19.07.2018, 14:35 | czytano: 8651

Mieszkańcy ulicy Kras w Krościenku odcięci od świata (zdjęcia)

Fot. Czytelnik
- Jedyna droga dojazdowa z naszej ulicy do centrum Krościenka, która jest jednocześnie szlakiem na Sokolicę, jest całkowicie pod wodą - alarmują mieszkańcy.
- Tak jak przy każdej sytuacji powodziowej, jako mieszkańcy ulicy Kras w Krościenku jesteśmy odcięci od świata. Wiemy, że tego typu sytuacje pojawiają się w tym momencie w całej Małopolsce, ale nasz problem wielokrotnie już był zgłaszany w wielu instytucjach, jednak do tej pory nie znalazło się na to żadne rozwiązanie - skarżą się mieszkańcy, którzy rano nie mogli ani pieszo, ani samochodem wyjechać z osiedla.


Mieszkańcy mają głównie pretensje o to, że nikt nie informował ich o zagrożeniu. - Woda zalała drogę, gdy z zapory spuszczono wodę. Śledziliśmy strony internetowe, ale ani gmina, ani elektrownia nie poinformowały, że będą to robić. Tymczasem dla nas jest to ważne, bo dzięki temu możemy opuścić domy na ten czas, albo odpowiednio się zaopatrzyć, że przetrwać ten czas - mówią.



O sytuacji mieszkańców ul. Kras, którą zamieszkuje ok. 7 rodzin, zostali powiadomieni strażacy. Mieszkańcy nie zdecydowali się jednak na ewakuację. Nie było tez sytuacji bezpośredniego zagrożenia, która by wymusiła pilną interwencję. Postanowili, że poczekają aż poziom wody w rzece opadnie.

r/
zobacz także
komentarze
Obserwator20.07.2018, 16:22
Co jakiś czas coś niecos poprawia drogę kasę wydadzą i nic z tego nie ma bo jak droge zalewało to dalej przy kazdej powodzi zalewa,dziury i błoto jest takie ze auta szkoda żeby do domów dojechac,gmina się zostawia parkiem ze nic nie może zrobić z ta droga bo blokuja,a pracownicy parku autami służbowymi jeżdżą tam i spowrotem i dziury jeszcze większe się wybijają. MASAKRA, ciekawe kto się kiedyś tym zainteresuje, jakie działki park na terenie KRASU za taką niską cene wykupuje a nam którzy mamy tam działki nic się nie da zrobić
Obserwator20.07.2018, 10:48
Tę drogę to zalewa juz od lat i mieszkańcy są odcięci od świata pracy dzieci od szkoly ale gmina Krościenko nic z tym nie robi udają jakby problemu nie było ................
tubylec19.07.2018, 22:02
@ Tylkowy:
Tama po to była zbudowana żeby wytrzymała i od żywiołu broniła. I zrobiłaby to, ale ktoś, nie wiem, czy chciał spiętrzyć wodę dla elektrowni czy zaspał, w każdym razie za późno zaczęto spuszczać wodę z zapory.
Tylkowy19.07.2018, 20:58
Cieszcie sie że tama wytrzymała, bo jak ja przeleje góra ta ja rozmyje i woda zmiecie nietylko wos,ale wszystko do Sacza,tylko wom współczuć,jo by tam nie siedzioł
alik19.07.2018, 19:02
Na podstawie przekazanych w internecie zdjęć można było jeszcze trochę wody zatrzymać na zaporze. Wówczas mogła ucierpieć wieś Dębno.
Ale nasza "CZARNA"poseł wiedziała jak najlepiej postępować w takiej sytuacji.
tubylec19.07.2018, 16:55
Już nie pierwszy raz naprawdę zastanawiać może sposób w jaki zapora spuszcza nadmiar wody z opadów. Oczywiście że muszą to zrobić, ale jest to moim skromnym zdaniem robione, mówiąc oględnie, mało elastycznie (po prostu mają swoje jakieś przepisy i ustalenia, i aby tylko byli kryci, wypuszczają bez opamiętania nadwyżki wody w bardzo krótkim czasie, nie patrząc na spustoszenie które ta woda później robi, choć prognozy mówią o zmniejszeniu opadów oni w ogóle na to nie patrzą, a woda na wyższym poziomie to naprawdę jest potężny żywioł - ktoś po prostu zawiadujący tym zachowuje się urzędniczo i bezdusznie jak automat).
Lena12319.07.2018, 15:16
Na prywatny koszt dyrektora PPN-u powinni wynajmować potrzebny transport przez zalany odcinek
Łukasz19.07.2018, 15:07
Od powietrza, głodu, ognia, wody i wojny zachowaj nas Panie.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl