02.08.2017, 11:56 | czytano: 4140

Ugoda w sądzie. Prezes Podhala Nowy Targ i były trener "Szarotek" podali sobie ręce na zgodę

Fot. Józef Słowik
Ugodą zakończyła się rozprawa pomiędzy Witalijem Semenczenko, byłym trenerem „Szarotek” a klubem hokejowym Podhale. Ostatecznie klub z Nowego Targu ma zapłacić trenerowi z Ukrainy za przedwczesne zwolnienie 30 tysięcy złotych.
Klub poniesie również koszty sądowe w kwocie blisko tysiąca złotych. Przed Sądem Rejonowym w Nowym Targu zakończyła się dziś rozprawa, którą wytoczył klubowi ukraiński szkoleniowiec.
Przypomnijmy, że Ukrainiec przez dwa miesiące trenował „Szarotki”. Jego roczny kontrakt opiewał na ponad 68 tysięcy złotych. W sądzie domagał się 60 tysięcy. Klub po zwolnieniu nie wypłacił trenera. W trakcie zarządzonej przez sąd przerwy obie strony doszły jednak porozumienia.

Mówi ono, że klub wypłaci Witalijowi Semenczenko 30 tysięcy złotych w sześciu ratach po pięć tysięcy. Były trener jednocześnie zrzekł się jakichkolwiek dalszych roszczeń co do klubu.



Sam zainteresowany zaraz po wyjściu z sali rozpraw nie ukrywał, że wraz ze swoim pełnomocnikiem zdecydowali się na ugodę, aby dalej nie kontynuować sporu. Nie krył jednak swojego rozgoryczenia, że klub w taki sposób go potraktował i trzeba było, aż sądu aby sprawę wyjaśnić.

- Sam nie wiem, czemu tej ugody nie dało się zawrzeć wcześniej. Myślałem, że wcześniejsze rozmowy przyniosą jakieś efekty, ale tak się nie stało – mówił po podpisaniu porozumienia Semenczenko. – Teraz wróciłem już na Ukrainę i nie zamierzam wiązać się sportem w Polsce, chociaż Nowy Targ pozostał w moim sercu.


Dla prezes Agata Michalskiej polubowne rozwiązanie sporu było najlepszym rozwiązaniem. - Nie starliśmy się, aż tak bardzo, żeby występować przed sądem – mówiła prezes Michalska. – Szkoda, że tego porozumienia nie udało nam zawrzeć wcześniej. Jesteśmy tylko ludźmi i zapewne wystarczyłoby jeszcze kilka rozmów, ale doszło do takiego zakończenie do jakiego doszło. Myśmy nie negowali pracy trenera Semnczenki, za którą chcieliśmy zapłacić i którą on rzeczywiście wykonał. Natomiast były pewne okoliczności, które wpłynęły na naszą decyzję. Na czas np. nie były dostarczone odpowiednie dokumenty. Występował on wtedy nie jako trener, a pomoc techniczna. Te powody skomplikowały te sprawę.

Tekst i fot. Józef Słowik
zobacz także
komentarze
Trenir05.08.2017, 19:16
A cóż to za tajemniczy adwokat tego ukraińca Semenczenki?
baciok@03.08.2017, 07:54
Do nick Bolo. Tu chodzi o honor i dotrzymywanie zawieranych umów. Podpis pod każdym dokumentem ma moc wiążącą. Przecież taki kontrakt powinien być sprawdzony przez służby prawne Podhala. Wszyscy narzekają( nawet na tym Portalu) jacy to niedobrzy pracodawcy oszukują swoich pracowników. To jest właśnie taki typowy przykład. Nawet my jako kibice hokeja jak mamy patrzeć na takie procedery. Mnie takie rzeczy oburzają, ja się najpierw sto razy zastanowię czy mnie stać na podpisywanie jakiś umów. A jeżeli już podpiszę to je dotrzymuję choćbym z własnej kieszeni musiał dopłacić.
@Bolo03.08.2017, 07:41
Tu chodzi o inną sprawę .Obiektywnie rzecz biorąc.
Kontrakt menadżerski powinien przewidywać sytuację braku wizji
podejmującego umowę .
Stroną był zarząd klubu i to ich niedopatrzenie.
Łatwo w sądzie podpisywać ugodę jak się ma łatwe pieniążki .
Myślę że to burmistrz powinien być stroną skoro wziął na klatę
problemy klubu.Ja też chcę 30 tys.zł.I to już!!!!
Bolo02.08.2017, 21:27
Do tylu krytyków:
O ile wiadomo, a nie było to tajemnicą, Semen chciał od początku kasę za cały sezon. Klub nie tyle nie chciał mu w ogóle zapłacić, ale tylko za okres, kiedy był trenerem (długo to nie trwało). Na mocy ugody dostał o wiele mniej, niż żądał. To chyba jednak dobrze się stało (nieprawda?).
Oczywiście nie chodzi tu o odtrąbienie sukcesu, bo sukcesem to nie jest niczyim. Wizerunkowo sprawą w sądzie klub stracił.

Nawiasem mówiąc, przytoczmyż kilka faktów:
1) Gdy klub Semena zatrudniał - mnóstwo pozytywnych komentarzy (wystarczy sięgnąć do archiwum, zobaczcie jakie laudacje były wówczas)
2) Gdy okazało się, że Semen nie ma wizji i nie radzi sobie - kolejna lawina komentarzy żeby go zmienić i wyrzucić.
3) Teraz znowu - biedny Semen, bo go wyrzucili.

Ej ludzie, weźcie w końcu bądźcie trochę konsekwentni.
baciok@02.08.2017, 17:41
Żeby komuś nie zapłacić świadczeń wynikających z umowy to trzeba nie mieć honoru. Ja bym Panią Michalską obciążył, nie zapłaci z własnej kieszeni albo honorow poda się do dymisji.
wdowi grosz02.08.2017, 17:14
Można i tak. Burmistrz zapłaci te i inne zobowiązania z pieniędzy publicznych. Ale skoro tego nie widzi Rada i głosuje za finansowaniem tej gangreny, no to trzeba teraz wymagać, wymagać i jeszcze raz wymagać, by od tej pory nie tłumaczono się, że się czegoś nie da, bo nie ma środków w budżecie miasta. Widać w tym mieście budżet, dla niewielu jest z gumy.
XX02.08.2017, 15:27
Michalska do dymisji wstyd byc takim prezesem...
koza02.08.2017, 13:53
Rusałka zdziwiona ze nie udało się wcześniej zawrzeć porozumienia? Bu ha ha ha...A co zrobiła w tej sprawie ,bo z tego co wiem to nic.
123302.08.2017, 13:13
Szkoda słów brawa dla pani prezes i całego zarządu klubu w końcu ktoś was potraktował tak jak na to zasługujecie. Semnczenko powinien walczyć o swoje 60 tys ale i tak szacunek dla niego że poszedł ze sprawą do sądu bo KH Podhale nigdy by go nie wypłaciło. 30 tys zapłaci miasto więc po co inwestować w hokej?
Opop02.08.2017, 13:00
No super przecież masto Nowy Targ da pieniadze to wszyscy zadowoleni najbardziej prezes. Jak można nazywać się menadżerem prezesem i przez tyle lat nie zorganizować sponsora tylko żeby masto gdzie nie ma dróg są biedne dzieci inne dyscypliny płaciło za decyzje nieodpowiedzialnych osób.
Pozostałe kluby02.08.2017, 12:58
He he bravo wspaniała pani prezes. Tak się wydaje budżetowe pieniądze. Z przytupem i rozmachem. Ale pamiętajcie jak to mówi pan prezes PZHL "taka mała gmina powinna olać inne kluby tylko pompować kasę w hokeja"
250 tys02.08.2017, 12:30
powaliło Was to nie klub zapłaci za swoje decyzje ale budżet miasta
Zobacz pełną wersję podhale24.pl