18.03.2014, 21:50 | czytano: 3621

Wraca sprawa schodów na Krupówkach. SKO ostro krytykuje decyzję burmistrza o legalizacji budowli

zdj. Regina Korczak Watycha
Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało decyzję burmistrza Zakopanego z sierpnia ub. r. o udzieleniu zezwolenia firmie H&M na zajęcie pasa drogowego przy budynku na ul. Krupówki 49 - za nieważną i podjętą z "rażącym naruszeniem prawa".
Chodzi o 25 m kwadratowych na których nielegalnie i wbrew Radzie Miasta (ulica stanowi własność gminy) wybudowano schody i podjazd dla osób niepełnosprawnych. Sprawa ciągnie się od kilku lat. Pisaliśmy o tym m. in. w artykule Zgoda na na legalizację schodów wbrew woli Rady Miasta.
Firma, której udziałowcem jest syn burmistrza Zakopanego dobudowała do kamienicy, w której mieści się sklep sieciowy H&M - schody. Urząd Miasta wszczął postępowanie administracyjne, a sprawa nielegalnej budowy trafiła do sądu. Ze względu na związki rodzinne z inwestorem - burmistrz Majcher wyłączył się z prowadzenia postępowania administracyjnego i decyzję scedowano na burmistrza Nowego Targu. Dwa razy Marek Fryźlewicz uznawał legalność schodów (w 2011 i 2013 r.) - szczegóły tutaj.

SKO decyzję nowotarskiego burmistrza uchyliło. Gdy sprawa znów wróciła do Zakopanego (syn burmistrza nie był już wnioskodawcą) - Janusz Majcher w sierpniu ub. roku zalegalizował budowlę, wyraził zgodę zajęcie pasa drogowego przy Krupówkach i ustanowił roczny czynsz dla dzierżawcy.

Wydawało się, że kwestia schodów zostanie zakończona. Ale wtedy wkroczył Prokuratur Rejonowy w Zakopanem, który wysłał do SKO sprzeciw wobec decyzji burmistrza Majchra. Kolegium przychyliło się do argumentacji Prokuratury. W uzasadnieniu SKO pisze o "rażącym naruszeniu przepisów prawa" oraz że "wydana przez burmistrza Zakopanego zgoda na zajęcie pasa drogowego obarczona jest kwalifikowaną wadą prawną, uzasadniającą stwierdzenie jej nieważności".

Orzeczenie SKO nie jest ostateczne. Strony mogą złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Radio Alex, opr.s/
komentarze
ale badyl z ciebie...23.03.2014, 12:16
I co Aleku? Twoja wyrocznia Krakowska po tygodniu odkryła temat i już wierzysz? Hłe hłe hłe
xxx20.03.2014, 10:51
i tak do usr.... śmierci
zrób ty tak biedaku to zobaczysz!!!
hej19.03.2014, 20:20
Młody Majcher mógł zrobić schody w obrysie swojego placu, ale szkoda mu było powierzchni użytkowej to postanowił ukraść 25m gminnego mienia. Kombinował, że kara bedzie mniejsza niż kasa za wynajem 25 m bogatej firmie H&M i się nie mylił, bo tatuś kazał mu płacić 5 stówek rocznie. Ktoś wie, ile trzeba dać za 25-cio metrowy lokal przy Krupówkach? Ile tysięcy miesięcznie? To "towarzystwo' jest do tego stopnia bezczelne, że postawili ogromne gabloty wystawowe na tych schodach. Co Majcher i Fryźlewicz robią jeszcze na swych stanowiskach. Wojewoda już dawno powinien wylać tych sobiepanków na ***** ****
cdn19.03.2014, 19:00
Nikt nielegalnych schodów nie zalegalizował, Właścicielem gruntu na którym znajdują się te nielegalne schody jest Gmina Miasto Zakopane i dysponować majątkiem samorządu zakopiańskiego może wyłącznie on sam a nie żaden burmistrz Nowego Targu. Samorząd Zakopanego wyraził w tej sprawie swoje negatywne stanowisko i nielegalne schody wcześniej czy później będą usunięte z działki gminnej - karna opłata za nielegalne zajęcie pasa drogowego o pow. 25m kw. wynosi 900 tys. zł rocznie - schody sobie stoją i licznik dalej idzie ...i dług rośnie
do badyla19.03.2014, 17:45
Nadal twierdze że Badyl jesteś :-P
Nie rozumiesz czym jest SKO a czym nadzór budowlany i sąd.
zakopion19.03.2014, 16:15
Samorządowe Kolegium Odwoławcze nic nie może teraz zrobić. Grzegorz Majcher wygrał sprawę w sądzie i wyrok jest prawomocny
ha19.03.2014, 15:24
Ale żeby dwóch burmistrzów legitymizowało łamanie prawa? SKANDAL
Alek nie AleX19.03.2014, 15:17
Do " ale badyl z ciebie" Ta informacja jest z 13 lutego 2014 . Wyrok jest prawomocny.Grzegorz Majcher, syn burmistrza Zakopanego, wygrał w sądzie sprawę przeciwko inspekcji nadzoru budowlanego. Sąd uznał, że urzędnicy zarówno z powiatu tatrzańskiego, jak i z instancji wojewódzkiej zbyt pochopnie odmówili mu wydania pozwolenia na użytkowanie sławnej kamienicy przy Krupówkach. Tam mieści się sklep sieci H&M. To spory sukces młodszego z Majchrów, który o legalizację swojej kamienicy walczy już od 2010 r.
Po czterech latach prawnych przepychanek pomiędzy urzędnikami inspekcji nadzoru budowlanego, a Grzegorzem Majchrem wygląda na to, że syn burmistrza miał rację.

