczą inicjatywę rolnika który choduje konie i krowy -ten który chciał budować Biogazownie Rolniczą i tworzy miejsca pracy dla wielu osób na Podhalu
okoliczny.01.09.2026, 22:53
Ja juz ponad 10 lat temu mowilem niejakiej pani z lodzi ze ona myslac dobro koni mysli i widzi w oczach tysiace meleksow na trasie do MO. Inspektor to urzednik panstwowy egzekwujacy odpowiednie przepisy. policja powinna w 1 kolejnosci zerwac slowo inspektor z umundurowania. Jak mozna nazwac sie wojewoda jezeli jest sie starosta . Mozna nosic na pagonach stopnie wojskowe?? Nie. To jakim prawem jakis oszolom nazywa sie inspektorem? Wszelkie takie organizacje ktore dostaja nawet zlotowke od sponsora ktory moze miec ewentualny interes w miejscu protestu powinien byc karany dlugoletnim wiezieniem za lapownictwo a przedsiebiorca za korupcje.
Ja01.09.2026, 21:59
Brawo!
Odeon01.09.2026, 21:32
Dolnośląski INSPEKTORAT niech się zainteresuje szczurami w śmietnikach we Wrocławiu. I fatalnym jedzeniem za stówkę w słynnym ZOO, bo chyba robią hamburgery z krokodyla. Wreszcie ode mnie brawo za reakcję.
Anka01.09.2026, 21:19
Nareszcie władza się obudziła.
co by to jeszcze lunąć?01.09.2026, 20:02
Premierowi niech nic nie opowiada bo tamten jeszcze zechce sprzedać Morskie Oko.
Taka prawda01.09.2026, 18:48
Ja myślę, że w rejon Morskiego Oka trzeba przelokować Brygadę Strzelców Podhalańskich. Nastanie spokój.
Góry górą01.09.2026, 18:40
Lepiej niech nie wciąga do tego premiera bo on zaraz będzie kombinował jak i komu sprzedać trasę nad morskie Oko tak jak kiedyś to było z kolejką na kasprowy
Leszek Kusiak01.09.2026, 17:56
Brawa dla Wojewody , pierwszy krok do ukrócenia bezprawia i podszywania się pod jakieś wydumane organa
zrobek01.09.2026, 17:52
Nie wiem z jakiej parti ,ale szacun
Wojtek01.09.2026, 17:46
Wreszcie władza się obu
dzla
Kozaki01.09.2026, 17:33
Do premiera niech Wojewoda nie pisze, ten zaraz wymyśli jak sprzedać prawo do wożenia do Morskiego Oka. Tak sobie myślę.
Doświadczenie w podobnym temacie już ma
szuser01.09.2026, 16:53
Brawo wojewoda1
wrrr01.09.2026, 16:41
co tam Premier, tu potrzebne są Siły Pokojowe ONZ.
Pijawka01.09.2026, 16:14
Bo cóż wtedy jest wart dobrze opłacany aparat urzedniczy?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl