25.09.2014, 00:06 | czytano: 2160

Kolejna tura spotkań w sprawie budżetu obywatelskiego, czyli o zaszczepianiu "bakcyla obywatelskości" i obowiązującej rejonizacji

zdj. Michał Adamowski
NOWY TARG. - To nie burmistrz i radni wiedzą, co jest najbardziej mieszkańcom potrzebne, tylko sami ludzie - oświadczył Marek Fryźlewicz otwierając kolejne spotkanie związane z budżetem obywatelskim. - Już są, nie wiem ile, ale są zgłoszone projekty. Namawiam, by się zaangażować, zmobilizować sąsiadów, zgłaszać projekty i głosować na nie - dodał burmistrz.
O poprzednich czterech spotkaniach konsultacyjnych powiedział, że były "stricte informacyjne". - Dziś omawiany będzie przykładowy projekt. W tym mieście są tacy, co wszystko podważają. Ale to jest sprawa godna zainteresowania, ponad sto samorządów bierze w udział w tworzeniu budżetu obywatelskiego - przypomniał burmistrz.
- Zmieniamy zasady komunikowania się między sobą - zapowiedział Marcin Ozorowski.- Wcześniej najwięcej polemiki wzbudzały zasady i regulamin. Nie wszystkie uwagi i sugestie przyjęliśmy, bo by to wywróciło ten regulamin do góry nogami, ale uwzględnimy je w przyszłym roku.

Dlatego wbrew obietnicom złożonym na poprzednim spotkaniu, że "pojawi się dodatkowa opcja przy karcie do głosowania i ktoś mieszkający w jednej części miasta będzie mógł decydować o inwestycji w tej dzielnicy, chociaż nie jest tam zameldowany" - jednak rejonizacja nadal obowiązuje. Nieważne gdzie się mieszka, ważne gdzie się jest zameldowanym. Głosować można będzie tylko na projekt z dzielnicy, w której ma się meldunek. Nieważne, że ktoś zna lepiej potrzeby innej części miasta.

Marcin Ozorowski tłumaczył to "przyjętymi zasadami". - To Państwo będziecie decydować co powstanie, co zostanie zmienione, upiększone. To Waszym głosem Nowy Targ będzie się zmieniał - mówił i podpowiadał pomysły - "małe enklawy zieleni, rabatki, place zabaw, chodnik, może brakuje imprez plenerowych festynów, festiwali, jakie należałoby zorganizować wydarzenia kulturalne lub artystyczne?". Tłumaczył jak przygotować projekt, wyliczyć koszty, przygotować mapki, ustalić kwestie własnościowe terenu, na którym miałaby powstać jakaś inwestycja, jak rysować proste schematy.

- Nie demonizujmy tego szacowania kosztów, to proste. Wystarczy wystukać w Internecie nazwę jakiegoś urządzenia, wyskoczą setki ofert, bierzemy "środkową", czyli szacunkową i wstawiamy do projektu - uspokajał Doradca Burmistrza d/s realizacji strategii rozwoju miasta.

Na uwagę jednego z radnych obecnych na spotkaniu, że może się okazać iż po ogłoszeniu przetargu kwota ta będzie większa i dany projekt może kosztować więcej, niż przyznane dzielnicy 250 tys zł - Marcin Ozorowski potwierdził, że w takim przypadku propozycja mieszkańców zostanie odrzucona.

- To co przekroczy limit nie będzie realizowane. Ale to będzie ważny sygnał dla radnych. My przekażemy Radzie, że mieszkańcy się danym zagadnieniem interesują. Zresztą, jeśli koszty jakiegoś pomysłu przekroczą przyznaną pulę środków to myślę, że nic się nie stanie. Pan burmistrz nie będzie ani ślepy, ani głuchy i będzie reagować w takich sytuacjach, bo ma takie możliwości. Ja nie mogę za niego oczywiście decydować, ani na niego wpływać - zastrzegł. Siedzący obok burmistrz nie zareagował.

Sprawa pieniędzy jest ważna. Nie można bowiem planować przesunięć między dzielnicami. Jeśli w jednej części Miasta pojawią się pomysły za 200 tys. zł, a w innej za 300 tys, to nie będzie można "zaoszczędzonych" 50 tysięcy przeznaczyć na nadwyżkę do tej drugiej. Pierwsza dzielnica "straci" niewykorzystane 50 tysięcy, a druga straci projekt, który okaże się za drogi.

- Proponuj swoje rozwiązania; dyskutuj z innymi; przekonuj do swojego projektu - to są trzy filary konstrukcji budżetu obywatelskiego. Chodzi o zaszczepienie Państwu "bakcyla obywatelskości" - apelował prowadzący spotkanie.
Przy tworzeniu rankingów pomysłów z danej dzielnicy pod uwagę brany będzie głos mieszkańców. Ale tylko w przypadku najdroższego projektu. Załóżmy, że mieszkańcy zaproponują cztery inwestycje: (ceny przypadkowe) remont chodnika za 200 tys. zł, dodatkowe latarnie za 80 tys. zł, nowe piaskownice i huśtawki za 60 tys. zł i zorganizowanie wyborów Mistera Osiedla za 20 tys zł. Pula wynosi ćwierć miliona. Dlatego - jeśli najpopularniejszy będzie pomysł z chodnikiem i ten projekt przejdzie, to bez względu na to ile osób będzie głosowało na latarnie i huśtawki - drugim projektem realizowanym z tej dzielnicy będą wybory Mistera. Nawet jeśli zagłosuje na niego tylko potencjalny kandydat. Dlaczego? Bo, i latarnie, i huśtawki są za drogie. Jak przyznał Marcin Ozorowski - ważniejsza będzie kwota, niż głosy poparcia.

- W ten sposób ten budżet traci na obywatelskości - zauważył Janusz Tarnowski i zaproponował organizację popołudniowych zajęć w szkołach, "by szkoła znów tętniła życiem". Paweł Liszka zapowiedział powstawanie projektu utworzenia w Szkole Podstawowej nr 2 profesjonalnie wyposażonej pracowni matematyczno-przyrodniczej. - Zachęcam do głosowania na ten projekt - dodał.

Pojawiła się też sugestia dodatkowego oświetlenia osiedla Wojska Polskiego. - Obok apteki jest ciemno i strach tamtędy chodzić. Nawet jak Policja przyjeżdża, to nie wysiadają z samochodu, bo się boją żeby nie dostać czymś w głowę - argumentowała jedna z uczestniczek spotkania.

Komentarz:
Czuję się w obowiązku namawiać Państwa do uczestniczenia w tych pracach, bo być może wyniknie z całej tej inicjatywy coś dobrego. Byłam świadkiem jak zbywani i lekceważeni byli na sesjach Rady Miasta ludzie, którzy chcieli "małych rzeczy": kawałka chodnika tam, gdzie wydeptano już ścieżkę, dosadzenia kilku krzewów w miejscu, gdzie mieszkańcy spacerują, postawienia kilku koszy na śmieci itp.

Pomijając fakt roku wyborczego, wprowadzonego regulaminu i zasad, które według mnie - dzielą mieszkańców, zamiast nas jednoczyć (bo nie ma np. możliwości poparcia projektów ogólnomiejskich) - to może być sposób na zrobienie czegoś, na czym skorzystamy. Tak powstał przed laty skate park.

Niewiele osób przychodzi na spotkania konsultacyjne. Znacznie więcej komentuje te wydarzenia, choćby tu na Podhale24. Różne macie Państwo opinie - z reguły negatywne, ale ponieważ czytających jest więcej, niż piszących być może są wśród Was tacy, którzy mają jakiś pomysł. Na stronie www.obywatelski.nowytarg.pl powstało forum, gdzie można będzie porozmawiać na temat różnych koncepcji.

