09.06.2016, 16:59 | czytano: 5116

Łukaszczyk odchodzi

Fot. Józef Słowik
Ostatnia sesja Rady Powiatu Tatrzańskiego była okazją, aby pożegnać Władysława Łukaszczyka, wieloletniego urzędnika starostwa, a zarazem zakopiańskiego radnego z najdłuższym stażem.
Władysław Łukaszczyk w Starostwie Tatrzańskim pracował od 1999 r. Zajmował się m.in. bezpieczeństwem i obronnością, a później drogownictwem.
– Przez 17 lat z zaangażowaniem i poświęceniem pracował na różnych stanowiskach starając się, jak najlepiej wykorzystać posiadaną wiedzę i umiejętności – mówił w czasie pożegnania Piotr Bąk, starosta tatrzański. – Dla niego ta praca była nie tylko spełnieniem aspiracji, ale również służbą dla miejscowego społeczeństwa i to doceniamy. Oprócz tego, że był pracownikiem starostwa, to był jednocześnie radnym miasta Zakopane przez 24 lata.

Władysław Łukaszczyk w trakcie zasiadania w radzie miasta sprawował też wiele funkcji. Był członkiem zarządu miasta, przewodniczącym rady i kilku komisji.

Jak mówił burmistrz Leszek Dorula, który wraz z obecnym przewodniczącym Rady Miasta - Grzegorzem Jóźkiewiczem i radnym Józefem Figlem, przyszli dziękować Władysławowi Łukaszczykowi, największą jego zaletą jest to, że nie był koniunkturalistą. - W wielu sprawach potrafił powiedzieć „nie”, kierując się przede wszystkim dobrem miasta – mówił burmistrz Dorula. Słowa podziękowania dla Władysława Łukaszczyka wyraził również obecny radny Józef Figiel.

Władysław Łukaszczyk przekonywał, że przejście na emeryturę jest jednym z najtrudniejszych momentów w życiu człowieka. - Praca na rzecz społeczności lokalnej znaczyła dla mnie bardzo dużo – mówił w swoim wystąpieniu Łukaszczyk. Emerytura to doskonały czas, aby zrealizować swoje plany życiowe. 17 czerwca wraz z kolegą wyruszamy na rowerowa wyprawę dookoła Polski. To nie jest moje wyzwanie, to jest moje marzenie.

js/ fot. Józef Słowik
zobacz także
komentarze
Lokal10.06.2016, 18:27
To był gostek przekręt razem ze swoimi drogowcami.
Brali nawet stare płyty betonowe ludziom i drzewo.
q710.06.2016, 17:53
Przodownik pracy, żegnany gromkimi brawami i łzami wszystkich urzędników, ale nie płaczcie może nie odszedł na dobre.
BB10.06.2016, 16:23
Dziwnie mało komentarzy jak na tak "zacną", "pracowitą" i "uczciwą" osobowość!
Nieradnyemeryt09.06.2016, 21:21
A karta rowerowa jest? Nie? To po znajomości będzie.Połamania szprych,powodzonka!
Xyz09.06.2016, 20:53
Nareszcie!
Zobacz pełną wersję podhale24.pl