01.05.2016, 10:50 | czytano: 3270

Śladami św. Jana Pawła II na rowerach (zdjęcia)

zdj. Szymon Pyzowski
Piękna słoneczna pogoda i wspaniałe krajobrazy towarzyszyły uczestnikom V Rajdu Rowerowego Śladami św. Jana Pawła II.
To już piąta edycja rajdu, który na stałe wpisał się w harmonogram corocznych wydarzeń na Podhalu. W tym roku jego uczestnicy mieli do pokonania dwie trasy prowadzące po niedawno oddanych do użytkowania ścieżkach rowerowych w ramach Szlaku wokół Tatr.
Rajd rozpoczęła Msza Święta w kościele pod wezwaniem świętego Jana Pawła II na Równi Szaflarskiej w Nowym Targu. Uczestnicy otrzymali wówczas specjalne błogosławieństwo połączone z ucałowaniem relikwii świętego papieża Polaka. Po poświęceniu rowerów na placu przykościelnych „peleton” z księdzem diakonem Wojciechem Baranem wyruszył na trasę. Wśród uczestników były dzieci, młodzież i starsi, a także tacy, którzy biorą udział w Pielgrzymce Rowerowej od Giewontu aż na Hel. Najpierw rowerzyści pojechali na nowotarskie lotnisko – najpiękniej położone w Polsce z jedynym takim widokiem na Tatry. W 1979 roku św. Jan Paweł II odprawił na lotnisku Mszę Świętą dla rzeszy wiernych. Tam przy pomniku św. Jana Pawła II uczestnicy rajdu odmówili modlitwę. Kolejnym etapem rajdu był Ludźmierz, miejsce również szczególnie związane z Janem Pawłem II, bowiem blisko 20 lat temu stamtąd popłynęła na cały świat modlitwa różańcowa z papieżem Polakiem. Na pamiątkę tego spotkania powstał Ogród Różańcowy z pomnikiem Świętego. Właśnie przy nim uczestnicy rajdu pomodlili się wraz z siostrą urszulanką z Sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej. Korzystając z iście wiosennej pogody cała grupa pojechała ścieżką rowerową do Czarnego Dunajca. Zmęczeni, ale szczęśliwi rowerzyści wrócili do nowotarskiej parafii św. Jana Pawła II. Rajd zakończyło wspólne ognisko. Niektórzy już snuli plany na kolejny Papieski Rajd Rowerowy w przyszłym roku.

tekst i zdj. Szymon Pyzowski
zobacz także
komentarze
Jaga02.05.2016, 09:11
Antoni! O tym czy kto ma czyste sumienie czy nie może wyrokować tylko i jedynie Pan Bóg. A jeśli chodzi o zmarłą osobę ,to ona już została osądzona przy śmierci, i Bożym wyrokiem ponosi stosowną karę. Nie nam żywym osądzać. Pilnujmy swojego sumienia.Nie lubiłeś tego człowieka - wolno ci, ale jeśli o zmarłym nie możesz nic powiedzieć pozytywnego, to po prostu nie mów nic. I lepiej zmów zdrowaśkę.
Uczestnik01.05.2016, 21:05
@Gość - to akurat nie pomysł ks. proboszcza, tylko Stasia Olszewskiego. Natomiast oczywiście podjęcie pomysłu i bardzo zaangażowana organizacja ze strony proboszcza to druga strona tego pięknego medalu. Piszę nie celem polemiki, tylko oddania sprawiedliwości wszystkim tym, którym zawdzięczamy tak zacną imprezę.
Antoni01.05.2016, 18:54
Szkoda tylko że JPII nie miał czystego sumienia. Inicjatywa bardzo przyjemna i zdrowa oby tak dalej ;)
Gość01.05.2016, 12:45
Super. Proboszcz ma super pomysły.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl