22.06.2014, 10:28 | czytano: 2976

Wianki na Dunajcu- impreza inaugurująca lato w Krościenku

zdj. Zdzisław Soliwoda
KROŚCIENKO. W sobotę poprzedzającą Noc Świętojańską w „Amfiteatrze pod Wierzbą" została zorganizowana impreza "Wianki na Dunajcu". Zwyczaj tych spotkań zapoczątkował kilkanaście lat temu Józef Ferko, ówczesny prezes krościeńskiego oddziału Związku Podhalan.
Na scenie amfiteatru poza artystycznymi występami odbyła się licytacja wianków, a dochód z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na Fundację Stowarzyszenie Dzieci Niepełnosprawnych Oddział Krościenko, Szczawnica, Konin, Bychawa oraz Tarnów. Są to instytucje z którymi współpracuje Krystyna Aleksander - współorganizatorka - obok Gminnego Centrum Kultury w Krościenku sobotniej zabawy.
Rzucanie wianków do wody oraz wróżenie z wianków, jako symbolu panieństwa wiąże się z dawnymi, ludowymi tradycjami. Ten obyczaj nie jest związany z Nocą Świętojańską a kultywowany był powszechnie na terenach gdzie były rzeki i jeziora. Kiedyś popularny był wyłącznie wśród panien i kawalerów. Zwyczaj ten dotyczył zamążpójścia i wyczekiwanej miłości.

W tę najkrótszą, magiczną noc dziewczęta na wydaniu wiły wianki, podpalały umieszczone w nich świeczki i puszczały je do wody. Z biegiem czasu zaczęto pleść wiązanki z siedmiu czarodziejskich ziół: bylicy, rosiczki, szałwii, łopianu, ruty, dziewanny i dziurawca. Miały odstraszać złe duchy, chronić przed chorobą i gwarantować dobre zamążpójście. Jeśli wianek płynął równo, a świeca paliła się jasnym płomieniem, lub gdy wyłowił go ukochany – wróżba była pomyślna. Dla młodych ta noc stanowiła niekiedy jedyną możliwość wyboru partnera bez pośrednictwa swatów i podporządkowania się woli rodziców.

Obecnie puszczanie wianków jest już tylko zabawą, a wróżb z nią związanych nikt nie traktuje poważnie. Natomiast ta tradycja przyciąga co roku do Krościenka wielu turystów a wspólna zabawa łączy się co roku z możliwością wylicytowania lub kupienia jednego z ponad 100 wianków wykonywanych specjalnie na tę okazję.

W amfiteatrze tradycyjnie zaprezentowały się krościeńskie zespoły: Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Pieniny" oraz Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej z Krościenka nad Dunajcem. Na scenie amfiteatru wystąpiły także: zespół „Triola" z pracowni muzycznej Powiatowego Centrum Kultury w Nowym Targu, sekcja wschodnich sztuk walk z Grywałdu oraz zespół „Folk Power".
Na zakończenie Krystyna Aleksander podziękowała wszystkim, którzy zaangażowali się w tę charytatywną imprezę, szczególnie Lidii Kucharskiej i Marii Konieczny, które razem z panią Krystyną wykonały ponad 100 wianków oraz dodatkowo 6 wianków z żywych kwiatów na licytację. Podziękowania otrzymała także Monika Ziemianek- Sztajer za wykonanie dodatkowych dwóch artystycznych wianków.

Podziękowania za wsparcie finansowe popłynęły także do pani Marii Kacwin (Lody u Marysi), pani Janiny Cisowskiej z Poznania, pana Jana Litwina z Nowego Targu za przekazanie zabawek dla dzieci niepełnosprawnych oraz dla wszystkich występujących i biorących czynny udział w licytacjach.

Tekst i zdj. Zdzisław Soliwoda
komentarze
ewe23.06.2014, 11:19
nareszcie jakas impreza pamietamy czasy kiedy w kroscienku festyny zaczynały sie od maja trawały po wrzesień ... tak niewiele potrzeba by turysci mieli po co przyjezdzac do tej malowniczej miejscowosci ...oby tak dalej
topielec22.06.2014, 16:32
Ej Krościenko a gdzie Wasza poselska Gwiazda nie rzuca wiankiem?
Don Pedro22.06.2014, 12:02
No i dobrze niech się coś dzieje!
Zobacz pełną wersję podhale24.pl