Sabina Palka
komentarze
ciekawski29.09.2014, 10:33
parę dni już minęło od mojego poprzedniego wpisu a w dalszym ciągu nie mogę się zarejestrować na www.obywatelski.nowytarg.pl by oddać głos na jedną z inicjatyw - może to właśnie o to się rozchodzi, żeby zniechęcić ludzi do głosowania utrudniając im rejestrację
KMS27.09.2014, 14:04
Z nami Nowotarżanami to już tak jest, że myślimy żeśmy najmądrzejsi i najsprytniejsi. Zawsze czepiamy się i doszukujemy jakiś kruczków. A po co? Byłem na spotkaniu i mogę z całą pewnością stwierdzić, że są na nich dwie grupy ludzi: Ci co przyszli się czegoś dowiedzieć i Ci co przyszli ponarzekać. Budżet obywatelski jest po raz pierwszy w Nowym Targu. Ma pewne założenia. Ale oczywiście są tacy, którzy na start już chcieliby jej zmieniać. Tylko, że Ci co najgłośniej krzyczą nie złożyli jeszcze żadnych projektów ani nie podjęli inicjatywy. I to jest przykre. Mamy określone pewne ramy, trzeba najpierw coś w tym ramach zrobić a dopiero potem będzie wiadomo czy jest dobrze.
Jakże możemy wymagać by inni dostosowywali się do nas skoro sami nie potrafimy dostosować się do inny?
Piernik26.09.2014, 21:03
@MS byłeś na spotkaniu i widziałeś jak taka pani się zachowywała. Jej nie interesowała odpowiedz. Chciała sobie pokrycie. Z resztą jest z tego znana. Wystarczyło posłuchać co mówi do siedzącego obok fotografa. To dopiero była poezja.
MS26.09.2014, 13:18
Dla mnie cała idea budżetu obywatelskiego zakończyła się podczas spotkania w dwójce. Burmistrz siedział tyłem do ludzi, burczał pod nosem ale wystarczająco głośno żebym usłyszał jak odpowiedział na pytanie jednej pani. Ona się pytała dlaczego coś nie może być zrobione, a on burknął "bo nie".
Klasa zachowanie.
O.26.09.2014, 12:12
@ika nie pisz bzdur, forum już działa i są pierwsze koncepcje. Bardzo dobre.
Ktoś każe ludziom takie kłamstwa i głupoty pisać żeby zniechęcić do działania i zgłaszania projektów? Za p. Palką powtórzę ludzie zgłaszajcie projekty, rozmawiajcie o nich. Można coś zrobić no to zróbmy!
ika26.09.2014, 09:47
@ ciekawski. Nie możesz się zarejestrować , bo głosowanie ma być dopiero od 20 października. Strona jeszcze nie działa. Jeszcze nie wszyscy złożyli projekty, bo mają czas do 7 października. Potem będzie weryfikacja złożonych projektów, a po niej głosowanie.
haha26.09.2014, 09:39
Ale głupoty wymyślacie.
Co twórców bud obyw obchodzi gdzie ktoś chce zmiany w mieście? Miasto jest jedno. Takie hasła głosicie w wyborach jedno miast, nowotarżanie, razem , wspólnie ale jak jest szansa zmobilizować nowotarżan to ich DZIELICIE.