Twierdził, że kamienica stojąca przy ul. Krupówki 49 w Zakopanem musi zostać dopuszczona do użytku. Choć działający tu sklep odzieżowy faktycznie otwarty jest od grudnia 2010 r., to jednak obecnie jego personel sporo ryzykuje wpuszczając do środka klientów. Budynek dalej jest nieodebrany przez nadzór budowlany, a przez to w teorii może stwarzać niebezpieczeństwo dla ludzi.

- Nie mogliśmy dopuścić budynku do użytkowania, bo prowadzą do niego schody, które inwestorzy postawili bez pozwolenia na działce należącej już do miasta (oprócz G. Majchra budynek należy jeszcze do małżeństwa Wajdów - przyp. red.)- tłumaczył jeszcze w 2010 r. Jan Kęsek, szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Zakopanem.
Właściciele kamienicy byli jednak innego zdania i odwołali się od decyzji Kęska. Sprawa najpierw trafiła do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, a gdy ten podtrzymał decyzję kolegów z Zakopanego, Grzegorz Majcher odwołał się do sądu.
- I tam sprawę wygraliśmy - wyjaśnia syn burmistrza Zakopanego. "Krakowskiej" przyznał to po raz pierwszy. We wrześniu zeszłego roku Wojewódzki Sad Administracyjny w Krakowie uznał, że PINB i WINB nie miały prawa odmówić mu wydania pozwolenia na użytkowanie budynku. Ani WINB, ani PINB nie odwołały się od tej decyzji.


Wyrok uprawomocnił się.
Syn burmistrza twierdzi, że musiał wynająć kamienicę firmie H&M, bo inaczej nie miałby za co płacić rat kredytu zaciągniętego na jej budowę. Gdybym czekał aż urzędnicy zrozumieją swój błąd i odbiorą budynek, zostałby bankrutem.

- Teraz liczę, że kamienica zostanie odebrana w szybkim terminie. W sumie dziwię się, że pozytywny dla mnie wyrok zapadł we wrześniu, a dom dalej jest nieodebrany - kończy.
Na szybką legalizację kamienicy z H&M jednak się nie zanosi. Jak tłumaczy Artur Kania, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego w Krakowie, sąd nie nakazał zalegalizowania kamienicy, ale ponownie przeprowadzenie całej procedury.

Jak dodaje urzędnik, w tej sytuacji nie jest wykluczone, że Jan Kęsek z PINB w Zakopanem odkryje podczas kontroli przeszkody, z powodu których budynek nie zostanie jednak odebrany. Kamienica może więc być legalna równie dobrze za kilka tygodni, co za kilka lat.

Na razie syn burmistrza Zakopanego zdecydowanie wygrywa z urzędami w wielowątkowej batalii o legalizację kamienicy czy prowadzących do niej schodów.

Jak udało nam się ustalić z urzędnikami PINB wygrał bowiem nie tylko postępowanie ws. odmowy legalizacji kamienicy. W Krakowie kilka miesięcy temu uznali ponadto, że powiatowy nadzór budowlany z Zakopanego nie miał prawa wydać nakazu rozbiórki sławnych schodów prowadzących do sklepu H&M. Wyrok jest już prawomocny i zakopiańscy urzędnicy także tą sprawę będą musieli teraz zbadać od początku.


Problem z kamienicą przy Krupówkach (zwany aferą "Majchergate") rozpoczął się po tym, jak wyszło na jaw, że
wybudowana (w 2010 r.) zgodnie z prawem kamienica na Krupówkach nie ma wyjścia na deptak. Wtedy właściciele obiektu postawili na miejskim gruncie schody. Zrobili to jednak zanim zapytali miasto, czy mogą zająć kilkadziesiąt metrów pasa drogowego. Dodatkowo, zdaniem PINB, na same schody też powinni mieć pozwolenie na budowę. Sąd w zeszłym roku stwierdził jednak inaczej.


