09.01.2017, 19:37 | czytano: 4938

W tych zawodach znajdziesz pracę w 2017 roku

Fot. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego
Lekarze i pielęgniarki, graficy komputerowi, kierownicy budowy, księgowi, szefowie kuchni, kierowcy samochodów ciężarowych oraz blacharze i diagnostycy samochodowi - m.in. w tych zawodach będzie najłatwiej znaleźć pracę w tym roku w Małopolsce.
Takie wnioski płyną z opublikowanego właśnie Barometru zawodów, opracowanego przez Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie.
- Barometr zawodów powinien być lekturą obowiązkową zarówno dla osób poszukujących pracy, jak i pracodawców. Wskazuje bowiem w jakich zawodach będzie łatwiej, a w jakich trudniej znaleźć pracę w najbliższym czasie. W przypadku braku ofert pracy w poszukiwanej branży w danym powiecie, pokazuje, gdzie jest większa szansa na znalezienie zatrudnienia – mówi wicemarszałek Stanisław Sorys. – Tegoroczny barometr pokazuje, że w ofertach pracy powinni przebierać specjaliści branży budowlanej oraz transportowo-spedycyjnej. Na brak propozycji zatrudnienia nie będą też narzekać lekarze, pielęgniarki i położne oraz specjaliści IT – dodaje.

Barometr zawodów prognozuje możliwość znalezienia zatrudnienia w różnych branżach. Dzieli je na trzy grupy: zawody deficytowe (w których będzie odczuwalny niedobór pracowników), zawody nadwyżkowe (w których liczba chętnych do pracy będzie przewyższać liczbę ofert) oraz zawody zrównoważone.

W najbliższych miesiącach w Małopolsce może brakować pracowników w branży budowlanej. Pracodawcy mogą mieć również problemy z zatrudnieniem kierowców (samochodów ciężarowych, ciągników siodłowych, autobusów), spedytorów i logistyków, diagnostów, blacharzy i lakierników. Niedobory pracowników będą dotyczyć części zawodów produkcyjnych, m.in. operatorów obrabiarek skrawających, stolarzy, masarzy i przetwórców ryb, krawców i pracowników produkcji odzieży. Na brak pracy nie będą narzekać lekarze oraz pielęgniarki i położne, a także graficy komputerowi oraz programiści, projektanci i administratorzy baz danych. Zawodem trwale deficytowym jest zawód samodzielnego księgowego, natomiast po raz pierwszy od początku badania w deficycie znaleźli się fryzjerzy.

W niektórych zawodach, takich jak fryzjer, kucharz czy mechanik samochodowy występuje duży deficyt kandydatów, pomimo dużej liczby absolwentów szkół zawodowych. W przypadku techników problemem jest głównie niewystarczający wymiar praktyk zawodowych, natomiast w zasadniczych szkołach zawodowych - ich niska jakość i niedostosowanie do potrzeb rynku pracy, w związku z czym absolwenci nie posiadają umiejętności atrakcyjnych dla potencjalnych pracodawców.

Na przeciwległym końcu skali znajdą się osoby wykształcone w najpopularniejszych zawodach: socjologowie i specjaliści ds. badań społeczno-ekonomicznych, filozofowie, politolodzy i kulturoznawcy, specjaliści ds. rolnictwa i leśnictwa oraz nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących. Duże nadwyżki wystąpią wśród absolwentów techników – przede wszystkim o profilu ekonomicznym, gastronomicznym oraz turystyczno-hotelarskim.