Prawo pani redaktor.
Ja się nie boję braci Rojek26.09.2014, 08:42
Pani Sabino
Z tym Pani meldunkiem to mi się kojarzy podobna sytuacja jak z tym góralem
Przychodzi góral na milicję
chciałem zgłosić kradzież roweru
a jaki to był rower ? pyta władza
taki bez lampki i bez dwonka -mówi góral
Roweru chyba nie znajdziemy ale płaci Pan 100 zł mandatu za brak lampki i dzwonka przy rowerze!!! :)
mimo iż UPORCZYWIE nie wykonywała Pani obowiązku już objęła Panią znowelizowana Ustawa o ewidencji ludności i burmistrz wspaniałomyślnie nie wystąpi o 1 miesiąc aresztu lub 5 tyś kary
bo nie jest to już wykroczenie
A tak na prawdę szcerze nie potrzebna jest żadna rejonizacja przy głosowaniu-KAŻDY MIESZKANIEC MA JEDEN I TO ON POWINIEN ZDECYDOWAĆ BEZ REJONIZACJI GDZIE GO WYKORZYSTAĆ
proste ? PROSTE
Piernik26.09.2014, 08:26
@Beata
Nie wiem czemu u Pani to nie działa, ale ja z zona bez problemu wczoraj się zarejestrowaliśmy. Są juz nawet jakieś tematy. Może wystarczy chwile poczekać?
Beata26.09.2014, 00:46
Tyle czasu trwa logowanie, bo urząd sprawdza - ups przepraszam - weryfikuje dane osób które chcą tam wejść. Bele kogo nie wpuszczą. Jeszcze jakiś wróg publiczny czyli osoba krytykująca budżet obywatelski tam się wedrze i będzie popłoch
wer26.09.2014, 00:40
Ale jak tam zrobić bezpieczne przejście?
Olka26.09.2014, 00:29
Ciekawe czy na spotkaniu na Niwie tak ci komentujący tutaj zgłoszą projekt bezpiecznego przejścia dla pieszych...
granda26.09.2014, 00:26
Też się nie mogę zalogować na to forum. Co tam się dzieje?!? Marcin Ozorowski zachwala tę stronę a ona normalnie nie działa!
Sabina Palka26.09.2014, 00:05
Do "oburzonego mieszkańca strefy nr 3"
Pisze Pan: "Pani Sabino, te projekty o których Pani mówi winny być wykonane przez miasto bez względu na budżet obywatelski."
- Ale nie są.

"Jeżeli czegoś chcą wszyscy mieszkańcy to powinno to być robione w ramach ogólnego budżetu."
- Ale nie jest.

"Budżet obywatelski ma dotyczyć tego co w skali mikro. Rozszerzanie tego nie ma kompletnie sensu."
- Szkoda, że Pan tak uważa. Ja myślę o moim mieście jako całości, nie tylko o czterech sąsiednich ulicach.

"Z resztą p. Ozorowski mówił że jeżeli projekt się uda to w przyszłości kwota zostanie zwiększona i może wtedy będziemy sami decydować o całym mieście?"
- Na to liczę.

"Co się zaś tyczy Pani meldunku ..."
- Naprawdę sądzi Pan, że będę komuś obcemu tłumaczyć swoje prywatne decyzje? Za radę dziękuję. Nie prosiłam o nią, bo jej nie potrzebuję.

Do "konia"
- dziękuję. :o)
Beata25.09.2014, 23:29
Oburzony mieszkaniec strefy nr 3
- po co w ogóle czytasz te STRASZNE teksty jak ci tak przeszkadza autorka? Pokutę masz? Bidulek.
Nie jesteś osobą od nauki kultury? A od czego? Od pouczania innych? Daj sobie na wstrzymanie. Albo zgłoś jakiś projekt przynajmniej energię zużyjesz we właściwy sposób.
ciekawski25.09.2014, 23:24
W dalszym ciągu nie mogę się zarejestrować na www.obywatelski.nowytarg.pl by oddać głos na jedną z inicjatyw - może to właśnie o to się rozchodzi, żeby zniechęcić ludzi do głosowania utrudniając im rejestrację
konio25.09.2014, 22:13
coś ci się obywatel pomerdało, od kiedy to jest obowiązek mieszkać tam gdzie jest meldunek??? Meldunek może i był komuś potrzebny przy kredycie, zakupach ratalnych albo wyborach.
Może Pani Sabina nigdy nie uczestniczyła w wyborach? Może nie bierze kredytów, nie ma konta w banku, może jest bezdomna i w ten sposób wywinęła się z systemu? haha hahaha
Oburzony mieszkaniec strefy nr 325.09.2014, 21:35
Pani Sabino, te projekty o których Pani mówi winny być wykonane przez miasto bez względu na budżet obywatelski. Jeżeli czegoś chcą wszyscy mieszkańcy to powinno to być robione w ramach ogólnego budżetu. Budżet obywatelski ma dotyczyć tego co w skali mikro. Rozszerzanie tego nie ma kompletnie sensu. Z resztą p. Ozorowski mówił że jeżeli projekt się uda to w przyszłości kwota zostanie zwiększona i może wtedy będziemy sami decydować o całym mieście?
Co się zaś tyczy Pani meldunku to może pora go zmienić skoro od tylu lat tam Pani nie mieszka? Zgodnie z przepisami, do 2016 r. jest to obowiązek. Czyli Pani od 20 lat nie była w stanie go wykonać.
Kryterium meldunku pozwala uniknąć sytuacji, w której każdy będzie głosować bądź gdzie. Meldunek jest w dowodzie. Nie trzeba tutaj dodatkowych papierków czy innych formalności. Przy miejscu zamieszkania była by potrzeba jakiejś weryfikacji by ludzie nie głosowali bądź gdzie. To co? Mamy teraz wszyscy składać oświadczenia o miejscu zamieszkania, bo kilka osób ma problem z meldunkiem?