Kamienica przy Krupówkach 49 to nie jedyny budynek, z powodu którego Grzegorz Majcher popadł w konflikt z prawem. Przed laty kupił on także stary dom na Antałówce, który zaczął rozbudowywać. Zdaniem urzędników, nie miał na te prace pozwolenia. W z wiązku z tym PINB zatrzymała roboty i skierował sprawę do prokuratury. Sąd uznał winę Majchra i ukarał go karą grzywny. PINB wszczęła wówczas procedurę legalizacyjną. Potrzebne dokumenty Majcher dostarczył w lipcu 2013 roku. Od tego czasu Jan Kęsek z PINB nie potrafi zdecydować, czy budynek można zalegalizować, czy trzeba go rozebrać. Nasi dziennikarze pytają go o tę sprawę od września 2013 r. Za każdym razem słyszeli, że decyzja będzie za kilka dni. Nie ma jej do dziś.. Badyl to jest z Ciebie.
derr19.03.2014, 15:05
Faktycznie to nowe info. Decyzja SKO jest sprzed 2 dni.
pamięć wsteczna.19.03.2014, 14:28
Poprzednicy Majchra nie takie cuda serwowali zakopiańczykom. Przypomnieć wam Makowskiego? Sami przyznacie że te schody to mały pryszcz ,wrzody już były.
ale badyl z ciebie...19.03.2014, 14:04
Te, "Alek" - a czytać umiesz? To kolejna decyzja po legalizacji przez Majchra.

cyt. Janusz Majcher w sierpniu ub. roku zalegalizował budowlę, wyraził zgodę zajęcie pasa drogowego przy Krupówkach i ustanowił roczny czynsz dla dzierżawcy. Wydawało się, że kwestia schodów zostanie zakończona. Ale wtedy wkroczył Prokuratur Rejonowy w Zakopanem, który wysłał do SKO sprzeciw wobec decyzji burmistrza Majchra"...

Panimajesz? Nie? No to jeszcze raz: SKO uwaliło tę decyzję burmistrza sprzed kilku miesięcy na którą się powołujesz.
pomożecie - pomożemy19.03.2014, 13:54
Panie burmistrzu proszę się nie martwić i zapamiętać słowa nowotarskich urzędników przytaczane tu na podhale24 - że SKO to nie wyrocznia i że opinie kolegium są ciągle obalane przez sąd administracyjny.
Nowotarżanie nie dadzą panu zginąć!!!
Alek nie AleX19.03.2014, 13:52
Ależ jakie wy macie stare wiadomości. Przecież czytałem nie dalej jak trzy tygodnie temu w Krakowskiej , że sąd przyznał rację synowi burmistrza Majchra i schody są legalne i pozostaną.
swój19.03.2014, 12:49
jolu...
wybaczać można ale bez przesady!!!
schody niech zostaną ale kara niech będzie
adekwatna /surowa/do skali problemu.
jak jeden zapłaci/np.odda całoroczny czynsz/
to będzie sprawiedliwie.
a drugi się wtedy zastanowi czy warto.
Jacek19.03.2014, 09:25
Ręka rękę myje. Tyma razem. Obaj burmistrzowie tj. Fryźlewicz i majcher najwyraźniej je nie domyli i ktoś to zauważył
Jola19.03.2014, 08:29
Problem owych schodów pokazuje jak można być zawistnym, a gdzie przebaczenie katolicy drodzy. Marnujecie czas urzędnikom a życie biegnie. Schody pewnie pozostaną chociaż nas nie będzie.
hej19.03.2014, 07:59
@ swój - doskonały komentarz. Dlaczego właściciele straganów z serkami muszą płacić bajońskie sumy za zajęcie jednego metra kwadratowego podczas gdy syn burmistrza za zajęcie 25 metrów płaci 500 zł....... ROCZNIE!! Tak się obruszamy na Putina, a co innego robią Majcher i Fryźlewicz? To samo, tylko skala bezczelności inna
znajomy z N T18.03.2014, 22:57
Szanowny Panie Burmistrzu,
zawsze Pana ceniłem, ale z tym tematem podłożył się Pan koncertowo - niestety...
swój18.03.2014, 22:32
to niech Majcher.. da każdemu po 25m2
i Krupówki będą nasze...
jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie...
tam to jakiś trójkąt zakopiański
dziura,schody i wytrysk...
ciekawe co po sobie zostawi następny?
baciok@18.03.2014, 22:12
Panie Majcher nie piszę Panie Burmistrzu bo na ten tytuł pan nie zasługuje jest pan żałosny. ale jeszcze kilka miesięcy.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl