05.10.2017, 10:00 | czytano: 6952

"Nie wyobrażamy sobie, że tiry będą nam jeździć po ogródku"

Fot. Robert Miśkowiec
Mieszkańcy kilku domów w Skawie, położonych przy trasie na Chyżne w rejonie budowanej nowej zakopianki, nie zgadzają się na puszczenie przez swoje ogródki jednej nitki drogi krajowej S7.
Chodzi o kilka domów na osiedlu Granice. Mieszkańcy twierdzą, że ustalenia były takie, iż owszem, ogrodzenia ich posesji zostaną rozebrane, pod oknami zostanie poprowadzona droga, ale wewnętrzna, związana z budową drogi ekspresowej. Teraz dowiedzieli się, że w związku z remontem „chyżnianki”, drogą tą poprowadzi jedna nitka międzynarodowej trasy prowadzącej w kierunku przejścia granicznego w Chyżnem na czas remontu drugiej. Obawy są tym większe, że to droga, którą bez przerwy jeżdżą tiry. - Nie wyobrażamy sobie, że tiry będą nam jeździć o ogródku, parę metrów od naszych okien. Tu dzisiaj jest niebezpiecznie, bo nie ma chodnika. Tak duża droga nie może być tak blisko domów - mówią. Jedna z mieszkanek dodaje, że nowa droga poprowadzi przez jej studnię. Obawia się, że wycieki z aut mogą jej zatruć wodę pitną. - A jak będzie wyglądało odśnieżanie zimą? Przecież śnieg będziemy mieli na ścianach - dodaje.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie przekonuje, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

- Ta droga dojazdowa zlokalizowana jest w granicach wyznaczonych decyzją ZRID ( zgoda na realizację inwestycji drogowej) wydaną przez wojewodę. Zgodnie z projektem, część ogrodzeń budynków, zlokalizowana jest na terenie przejętym przez GDDKiA w ramach decyzji ZRID i bezpośrednio koliduje z budową drogi dojazdowej D52. Ogrodzenia kolidujące są przewidziane do rozbiórki – tłumaczy Iwona Mikrut z GDDKiA w Krakowie.

Jak dodaje, puszczenie „chyżnianki” po drodze dojazdowej jest konieczne, żeby nie robić ruchu wahadłowego na tej ruchliwej drodze i nie powodować dodatkowych utrudnień w ruchu. - Wykonawca odcinka III, firma Salini planuje w docelowym śladzie drogi dojazdowej D52 wykonać obejście, tzw. bypass na czas przebudowy dk 7, przenosząc na nią ruch w kierunku miejscowości  Chyżne i  granicy państwa. Takie rozwiązanie umożliwi przebudowę drogi krajowej nr 7 bez konieczności wprowadzania ruchu wahadłowego, który spowodował by dodatkowe utrudnienia w ruchu – wyjaśnia.

Przedstawicielka GDDKiA nie odniosła się do obaw mieszkańców. Nie odpowiedziała również na pytanie o ewentualne rozmowy z mieszkańcami i propozycję kompromisowego rozwiązania problemu.

r/
zobacz także
komentarze
ciekawy05.10.2017, 22:32
o które miejsce dokładnie chodzi?
pan samochodzik05.10.2017, 13:55
Nie ma drugiego takiego kraju,gdzie wszyscy potrafią tylko narzekać.Weźcie sobie np.węgiel przywieźcie na taczkach z kopalni...Co to jest tir,wielcy znawcy?
Wojtek05.10.2017, 13:33
Dostali tyle pieniędzy i jeszcze chcą wyłudzić.
Madzia05.10.2017, 12:16
Nieciekawie z tymi tirami