Panie Januszu Tarnowski, sam Pan dobrze wie w jaki sposób wypowiadają się mieszkańcy. Robią to nerwowo, nieśmiało i ze stresem. Większość osób nie jest przyzwyczajona do publicznych wystąpień tak jak Pan. Stąd też nie wszyscy byli w stanie od razu się wypowiedzieć.
Z resztą, co do poziomu Pańskiej wypowiedzi i poruszanych zagadnień, bardzo ładnie się Pan wypowiedział, gdy jeden z mieszkańców zwrócił Panu uwagę, na temat zmienności sposobu podejmowania decyzji przez radnych po wyborach. Nie dość że nie odpowiedział Pan na pytanie to jeszcze od razu zmienił adwersarza i zarzucił Burmistrzowi jakieś "podkradnie" radnych.
A co do oglądania filmu, to przecież nikt nie karze Panu chodzić na te spotkania. Myślę że poważny człowiek taki jak Pan, ma zawsze coś do zrobienia innego. Sam np. byłem tylko raz, bo niestety jak większość mieszkańców nie mam czasu i muszę pracować na swoje utrzymanie.
Miał Pan 4 lata by pokazać mieszkańcom jakie ma Pan pomysły na Nowy Targ. Niestety dziwnie Pan ucichł...

@Beata
Nie zwracałem uwagi, bo nie chciałem rozbijać spotkania, tak jak to zrobił p. Tarnowski, na prywatne animozje i wycieczki osobiste. Nie ja jestem osobą od nauki kultury. Z reszta p. Tarnowski otrzymał odpowiednią uwagę od jednego z uczestników spotkania.
Co do Autorki tekstu to nawet osoba ją popierająca jest w stanie dostrzec brak obiektywizmu
darek25.09.2014, 21:06
Strona "obywatelski" tak zrobiona jak całe to ustrojstwo - po łepkach i niechlujnie. Drugi dzień czekam na zalogowanie się. Gratuluję fachowców od Netu. To ci z UM? Super.
obywatel NT25.09.2014, 21:06
Ten budżet to jedna wielka sciema. Kampania wyborcza Fryżlewicza.
Rzucaja nam jakies ochłapy i to tak żeby przypadkiem nic z tego nie było. Widać zresztą jakie jest zainteresowanie. Głupotami Ozorowskiego i jego propagandą mało kto się interesuje.
Beata25.09.2014, 20:21
Jestem pod wrażeniem "bohaterstwa" pana "oburzonego".

