31.12.2015, 12:32 | czytano: 1177

Powiat tatrzański: Na duże inwestycje nie ma co liczyć

Fot. Józef Słowik
Rada Powiatu Tatrzańskiego uchwaliła budżet na rok 2016.
W trakcie debaty nad budżetem nie obeszło się bez krytyki poprzednich władz powiatu. Przede wszystkim zarzucano Andrzejowi Gąsienicy-Makowskiemu, poprzedniemu staroście, że zaciągnął kredyty, w tym na remont estakady pod Gubałówką. W związku z tym powiat nie ma praktycznie zdolności kredytowych. Obecny zarząd tłumaczy, że nie może przez to realizować dużych inwestycji.
Dochody powiatu wyniosą 58 milionów złotych, podczas gdy wydatki 55,5 mln zł. Nadwyżka przeznaczona zostanie na spłatę zadłużenia. Przyszłoroczny budżet będzie o 4 miliony mniejszy niż ten w 2015 r.

Wśród wydatków inwestycyjnych najwięcej pójdzie na drogi - to 1,6 miliona złotych. Oświatowe inwestycje pochłoną 1 mln zł. Wśród innych wydatków pomoc społeczna, w tym szczególnie utrzymanie placówek opiekuńczo-wychowawczych kosztować będzie podobną kwotę. Na modernizację starostwa powiatowego, przede wszystkim remont dachu, przeznaczono 400 tysięcy złotych. Remont i wyposażenie Zespołu Szkół Hotelarsko-Turystycznych – 600 tysięcy złotych. Tutaj powiat liczy na pozyskanie środków zewnętrznych.

js/
komentarze
Weteran podhalańskich szos31.12.2015, 16:28
Konsolidator , masz racje. Wystarczy sie przejechać samochodem po Podhalu i odrazu widać gdzie jest granica powiatów.
Konsolidator31.12.2015, 13:07
Taki mały powiat to powinien być wchłonięty przez nowotarski,mielibyście przynajmniej dobre drogi.
znawca31.12.2015, 13:07
A Powiat Nowotarski 37 mln na inwestycje.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl