20.04.2016, 15:30 | czytano: 11408

Szybowce spadają z nieba. Tragedia na Łysej Polanie

zdj. Piotr Korczak
Co najmniej 4 szybowce lądowały dziś awaryjnie po polskiej stronie Tatr. Piąty rozbił się w rejonie Łysej Polany, po słowackiej stronie. Słowackie media podały, że za sterami siedział 40-letni Polak - Marcin Mężyk, pilot Aeroklubu Rybnickiego.
Wszystkie wypadki miały miejsce po południu. Pierwszy szybowiec lądował awaryjnie w Dolinie Białego Potoku. Kolejne zgłoszenia mówiły o szybowcach, które lądowały na Nędzówce i Lipkach w Zakopanem oraz w rejonie Łysej Polany po słowackiej stronie. Lądujący szybowiec był też widziany w rejonie Poronina.
Najtragiczniejszy w skutkach był wypadek w rejonie Łysej Polany. Mężyk brał udział brał udział w zawodach szybowcowych w Prievidzy na Słowacji.

- Po zbadaniu będziemy wiedzieli, co się stało, czy to był błąd pilota lub warunki pogodowe, polecieli po zawietrznej - powiedział portalowi poprad.korzar.sme.sk dyrektor wyścigu FCC Gliding Józef HORŇÁK.
r/
zobacz także
komentarze
jo21.04.2016, 13:25
na co tyle tam tej straży ?!! chyba maja płacone za wyjazd do akcji , z nowego targu mogliby jeszcze przyjechać 10 jednostek było by bardziej medialnie .
ja20.04.2016, 23:32
co za durny tytuł !!!!!
rrrrr20.04.2016, 19:02
@basia, jest jeden redaktor w Podhale24, który zawsze tak pisze i zawsze popełnia błędy.
pilocik20.04.2016, 19:02
Lądują a nie spadają.Normalka.Czasami z różnymi skutkami,przeważnie zawsze szczęśliwie.
basia20.04.2016, 17:53
Co za głupi tytuł w odniesieniu do ludzkiej tragedii!
Andrzej20.04.2016, 15:44
Jak to się mówi do trzech razy sztuka.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl