28.07.2016, 09:30 | czytano: 1742

Burmistrz drży o Puchar Świata

Władze Zakopanego wyrażają coraz większe obawy o losy Pucharu Świata w skokach narciarskich w 2017 r. Po tym, jak Centralny Ośrodek Sportowy, unieważnił trzeci i ogłosił czwarty przetarg na remont i przebudowę Wielkiej Krokwi, jest coraz mniej czasu na to, żeby wszystko było gotowe na styczniowe zawody.
- Jesteśmy coraz bardziej zaniepokojeni, bo zależy nam żeby, to to było porządnie i dobrze zrobione, ale jak nas zapewnia dyrektor COS skocznia ma być przygotowana na czas - mówi Wiktor Łukaszczyk, wiceburmistrz Zakopanego. – Nasze obawy wynikają z tego, że wokół tej inwestycji ciągle się dzieją tego typu rzeczy i pewne niemożności. Skutkuje to tym, że my tracimy, jeśli chodzi o wizerunek miasta, bo mało kto kojarzy przebudowę skoczni z COS-em, a bardziej z miastem. Dla nas to bardzo ważna, prestiżowa i promocyjna impreza.
Głównym powodem odwoływanych przetargów jest cena, która według dyrekcji COS jest zawyżana przez oferentów. Grzegorz Kotowicz - dyrektor zakopiańskiego COS - zapewnia jednak władze miasta, że roboty będą wykonane na czas, chociaż w niepełnym zakresie.

Centralny Ośrodek Sportu, do którego należy Wielka Krokiew zaplanował rozbiórkę istniejącego progu kamiennego, drewnianej konstrukcji najazdu i zeskoku. Wszystkie stare i rozebrane elementy mają zastąpić nowe. Wykonawca ma czas do połowy grudnia.

Przebudowa skoczni jest konieczna, żeby otrzymała homologację, niezbędną do rozegrania na niej zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w styczniu 2017 r. Na razie Zakopanego nie ma w kalendarzu PŚ na sezon 2016/2017.

js/r/
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl