09.05.2016, 08:33 | czytano: 4428

Bobry w Gronkowie

Coraz większa aktywność bobrów na Podhalu. Wczoraj informowaliśmy o bobrze spotkanym na terenie prywatnej posesji na Kowańcu w Nowym Targu. Dziś relacja z Gronkowa.
Gryzonie osiedliły się na gronkowskim potoku Leśnica. Mieszkańcy narzekają, a dzieci są zachwycone. Budowane przez zwierzęta żerdzie zmieniają bieg rzeki, co powoduje podtapianie okolicznych terenów. Niszczą też drzewa. Gronkowianie próbują z nimi walczyć. Przepłoszone zwierzęta przenoszą się w inne miejsca.
Bobry jeszcze kilka lat temu były rzadkością w naszym regionie - dziś jest ich coraz więcej. Mimo że szkodzą człowiekowi, jakakolwiek ingerencja w ich życie jest zabroniona - są objęte ochroną gatunkową.

Efekty ich działalności na zdjęciach.

tek/
zobacz także
komentarze
Tymek25.07.2016, 17:37
Czy jest możliwość aby człowiek został bobrem .Bo chcę wyciąć kilka drzew i nie płacić kary Nie wiem z kim mogę rozmawiać w tej sprawie z bobrami czy z burmistrzem.A może ktoś ma oswojonego i wytresowanego bobra który by za mnie tą wycinkę wykonał bez poniesienia konsekwencji.Bo ja nie jestem pod ochroną jak bobry.
marek12.05.2016, 14:42
To wina Burmistrza bo rozwiązał Straż Miejską i od razu pojawiły się Bobry w Nowym Targu . Przed tym nie było żadnej niechcianej zwierzyny bo Strażnicy byli surowi nie tylko dla zwierzyny ale i dla ludzi,a teraz wolność Tomku w swoim domku.
SmaKosz09.05.2016, 20:33
@niprawicanielewica.Kiedyś jadłem kiełbasę z nutrii,nie zła (czapki i kołnierze z nich, w płaszczach męskich były dawniej drogie,modne ).Pewnie teraz wyprą baraninę na Podhalu, kosmicznie drogą(tańsza z N.Zelandii niby nasza w restauracjach).
prawdziwy znawca przyrody09.05.2016, 16:40
to jest działalność naszych kół łowieckich wypuszczają nie wiadomo co i nie wiadomo gdzie bóbr to szkodnik i nigdy bobra w górskich rzekach nie było jest on tu przywieziony i wypuszczony górskie rzeki to nie jest jego naturalne środowisko przez co koła łowieckie robią kżywde bobrą co zresztą widać na zdjęciu jak i ludziom kturzy tam mieszkają ale co otym może wiedzieć ktoś co przyrode zna z telewizji lub od psełdo ekologów któży nie odrużniają bociana od słonia ale mają wiele do powiedzenia i wydaje się im że ratują świat a tak naprawdę to mu szkodaą
znajomy09.05.2016, 14:31
haha mięczak jest na zdjęciu:P:P bleee
niprawicanielewica09.05.2016, 14:04
Dla katolików - w dawnej Polsce ogon z bobra był uznany za danie jarskie - dobre na piątek; taki przepis znalazłem na facebooku: Odkrój ogon z bobra, zostawiając przy nim kawałek pancerza, polewaj tenże często wrzącą wodą, abyś mógł go z łuski oczyścić. To zrobiwszy włóż w podługowaty rondel lub inne naczynie słoniny w plastyrki nakrajanej, masła, cebuli, goździków, odrobinę ziół suchych, a włożywszy w to oczyszczony ogon bobrowy, zasmaż szybko na mocnym żarze, aby się przyrumienił. Potem wlej w tenże sam rondel szklankę wina czerwonego i bulionu, i gotuj zwolna, dopóki się należycie nie ugotuje. Z pozostałego sosu zbierz tłustość, zagotuj go mocno, dodaj kaparów, truflów i soku z cytryny i daj na stół ugotowany ogon bobrowy z tak przyprawionym sosem."
A09.05.2016, 12:20
nie żerdzie tylko żeremia budują
spisok09.05.2016, 11:01
W Trybszu też widziałem, u wlotu trybsianki do Białki mają taką tamę, że hohoho!!! Las zalewa.
Leszek Kusiak09.05.2016, 10:52
Tak zwani bacowie nie tyle wycinają krzaków i nic się nie dzieje . Biber przynajmniej gorzały nie chleje i nie zostawia po sobie pustyni i g***n
wujekdobrarada09.05.2016, 09:13
Ci co mają drewniane chałupy, muszą nasłuchiwać.....
joł09.05.2016, 09:00
zbliża się sezon na grilowanie :) to populacja może sie zminiejszyć :)
Zobacz pełną wersję podhale24.pl