aktualności

Związek lekarzy ostrzega: od 1 sierpnia w szpitalu w Nowym Targu może zabraknąć lekarzy internistów i kardiologów

Wtorek, 2 lipca 2013 / 10:50

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy ostrzega w rozesłanym do mediów stanowisku OZZL, że konflikt dyrekcji Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu z lekarzami, może odbić się na pacjentach.

W przesłanym dziś do naszej redakcji oświadczeniu czytamy: „Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy czuje się w obowiązku przestrzec mieszkańców powiatu nowotarskiego, że od 1 sierpnia 2013 roku w szpitalu w Nowym Targu może zabraknąć lekarzy internistów i kardiologów na oddziałach: internistycznym i internistyczno-kardiologicznym. Wskutek tego oddziały te mogą zostać zamknięte lub ich działalność może zostać ograniczona. Będzie to efekt konfliktu między dyrekcją szpitala, a lekarzami w/w oddziałów.

Pierwotną przyczyną konfliktu był - według lekarzy - zamiar połączenia obu oddziałów przez dyrektora szpitala. Lekarze zaprotestowali przeciwko temu, a gdy to nie przyniosło rezultatu – złożyli gremialnie wypowiedzenia z pracy, których termin mija z końcem lipca br. Lekarze zaprotestowali, bo ich zdaniem połączenie oddziałów wiązałoby się ze zmniejszeniem kadry lekarskiej (zwłaszcza na dyżurach), co stanowiłoby zagrożenie dla zdrowia i życia chorych oraz bezpieczeństwa pracy lekarzy.

Zdaniem dyrektora nie było zamiaru połączenia obu szpitali a lekarze niepotrzebnie „podnieśli alarm”. Wobec tego w dniu 13 czerwca zawarto porozumienie, przewidujące, że oddziały nie zostaną połączone, a wszyscy lekarze, którzy złożyli wypowiedzenia powrócą do pracy. Do realizacji tego „porozumienia” jednak nie doszło. Dyrektor szpitala – pod pretekstem, w ocenie lekarzy absurdalnym - odmówił przyjęcia wszystkich lekarzy z powrotem do pracy na podstawie umowy o pracę, oferując im w zamian tzw. „kontrakt” („umowę śmieciową”). Rodzi się zatem podejrzenie, że dyrektorowi od początku tylko o to chodziło, aby podstępnie „wyrzucić” lekarzy z obu oddziałów na „kontrakty”. Dyrektor może chcieć w ten sposób – po pierwsze uzyskać większą swobodę w ewentualnym zmniejszeniu kadry lekarskiej, po drugie – przerzucić na lekarzy odpowiedzialność za obniżenie jakości leczenia (wynikające z niedofinansowania szpitala przez NFZ), po trzecie – zlikwidować organizację zakładową OZZL, której członkowie wywodzą się głównie z obu w/w oddziałów. Organizacja zakładowa OZZL jest bowiem teraz jedynym niezależnym podmiotem, upominającym się o bezpieczeństwo chorych i pracowników.

Wobec powyższego, lekarze z obu oddziałów zdecydowali się pozostawić w mocy ich wypowiedzenia z pracy. Od 01 sierpnia br. może zatem zabraknąć lekarzy na tych oddziałach, co grozi ich zamknięciem lub ograniczeniem działalności. W ocenie zwalniających się lekarzy - dyrekcji nie uda się zatrudnić odpowiedniej liczby ich zastępców, bo lekarze nie zechcą być narzędziem dyrektora w walce z innymi lekarzami, a pośrednio – pacjentami. ZK OZZL popiera lekarzy z Nowego Targu w ich działaniach. Wyrazem tego jest apel ZK OZZL o niezatrudnianie się innych lekarzy na obu w/w oddziałach do czasu rozwiązania konfliktu oraz zarezerwowanie odpowiedniej sumy pieniędzy na ewentualną pomoc dla lekarzy, którzy zwolnili się z pracy w szpitalu w Nowym Targu.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

zobacz także

Zobacz pełną wersję podhale24.pl