11.11.2017, 09:41 | czytano: 8060

W Kościelisku szukają sposobu na żmije. Radni wprowadzili nowy obowiązek dla mieszkańców

Fot. Marcin Szkodziński
Coraz większa populacja żmij, które zbliżają się do domów oraz rozprzestrzeniający się Barszcz Sosnowskiego stanowią duży problem dla mieszkańców gminy Kościelisko. Lekarstwem ma być obowiązek koszenia traw dwa razy w roku.
Od przyszłej wiosny Straż Gminna z Kościeliska ma zacząć kontrolować, czy właściciele działek na terenie Dzianisza, Witowa i Kościeliska mimo iż ich nie używają, dbają o zachowanie na nich czystości. Gminni radni uznali, że będzie to najlepszy sposób pozbycia się żmij, których populacja znacznie wzrosła na terenie Witowa. Koszenie nieużytków ma zapobiec także rozprzestrzenianiu się Barszczu Sosnowskiego. Pomysł podoba się jednak nie wszystkim radnym.
– Obawiam się, że będziemy egzekwować te przepisy w stosunku do osób, u których na działkach ten problem nie występuje – mówił podczas spotkania radnych Stanisław Stosel, radny z Dzianisza.

Radny z Dzianisza próbował także przekonać, że wystarczy koszenie tylko jeden raz w roku. Jego pomysł nie znalazł jednak uznania u pozostałych radnych, którzy przegłosowali projekt.

Radni uznali, że gminni urzędnicy wspólnie z funkcjonariuszami Straży Gminnej doskonale wiedzą gdzie problem występuje i nie będą nadużywać zalecenia zawartego w powstającym Regulaminie Zachowania Czystości w Gminie Kościelisko.

ms/
zobacz także
komentarze
bolek z gdańska13.11.2017, 22:41
ogłosić konkurs z nagrodami kto złapie najwięcej żmij i kleszczy i wyśle do Brukselki
Zywo bity12.11.2017, 18:43
@ demo & j do waszej wiadomości, ci co biorą dotacje sa co roku sprawdzani. Dostają zdjęcia lotnicze i tam widać czy skoszone czy nie. Radzę wpierw się zorientować jak to działa a dopiero pozniej pisać głupoty
mm12.11.2017, 11:26
Anka masz racje galerie w Nowym Targu też musieli wybudować w lesie bo były w środku żmije szkoda że ci nie weszły do torby z zakupami
Chrońmy co się jeszcze da12.11.2017, 10:39
Zima tuż tuż , przyłączcie się Polacy do akcji aby zwierzęta miały zapewnione ciepło i jedzenie. Patrzcie i reagujcie na tych co wyrzucają pieski z samochodów lub inny sposób nie okazują uczuć i serca do swoich zwierzątek
demo12.11.2017, 09:58
A może wreszcie rolnicy biorący dotacje zaczną dokładniej wypełniać obowiązki ,a agencje rolnicze mają to kontrolować - czyż nie tak ma być .
j12.11.2017, 07:26
biorą dotacje od uni to niech koszą
jaga212.11.2017, 07:05
Co z tego , jeden kosi a drugi nie. Nie wolno zwrócić nawet uwagi , bo i tak się nie dostosuje bo to jego własność , jeszcze wam pod oknami gnojowkę wyleje
Umok12.11.2017, 06:04
Ja proponuję każdą odłowioną gadzinę, w ramach proeko podejścia oddawać pod opiekę *** pokroju Anki...


Będzie przyjemne z pożytecznym.
grynpisek11.11.2017, 22:28
Jak się wypalało kiedyś(z głową)nie było problemu z żmijami, kleszczami.,,ekologów,,dwa razy do roku pogonić na wabia jako pułapki na gadzinę i robactwo.
Anka11.11.2017, 20:41
Najlepiej to wybetonować wszystkie trawniki, a wtedy to ani żmij, ani kleszczy nie będzie! tylko co nam zostanie? Chore pomysły! Żmije zawsze były i ciszyć się należy, że są, bo to świadczy o nieco lepszej kondycji środowiska niż jeszcze 20 lat temu. Poza tym nie zapominajmy, że to zazwyczaj my pchamy się na tereny zwierząt a nie one na nasz.
kwk11.11.2017, 19:14
Gdyby trawy były regularnie koszone to kleszcze i żmije nie miały by prawa bytu. W Nowym Targu ZGW nie kosi bulwarów, robi to byle jak raz w roku i jest pełno kleszczy, zaczęły się też pokazywać żmije.
PasterzPPP11.11.2017, 16:06
@nie gazdowie , a dziady , haj
Kiedy Ty kosisz swoje łąki, oni są zajęci robieniem pieniędzy.
nie gazdowie , a dziady , haj11.11.2017, 14:55
To co to za gazdowie jak ich trza zmusić do koszenia? To nie gazdowie , a pospolite dziady, nie górale. Tragedia z takimi gazdami. Ziemie odebrać i wypędizć na sybir.
brrr11.11.2017, 12:12
Problem dotyczy całego podhala i gorców .Te gady pchaja sie już do domów.Strach już do własnego ogrodu wyjśc ,pomimo regularnego koszenia.
.11.11.2017, 11:10
Polskie prawo nie przewiduje obowiązku wykaszania traw. Taki zapis i tak zakwestionuje województwo i uchwały radnych nie przepuści.
Skała11.11.2017, 11:07
Kilka lat temu organizacje ekologiczne prowadziły na terenie Podhala akcje odbudowy populacji żmii, szczególnie w rejonie Galicowej Grapy (gmina Poroni) oraz w innych nieznanych mi z nazwy miejscach. Działali za środki unijne wypełniając jedną z głupich dyrektyw Brukseli. Czy ktoś to kontroluje?
mm11.11.2017, 10:57
obserwator masz racje bo ja muszę chodzić i zbierać spadochrony po tych żmijach TRZEBA WYPALAĆ TRAWY TAK JAK NASI PRZODKOWIE A PROBLEM ŻMIJ I KLESZCZY ZNIKNIE
@baciok11.11.2017, 10:26
Zmija zmiji nie ukąsi
zuz11.11.2017, 09:58
człowiek zaburzył krąg życia i ma teraz problem
koscieliscon11.11.2017, 09:57
o w mnorde jeża trzeba to wszytko ogniem roz
Tępy Toporek11.11.2017, 09:54
Ci są dobrzy, może jeszcze dojenie w połednie będzie potrzebne.Kto bierze dotację , te 500 zł za hektar to wie, że wystarczy raz w roku skosić i usunąć z łąki a im się marzy dwukrotne koszenie. To ile dajecie dopłaty za tą waszą fanaberię ?
Obserwator11.11.2017, 09:48
Teraz niech ekolodzy zbierają te żmije ,co je pospuszczali z helikopterów i robią coś z tym ,bo jest ich coraz więcej mimo ,że trawy regularnie pokoszone!
Zobacz pełną wersję podhale24.pl