03.06.2016, 10:11 | czytano: 13904

Szczegóły śmierci leśniczego. Puściły hamulce samochodu ciężarowego z drzewem

Fot. KPP Nowy Targ
Komenda Powiatowa Policji w Nowym Tagu podała, że 54-letni leśniczy, mieszkaniec Krościenka, zginął przy załadunku drzewa. Był to nieszczęśliwy wypadek.
- Wczoraj w Jaworkach pracownicy nadleśnictwa nadzorowali załadunek drewna. W pewnej chwili podczas załadunku HDS-em awarii uległy hamulce samochodu ciężarowego marki Mercedes, który zaczął się zsuwać i potrącił podleśniczego, 54-letniego mieszkańca Krościenka. W wyniku odniesionych obrażeń i pomimo prowadzonej reanimacji 54-latek zmarł - poinformował w piątek rano podkom. Roman Wolski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
oprac. r/
zobacz także
komentarze
Kierowca05.06.2016, 09:59
Ale tek piszą ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o transporcie drewna. Pozdrowienia dla inteligentnego "BACY"
J.R.04.06.2016, 12:50
Jeżeli kierowca nie miał uprawień na HDS , to prawdopodobnie będzie też odpowiadał leśniczy, któremu podlega teren LP miejsca wypadku, bo dopuścił do załadunku taką osobę. To tylko moja hipoteza, a sąd będzie oceniał ten nieszczęśliwy wypadek. Szkoda człowieka- niepotrzebna śmierć i szkoda mimo wszystko kierowcy.
Paweł04.06.2016, 09:25
Do "BMW" - przestań pan głupoty gadać. To nie 1000 lat przed dinozaurami ani nie komuna. To "ciężki" załadunek i powinien być prowadzony ze szczególną ostrożnością z odpowiednio dobranymi środkami ostrożności. Jeżeli stan techniczny sprzętu stoi pod znakiem zapytania to powinno się zaniechać jego używania. Do tego właśnie potrzebne są kontrole. Twoja wypowiedź to następny dowód na to, że tępota ludzka jest chorobą nieuleczalną i tutaj należy mocno się zastanowić nad jej skutkami.
as04.06.2016, 08:54
Bo tak to jest jak sie kierowcy nie chce klinów podłożyć pod koła gdy silnik pracuje co nawet jest w przepisach.Miałem raz okazje widzieć taki przypadek jak kierowca zimą ładował drzewo i siedział na hds-ie a samochód razem z nim smykiem po oblodzonej drodze wiem tylko tyle że poza tym że narobił w gacie nic mu się nie stało i od tamtej pory nawet na równej drodze podkłada kliny pod koła.
lejra104.06.2016, 08:18
Ciekawe czy kierowca miał uprawnienia na HDS ? A jeżeli nie miał , to kto w takim przypadku jest odpowiedzialny za całość przebiegu załadunku i transportu na terenie lasów państwowych ?
BMW03.06.2016, 22:15
Jeden wypadek na 100lat w lesie przy załadunku i już takie debilne komentarze i kontrolach itd. Żenada każdy chce żyć i tyle a wypadło się zdarzaja
ochotnica03.06.2016, 21:16
W Ochotnicy w zeszłym roku też był wypadek. Przy załadunku drzewa na kłoda spadła na nadjeżdżający samochód. Dobrze że nikt nie zginął. Takie prace powinny być wykonywane pod szczególnym nadzorem a niestety często to zwykła prowizorka...
Las03.06.2016, 19:45
@alik. Masz racje.HDS ma ,,nogi,,wysuwane podpory co go stabilizuje,jest bezpiecznie.Można było wrzucić kliny pod koła albo kopnąć szczapy.Może tak zrobili, może był trudny teren? Śledżtwo Gościowi życia nie przywróci. @ Baca se owce podkuj i wykąp, wstyd, turyści i inspekcja zielonych patrzy.
kierowca-mechanik03.06.2016, 14:40
Dokładnie.Za mało kontroli!Albo kontrole po znajomości!To są skutki.Nie mówiąc o brawurze większości kierowców.Strach się mijać na drodze z takim złomem!
max1303.06.2016, 14:30
Nie da się czytać co ludzie potrafią pisać takie samochody muszą być sprawne a że kolor wybladł to nie oceniajcie po wyglądzie każda maszyna może zawieść nawet nowa. A BACA to już pojechał w kosmos z tym co napisał.
alik03.06.2016, 13:29
Gdyby założono dodatkowo płozy pod koła, co jest wymagane przy pracy silnika, to nie było by tej tragedii.
marta03.06.2016, 12:31
Dlaczego nikt nie kontroluje tych samochodów. To ruiny.
BACA03.06.2016, 12:04
Tak wygląda praca firm transportowych wożących drewno mają stary niesprawny sprzęt. JEŻDŻĄ PRZEŁADOWANI czekają na składach drewna w lesie lu wyjeżdżają w nocy wszystko po to by unikać kontroli INSPEKCJI
czytelnik03.06.2016, 10:46
to dziecko 5- letnie też tam było ??
Zobacz pełną wersję podhale24.pl