Nie miał odwagi będąc świadkiem czegoś co oburzyło zareagować i to będąc nos w nos z przyczyną swojego oburzenia. Był w miejscu publicznym, w obecności świadków za którymi w razie draki mógłby się schować albo uciec za drzwi. Miał blisko.
Ale nieeeee.... odwagi mu nie starczyło. Za to wykazał się "bohaterstwem" bo już w domku, bezpiecznie ukryty za ekranem, anonimowo stuka w klawiaturę i wyraża oburzenie. I jeszcze zyga do Autorki.
Nie wiem po co P. Sabina w ogóle zaszczyca go odpowiedzią. Widać co to za typ człowieka. Z tchórzami się nie rozmawia, ani się im nie wyjaśnia bo szkoda czasu dla małych duchem ludzików.
Janusz Tarnowski25.09.2014, 19:26
Do "oburzonego mieszkańca strefy nr 3" - na wstępie pragnę Pana gorąco przeprosić, jeżeli moje zachowanie Pana tak bardzo oburzyło. Rzeczywiście nasze rozmowy (mimo, że były bardzo ciche) mogły przeszkadzać w oglądaniu prezentacji i filmu, którego na spokojnie bez komentarza nie sposób kolejny raz oglądać. Jeszcze raz bardzo przepraszam.
Niestety, ale nie mogę jednak z Panem się zgodzić, że zadawane przez nas pytania uniemożliwiły innym swobodnie pytać o rzeczy dotyczące budżetu obywatelskiego. Pan Ozorowski kilka razy kierował do obecnych zapytania, czy ktoś chce zabrać głos i zachęcał o zadawanie pytań. Niestety ale bez większego efektu, gdyż odważnych było może pięć, siedem osób licząc ze mną i całe spotkanie dość szybko się skończyło. Oczywiście nikt nie lubi jak się zadaje mu pytania, które obnażają słabości projektu, ale Pan Marcin niestety jest trochę "niestabilny" w wyjaśnieniach i udzielanych odpowiedziach. Dlatego aby wskazać te niedoskonałości obowiązujących zasad i precyzyjnie ustalić jak to w końcu będzie przeprowadzany proces oceny i wyboru zadań przyszedłem z pomocą jednej z mieszkanek, z którą w dużym stopniu się zgadzam, że ten budżet z obywatelskością niewiele ma wspólnego, a przede wszystkim jest kampanią wyborczą Pana Burmistrza przeprowadzaną za publiczne pieniądze. Wygłaszane szumnie hasło: "milion do podziału" jest w tej sytuacji po prostu nadużyciem i wie o tym każdy kto zapoznał się z regulaminem, zna mechanizmy tworzenia budżetu w samorządzie i choć trochę zna przepisy o finansach publicznych. Mimo, że uważam iż to jest kampania wyborcza Pana Burmistrza, to gorąco zachęcam wszystkich do składania wniosków. Mamy - jako mieszkańcy w końcu szansę coś dobrego zapoczątkować i liczę, że następna szansa sięgnięcia po pieniądze z budżetu miasta będzie wcześniej niż za cztery lata.
Sabina Palka25.09.2014, 17:35
Do Pana "oburzonego mieszkańca strefy nr 3"

Są małe projekty dotyczące całego miasta. Przykład? Kosze na śmieci. Chciałabym, żeby ich było w całym mieście więcej. Jest to projekt ogólnomiejski? Jest. Jest to projekt "miękki"? Jest.

Dokładnie słucham pana Ozorowskiego, szczególnie dlatego, że jest bardzo elastyczny i dość często zmienia zdanie. Żeby być na bieżąco - muszę słuchać pilnie.

Pisze Pan, że nie wierzy w to, iż "np. mieszkańcy Kowańca zagłosują na projekt mieszkańców Boru". Ale nie bierze Pan pod uwagę jednego, że zameldowani na Kowańcu ludzie, którzy faktycznie mieszkają na Borze - są bardzo zainteresowani co na tym osiedlu można zrobić. Bo tam właśnie mieszkają!

Osoby, z którymi rozmawiam nie upoważniły mnie do posługiwania się ich argumentami, więc zostaję - ja.

Całe dorosłe życie, czyli dwie dekady mieszkam poza miejscem zameldowania. To inna dzielnica. Jak Pan widzi mam podstawy by interesować się inwestycjami i imprezami w dzielnicy, która nie jest "moja".

Niestety nie będę mogła zagłosować na pomysły, które usprawnią mi, czy umilą codzienne życie. Mogę jedynie zabierać głos w sprawie części miasta, z którą od 20 lat nie jestem związana. Takich jak ja jest więcej - dlatego staję w ich obronie. I w obronie swojego prawa do decydowania o mojej okolicy.

Parafrazując- "Polecam czytać uważniej na przyszłość". I zamiast zarzucać komuś stronniczość - wziąć pod uwagę racje różnych osób.

ps. Warto było radnym zwrócić uwagę na spotkaniu.
Piernik25.09.2014, 16:58
@Nie tu i nie teraz
Ale głupoty piszesz. Takich radnych wybraliście i tak oni decydują. Radni uchwalaja budżet i to radni Burmistrza z niego rozliczają. Widać że jesteś albo radnym z opozycji albo kimś z jego rodziny bo podałeś marne przykłady które nic z budżetem nie mają wspólnego. Taka ta opozycja biedna a tyle czasu siedzi cicho tylko teraz nagle mówi ze się nie dało bo ktoś zabronil. Widać jesteś kolejny Tarnowski co opowiada z żalem jak to burmistrz mu głosy kolegów zabiera.
Oburzony mieszkaniec strefy nr 325.09.2014, 16:50
/.../
Pani Sabino, artykuł mocno stronniczy. A szkoda bo ma Pani "lekkie pióro" . Budżet obywatelski ma dotyczyć małych, dzielnicowych projektów. Od tych ogólnomiejskich jest "normalny" budżet. Pan Ozorwoski dokładnie to wytłumaczył. Z resztą na zdrowy rozsądek, nie chce mi się wierzyć że np. mieszkańcy Kowańca zagłosują na projekt mieszkańców Boru. Polecam słuchać uważniej na przyszłość.

A co do samego spotkania to najgorszą sprawą było skandaliczne zachowanie p. Jelonka i p. Tarnowskiego, którzy albo cały czas gadali albo chichotali między sobą. Zaś w momencie, gdy prowadzący zapytał czy mieszkańcy strefy mają jakieś pytania, to obaj Panowie, a szczególnie p. Tarnowski sami zaatakowali p. Ozorowskiego przez co inni nie mogli swobodnie zadawać pytań. Pan Tarnowski usiłował nawet odpowiadać na pytania, które nie były kierowane do niego tylko do Skarbnika miasta.
Wstyd Panowie Tarnowski i Jelonek! Spotkania w sprawie budżetu obywatelskiego nie są dla Was ale dla nas, mieszkańców. Od gadania między sobą macie urzędy i sesje rady! Chcecie się wypowiedzieć to poczekajcie jak inni skończą! Dzieci w podstawówce muszą wytrzymać przez 45 minut bez gadania i wiercenia i dają radę!
Budżet obywatelski to dla nas wszystkich nowość. Jako mieszkaniec mam prawo wysłuchać każdej ze stron i nie chce by mi przeszkadzano. Chce sam sobie wyrobić zdanie. My mieszkańcy potrafimy sami ocenić co dla nas dobre. My decydujemy w wyborach kogo chcemy i to my zdecydujemy czy chcemy taki budżet czy nie.
Oburzony mieszkaniec strefy nr 325.09.2014, 16:50
/.../
Pani Sabino, artykuł mocno stronniczy. A szkoda bo ma Pani "lekkie pióro" . Budżet obywatelski ma dotyczyć małych, dzielnicowych projektów. Od tych ogólnomiejskich jest "normalny" budżet. Pan Ozorwoski dokładnie to wytłumaczył. Z resztą na zdrowy rozsądek, nie chce mi się wierzyć że np. mieszkańcy Kowańca zagłosują na projekt mieszkańców Boru. Polecam słuchać uważniej na przyszłość.

A co do samego spotkania to najgorszą sprawą było skandaliczne zachowanie p. Jelonka i p. Tarnowskiego, którzy albo cały czas gadali albo chichotali między sobą. Zaś w momencie, gdy prowadzący zapytał czy mieszkańcy strefy mają jakieś pytania, to obaj Panowie, a szczególnie p. Tarnowski sami zaatakowali p. Ozorowskiego przez co inni nie mogli swobodnie zadawać pytań. Pan Tarnowski usiłował nawet odpowiadać na pytania, które nie były kierowane do niego tylko do Skarbnika miasta.
Wstyd Panowie Tarnowski i Jelonek! Spotkania w sprawie budżetu obywatelskiego nie są dla Was ale dla nas, mieszkańców. Od gadania między sobą macie urzędy i sesje rady! Chcecie się wypowiedzieć to poczekajcie jak inni skończą! Dzieci w podstawówce muszą wytrzymać przez 45 minut bez gadania i wiercenia i dają radę!
Budżet obywatelski to dla nas wszystkich nowość. Jako mieszkaniec mam prawo wysłuchać każdej ze stron i nie chce by mi przeszkadzano. Chce sam sobie wyrobić zdanie. My mieszkańcy potrafimy sami ocenić co dla nas dobre. My decydujemy w wyborach kogo chcemy i to my zdecydujemy czy chcemy taki budżet czy nie.
Nie tu i nie teraz25.09.2014, 16:03
Dlaczego nie było możliwości wszystkich tych pomysłów zgłosić na sesji nawet przez radnych przecież po to między innymi są wybierani jako przedstawiciele mieszkańców i z tego powinni być rozliczeni przy ponownych wyborach?
odpowiem
Bo budżet miasta jest autorskim budżetem burmistrza, a każdy wniosek
opozycji lub kontrkandydata do fotela lub propozycje uchwały inne niż z incjatywy urzędu są w zarodku tłumione.
Patrz chodnik na Evry
schody na cmentarz
dopłata do żłobków
nazwa ronda
nazwa basenu
i wiele innych inicjatyw
CZY TO STRACH ŻE POMYSŁODAWCY ZBIJĄ KAPITAŁ POLITYCZNY
NA SWOIM POMYŚLE
A może to rutyna i wiara we własną nieomylność -górę biorą emocje nad interesem publicznym przeciez to zewnętrzny objaw autokratycznych i totalitarnych dziełań gdzie nie chodzi o dobro publiczne i merytorykę ale o personalne rozgrywki
BRZYDKO CHŁOPCY SIĘ BAWICIE
miejski25.09.2014, 09:26
Mamy się cieszyć że z ogromnych milionów z naszych podatków pozwalają nam decydować o jakiś groszach? Szopka przedwyborcza
ciekawski25.09.2014, 09:16
Jest mały problem - nie można się zarejestrować na www.obywatelski.nowytarg.pl by oddać głos na jedną z inicjatyw
Piernik25.09.2014, 08:51
W naszej małej i wielkiej ojczyźnie to już tak jest ze ludzie chcą zmieniać regulaminy i krytykują, ale jakoś potem nikt z tych co się czepiają jak rzep psiego ogona, niczego nigdy nie zgłasza.
A Tarnowski to już w PPK pokazał jak dba o ludzi i jak mu zależy na obywatelach. Przez cztery lata się nie wykazał to teraz próbuje się wymadrzac , bo przecież wybory tuż tuż.
niezameldowany25.09.2014, 00:34
Jak widać, postkomunistyczne przywiązanie do miejsca zameldowania trzyma się dzielnie. Przecież jak ktoś jest zameldowany, na przykład w Suwałkach i zgłosił,że tam nie głosuje, to jakim mu odmawiać prawa do głosowania tam gdzie faktycznie mieszka i gdzie jest uchwalany budżet obywatelski.
Sama idea budżetu obywatelskiego nie podoba mi się, ponieważ w wielu miastach jest to tylko wytrych wyborczy i nic poza tym
Zobacz pełną wersję podhale24.pl