- Nie jest niespodzianką, że najłatwiej znaleźć pracę w Krakowie oraz byłych miastach wojewódzkich: Nowym Sączu i Tarnowie. W Krakowie szczególnie poszukiwani są pracownicy ds. finansowo-księgowych ze znajomością języków obcych głównie przez centra zaawansowanych usług biznesowych. W tym sektorze pracuje w Krakowie już 50 tys. osób. W pozostałych powiatach na sytuację na rynku pracy ma wpływ liczba i wielkość zakładów produkcyjnych oraz dostępność komunikacyjna – wskazuje dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie Jacek Pająk.
Najwięcej zawodów deficytowych może wystąpić w powiatach: krakowskim, wadowickim, wielickim oraz w Krakowie i Nowym Sączu. Najmniejsze niedobory są prognozowane w powiatach: dąbrowskim, gorlickim, proszowickim i tatrzańskim. Zdarza się też, że zawody prognozowane w jednych powiatach jako deficytowe, w sąsiednich są oceniane jako nadwyżkowe. Na przykład w powiecie brzeskim poszukiwani będą geodeci i kartografowie, którzy mogą mieć problem ze znalezieniem zatrudnienia w sąsiednim powiecie bocheńskim, natomiast terapeuci zajęciowi z powiatu myślenickiego powinni szukać pracy w powiecie limanowskim.

***

Barometr zawodów to badanie, które zostało przeprowadzone po raz siódmy w województwie małopolskim, a po raz drugi we wszystkich województwach i powiatach w Polsce. Badanie zleciło Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a jego koordynatorem był Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie.

Pełne wyniki badania w województwie małopolskim oraz w pozostałych województwach można znaleźć w serwisie internetowym www.barometrzawodow.pl.

Źródło: UMWM
zobacz także
komentarze
kamil10.01.2017, 12:43
Srali w banie będzie pliszka. kto wam takich głupot naopowiadał. Szef kuchni owszem potrzebny .Dwa miesiące w zimie i dwa w lecie. póltora tygodnia podczas majówki i KONIEC. Kto zapłaci kucharzowi ,nawet najlepszemu jak w pensjonacie nikt nie mieszka? Oni wszyscy mówią o pracy na cały etat .a po sezonie tak ci życie uprzykrzą że sam się zwolnisz. A dla opornych zestaw specjalny: Albo zginą wirtualne pieniądze,albo alkohol,albo jeszcze coś innego. Jak się posłucha kucharzy to można książkę napisać i to całkiem niezła fantazja będzie.
huhu10.01.2017, 11:42
serwis sprzetów chłodniczych
lodówek, zamrazarek. komór mroźniczych.. na sklepach/hurtowniach/ubojniach/przetwórniach
na podhalu jest jedna firma pana W.
i ma monopol. a przy monopolu wiadomo jakie sa ceny.
politechnik09.01.2017, 23:04
Ja i wielu moich znajomych łączyło studia dzienne z pracą w zawodzie i teraz każdy z nas pracuje robiąc to, czego się przez 5 lat uczył. Jeżeli jednak ktoś przez studia tylko imprezuje, to potem nawet w Austrii roboty nie znajdzie.
pracodawca09.01.2017, 21:46
najgorsze jest to że w tym bandyckim kraju i skorumpowanym mieście nie da się pracownikowi dać dobrej wypłaty, bo trzeba robic na urzędasów itd...
wcale sie nie dziwie ze ludzie wyjezdzają do bliskiej austrii czy niemiec i robią za ojro i to grube. dzwignie człowiek cenę usługi to odrazu złodziej i zdzierca, to ja się pytam: jak tych młodych zachęcić do pracy tutaj? zusy, chore czynsze, mega podatki i jbnte przepisy nie dają prawa do normalnego życia! i jeszcze władze miasta wola robić dobrze biedronką lidlą i klapką. POrażka i dramat! a drogim absolwentom życzę jak najlepszych warunków pracy, szkoda że zagranicą.
realista09.01.2017, 20:07
Ubezpieczenie od najniższej krajowej,w majestacie prawa!W nagrode urlop,bezpłatny.Oto Polska.
prywaciarz09.01.2017, 19:59
Wg moich badań, to będzie popyt na urzędnika. Bez strachu - wystarczy mieć dokument z uczelni, nie trzeba nic umieć, a wypłatka sama wpadnie na konto. Tylko trza mieć dobre plecy.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl