19.06.2017, 11:47 | czytano: 2061

Przetarg odwołany. Nie wiadomo kto wybuduje muzeum

Gmina Czarny Dunajec unieważniła przetarg na budowę muzeum przyrodniczego w Chochołowie. Jedyna oferta, od koncertu firm z Katowic i Koniówki, była dla gminy zbyt droga.
Gmina zarezerwowała w budżecie na budowę muzeum niespełna 1,2 mln zł. Tymczasem konsorcjum zaoferowało się, że wykona roboty za prawie 1,6 mln zł. Po analizie urząd nie przyjął oferty, unieważnił przetarg i ogłosił nowy, który planuje rozstrzygnąć w drugiej połowie lipca.
Gmina Czarny Dunajec planuje uruchomić muzeum torfowisk w dawnym ośrodku zdrowia w Chochołowie. Interaktywne i audiowizualne ekspozycje poświęcone torfowiskom polsko-słowackiego pogranicza wykorzystywać będą nowoczesne formy, np. multimedialną mapę torfowisk, ekspozytor z torfem, stanowisko z mikroskopami do przeprowadzania eksperymentów, symulatory, duże modele np. chronionej rosiczki, projekcję filmu o torfowiskach. Ekspozycje będą miały charakter samoobsługowy, a „przewodnikiem” po muzeum w Chochołowie opowiadającym o torfowiskach i prowadzącym zwiedzającego przez kolejne elementy ekspozycji będzie cietrzew, symbol torfowisk i gatunek chroniony.

oprac. r/
zobacz także
komentarze
były kierowca20.06.2017, 21:47
A za co to aż takie miliony? teraz te kwoty to biorą z kosmosu co to będą złote monitory czy klamki? jednym słowem wszędzie nie mogą się naż...eć
zygfryd20.06.2017, 11:35
Miejscowy m:
A może chodziło o zaplanowanie takiego wydatku tylko po to żeby "nie znalazł się chętny", co było z góry ukartowane (przetarg miały być a priori fikcją?), ale środki w budżecie na ten cel zostały zabezpieczone. Bardzo jestem ciekaw na co teraz gmina wykorzysta te 1,2 mln złotych - chyba jest zobowiązana przekazać te 1,2 mln z powrotem do województwa, skąd zostaną one przekazane na realizowane już bieżące projekty w innych gminach Małopolski.
Miejscowy m20.06.2017, 08:26
Nie rozumiem tego,jak budować??? Przecież ten budynek już od paru lat stoi po kapitalnym "remoncie".Wymienione było w nim prawie wszystko razem z konstrukcjami.Może chodzi o urządzenie i kosmetykę budynku???
zygfryd20.06.2017, 08:15
Jednoosobowa władza, wyłoniona drogą powszechnych, pięcioprzymiotnikowych wyborów (z tymi przymiotnikami jest coraz gorzej: wolny wybór - zawężana jest paleta partii, wybory tajne - w lokalach robią groteskę z tajności gdy zamiast kabin są parawaniki na stołach, itd., itp.), wspierana/kontrolowana przez inne demokratyczne, wieloosobowe gremia (zasada wielu oczu) powinna podejmować zgodne z interesem obywateli decyzje inwestycyjne, a nie żadne przetargi - ta instytucja przetargów w odbiorze społecznym do cna się już skompromitowała (podobno wykształcił się już pseudozawód tzw. "przetargowca", czyli delikwenta który wpłaca wadium, podbija cenę w trakcie przetargu po czym prosi o przerwę, w trakcie której dyskretnie podchodzi do innych zainteresowanych i mówi grzecznie: daj mi tysiąc złotych plus wniesione wadium i ja w tej chwili kończę zabawę i jadę do domu; w instytucję przetargów w Polsce wdarła się patologia).
zygfryd19.06.2017, 21:04
@nie siej fermentu:
A zatem ta inwestycja wcale tak naprawdę nie jest potrzebna ...
Jan Kowalski19.06.2017, 14:15
W sumie to niedużo powiedzieli, jeżeli to ten budynek ze zdjęcia. W Nowym Targu za nieco ponad 800 postawili dwa baraki z drewnianej konstrukcji, które już się sypią (ruchome podłogi, stan okładziny dachowej itp...). Więc trzeba było brać jak chcieli budować.
huehue19.06.2017, 13:58
Pięknie, grunt, żeby firma z Ratułowa szybko się przebranżowiła i wtedy będzie można wygrać przetarg. Tak po znajomości.
Nie siej fermentu19.06.2017, 13:46
Zygfryd jesteś 100 lat za murzynami. Inwestor decyduje czy go stać na inwestycję czy też nie w ramach posiadanych środków, jesteś niedouczony i niedoświadczony, wracaj do szkoły. Czy ty rozumiesz że była tylko jedna oferta, która była za droga. Wg. ciebie nie ważne za ile, bo wygrali, gdyby np. zaoferowali 5 mln to też należałoby ich wybrać ???
du.....19.06.2017, 12:31
Czekajcie :).Deweloper z Warszawy da Wam ,,Torfu ,, :).
zygfryd19.06.2017, 12:21
Acha! Czyli przetarg to jest coś takiego co gmina sobie może unieważniać pod byle pretekstem (tutaj nagle wymyślili że nie dadzą więcej niż 1,2 mln; ciekawe że gdy w grę wchodzi np. koszt kontraktów dla lekarzy czy wyposażenie szpitala, to pieniądze są spod ziemi wyciągane, na inne cele jak rozbudowana biurokracja państwowa też zawsze można budżet naciągnąć). Pardon, ale jak się powiedziało A to trzeba teraz powiedzieć i B, czyli wynik przetargu honorować (unieważnienie przetargu to dyskredytacja całej tej idei aby drogą przetargów decydować o niektórych inwestycjach publicznych). Gdy mi się coś jako wójtowi nie spodoba to podstawię sobie kumpla który ma firmę spełniającą warunki żeby mi podbił cenę i unieważniam cały przetarg - przecież to są kpiny i żarty.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl