07.09.2018, 14:18 | czytano: 15269

Prokurator po eksperymencie na przejeździe kolejowym w Zaskalu: "Egzaminator mógł i powinien był użyć hamulca. Będzie akt oskarżenia"

fot. Piotr Korczak
Zakończył się eksperyment procesowy na przejeździe kolejowym w Zaskalu. Miał on dać odpowiedź na pytanie, czy egzaminator mógł nie dopuścić do tragicznego w skutkach wypadku podczas egzaminu na prawo jazdy, w trakcie którego zginęła 18-letnia kursantka z Chyżnego.
W czasie eksperymentu, śledczy z pomocą biegłego specjalisty ds. wypadków badali, jakie były możliwości zatrzymania samochodu przed torami i czy egzaminator mógł nie dopuścić do wjechania na tory, a tym samym do tragicznego wypadku. Z eksperymentu, a także z dotychczasowych ustaleń wynika, że mógł.
- Pokazał on, że była możliwość zatrzymania samochodu przed torami kolejowymi - powiedział po zakończeniu eksperymentu prokurator Jan Ziemka z Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu.

Podczas eksperymentu samochód egzaminacyjny Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, którym kierowała młoda kobieta, a na miejscu pasażera siedział biegły specjalista ds. wypadków drogowych, pięciokrotnie wjeżdżał na tory. Za każdym razem z inną prędkością, przede wszystkim z prędkością 17 km/h, bo z taką szybkością jechał samochód egzaminacyjny, gdy doszło do tragicznego wypadku. - Nawet gdy samochód jechał 30 km/h była możliwość zatrzymania się przed przejazdem - tłumaczył prokurator.

Jan Ziemka dodał również, że z eksperymentu wynika, iż siedząca za kierownicą kursantka miała również czas na to, żeby bezpiecznie opuścić samochód przed nadjechaniem pociągu. Podczas kilku przeprowadzonych prób zajmowało to od 2 do 5 sekund.

Śledczy ustalili także, że pociąg nadjeżdżający do przejazdu kolejowego w Zaskalu od strony Nowego Targu był dobrze słyszalny - i to z daleka.

W eksperymencie brał udział egzaminator, któremu towarzyszył adwokat. Jego udział był jednak bierny.

- Eksperyment utwierdził nas w dotychczasowych ustaleniach - powiedział prokurator Jan Ziemka. - Egzaminator mógł i powinien był użyć hamulca.
Jak dodał, o winie egzaminatora zdecyduje sąd, ale prokuratura zamierza skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu.

Prokurator dodał, że nadal nie wiadomo, jak to się stało, że auto zatrzymało się na torach. Czy zgasło kursantce podczas przejazdu, czy to egzaminator użył hamulca i zatrzymał samochód. Na te pytania ma odpowiedzieć dochodzenie. - W mojej ocenie nie mógł się samoczynnie zatrzymać - powiedział.

Przypomnijmy, iż 23 sierpnia podczas egzaminu na prawo jazdy na przejeździe kolejowym w Szaflarach obok Color Parku pod kolami pociągu znalazł się samochód egzaminacyjny. Egzaminator zdążył wybiec z pojazdu, zanim nadjechał pociąg, 18-letnia kursantka została w środku. Zmarła w szpitalu wskutek odniesionych obrażeń.

62-letni egzaminator usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura zarzuciła mu, że nie podjął manewru hamowania, mając do dyspozycji dodatkowy pedał hamulca, w sytuacji, gdy zdająca egzamin 18-latka nie dostosowała się do znaku STOP i nie zatrzymała auta przed przejazdem kolejowym.

r/
zobacz także
komentarze
rafcioimaikel14.09.2018, 03:19
Panie prok. A gdzie zarzut nie udzielenia pomocy? Moim zdaniem nie ma nikogo bardziej wyszkolonego w zakrezie bezpiecznej jazdy jak Egzaminator. Oddasz mu Córkę na egzamin to jesteś 100pr. pewny że nic jej sie nie stanie. A jednak. Brak refleksu, wyczucia, czujności, i jaj. Zostawił es ją na pewną śmierć. Żałuję, że /.../
Jan ptak13.09.2018, 14:42
NajlepszA jest ta kudłata od kalaty ona jak jedzie z jakimś kursantem to zaraz się coś dziwnego na drodze dzieje
Q09.09.2018, 11:00
Zwalanie winy na PKP, maszynistę i na dziewczynę zdająca egzamin to jakiś absurd!! Masakra. Egzaminator powinien zareagować. Nie można mówić, ze on tylko egzaminował i nie musiał zatrzymać auta przed przejazdem. Widząc zagrożenie powinien wcisnąć hamulec przed torami.
ABC09.09.2018, 10:15
Chyba Was wszystkich Bog opuścił!!! Byliście na tym przejeździe? Wiecie jak wyglada to miejsce? Nadjeżdżający pociąg widać z daleka! Bez najmniejszego problemu, każdy, nawet świeży kierowca jest w stanie przejechać bez problemu przez to miejsce! Nawet nie trzeba się zatrzymywać do zera, wystarczy zwolnić i się rozglądnąć. Facet jest winny bez najmniejszej wątpliwości. Na stowe widział nadjeżdżający pociąg! Na milion procent. Powinien zareagować i zatrzymać samochód przed torami! A jeżeli auto stanęło na torach (wg mnie on go zatrzymał) to powinien dziewczynę ratować, pierwsza rzecz, jaka powinien zrobić, to kazać jej uciekać z auta! /.../
I na marginesie, zastanówcie się co piszecie. Możliwe, ze te komentarze czyta rodzina tej biednej dziewczyny. Chcielibyście po takiej tragedii, po stracie dziecka przeczytać ?Bzdury. Sama wjechała i mało nie zabiła niewinnego człowieka.? anonim Ty d***! (nawet jeżeli to był sarkazm)

Naruszenie regulaminu. Moderator.
Klient PKP09.09.2018, 08:29
Maszynista powinien był użyć hamulca! Tam jest ponad 850 m w linii prostej od łuku do przejazdu na którym stało auto. Nie wciskajcie mi że skład miał dłuższą droge hamowania niż 800 m! Cały odcimek 850m hamował i zatrzymał się dopiero za przrkazdem? Nie osmieszajcie się obrońcy objętego cenzurą badania wątku hamowania składu.
StaryGoral08.09.2018, 22:27
Dlaczego nikt nie oskarży PKP za wadliwą budowę przejazdu???Przecież to tylko i wyłącznie ich wina, że jest taka górka i nie ma szlabanu...Boicie się pisowskich komunistów?
...08.09.2018, 21:09
Alik, jakiś ty mądry, czy byłeś tam w środku, żeby snuć takie teorie?
Bronisz winnego jak umiesz, ale za błędy trzeba płacić, nie nauczono cię tego?
NT bigdaady08.09.2018, 20:46
@ kogitator
A może by tak w trybie natychmiastowym skierować wszystkich kierowców na egzamin i dodatkowe przeszkolenie oraz sprawdzenia kompetencji wszystkich kierowców !!!!
A jak już zaczniesz myśleć to zwróć uwagę ze dziewczyna miała zdany egzamin teoretyczny!!!!!
Ktoś kto chce mieć prawo jazdy powinien stosować się do znaków
Skoro to nie był jej pierwszy egzamin (a przypuszczam ze instruktor napomknął na kursie ze trzeba się zatrzymywać na znaku stop i upewnić przed przejazdem kolejowym czy nie nadjezdza pociąg) świadczy o tym ze ona prawa jazdy nie powinna mieć !!! Ze względu na dobro swoje i nasze.
Pan egzaminator jest od tego żeby sprawdzić umiejętności zdającej i niedopuści do sytuacji niebiespecznych skutki jego decyzji a także ich braku wszyscy niestety znamy !! Jeśli panowie egzaminatorzy tak egzaminują to sa niepotrzebni w samochodach puszczajmy zdających na miasto jak przyjadą po 30 minutach żywi ogladnijmy film i jak było dobrze to dajmy im prawo jazdy wiesz ile taniej wyjdzie !
Szkolenie egzaminowanie oraz nawyki i umiejętności kierowców pozostawiają wiele do życzenia i wymagają zmian ale mam nadzieje ze zajmą się tym ludzie o większej wyobraźni niż ty
obserwator08.09.2018, 19:26
Dajcie spokój nie rozdrapujcie rodzinie trudno gojacej się rany
kogitator08.09.2018, 17:21
Dlaczego wszyscy egzaminatorzy, solidarnie jak Polska długa i szeroka, nie żądają pod groźbą strajku natychmiastowego wydłużenia czasu szkolenia praktycznego, zainstalowania w L-kach i filmowania każdej minuty jazdy również podczas kursów, ponownego przetestowania kompetencji wszystkich instruktorów? Przecież jasne jest, że ten tragiczny wypadek wynika ze zbyt małej liczby godzin jazdy kursantów. Czy kursy prawa jazdy będą przez to droższe? Ano będą, ale później kursant nie wjedzie na tory bez zastanowienia, tylko najpierw zatrzyma auto i popatrzy w obie strony czy może wjechać (to samo jest nagminnie przy manewrze skrętu na warunkowej zielonej strzałce - mało kto bezwzględnie zatrzymuje się przed światłami, tylko widząc świecącą się zieloną strzałkę pod czerwonym światłem od razu jadą ku skrzyżowaniu, a przecież przepis mówi o obowiązku zatrzymania się przed sygnalizatorem świetlnym; źle są kursanci uczeni przepisów.
Don Pedro08.09.2018, 16:55
A może wystrczyl wysoki bieg, dajmy na to 3 lub 4, prędkość 17 km/h, pojemność 1,4 i lekkie wzniesienie. Skutek samochód zdusiło i zgasł...
alik08.09.2018, 16:06
Jeżeli dokładnie przeanalizujemy filmik z wypadku to dojdziemy do wniosku: - pojazd początkowo jedzie z prędkością ok. 40 km/h , a zbliżając się do znaku Stop zaczyna lekko płynnie wytracać prędkość,, - mocniejsze hamowanie nastąpiło gdzieś na wysokości znaku STOP, - prędkość gwałtownie spadła, po czym dalej równomiernie jest wytracana , aby spokojnie zatrzymać się na torowisku, -tuż przed zderzeniem kierującej udaje się jednak uruchomić samochód , jest widoczny gwałtowny ruch pojazdu do przodu , włączyły się światła mijania. Do szczęścia zabrakło niecałej 1 s.
Podejrzewam, że to kierująca trzymała nogę na pedale hamulca. jej reakcja na wysokości znaku stop spowodowało opóźnioną reakcję egzaminatora, który w konsekwencji puścił dalszą jazdę przez przejazd. Czy opóźniona reakcja ok. 2 s po przejechaniu znaku stop pozwalała na zatrzymanie pojazdu bezpiecznie? Bez oznaczeń poziomych/tam brak/ znak stop nie precyzuje dokładnie miejsca w którym należy się zatrzymać - tylko bezpiecznie i dobra widoczność.
Benek08.09.2018, 15:16
Mnie tylko jedno dziwi dlaczego żadna poduszka ani kurtyna nie wystrzelila
Bo na zdjęciach nic nie widziałem a druga rzecz czy pociągi na niestrzeżonych przejazdach nie muszą wolniej jechać tylko 90
Paweł oświata08.09.2018, 12:20
Do Adam: sluchaj Adam jestes w bledzie to wglebienie ktore tam jest nie sprawia zadnych trudnosci poniewaz przejezdzalem tam wielokrotnie chociaz jestem poczatkujacym kierowca i brak mi doswiadczenia i to co napisales mija sie z prawda.Zastanow sie co piszesz Adam.
k08.09.2018, 09:40
Tu nie można wykluczyć że to egzaminator zatrzymał samochód na torach. Ta trasa była ponoć często przez niego wybierana i wielu kursantów właśnie na tym odcinku oblewało egzamin.
Don Pedro08.09.2018, 07:10
PKP ty to masz łeb... Masz rację maszynista powinien oprócz wciśnięcia hamulca, zaciągnąć jeszcz ręczny i odbić kierownicą lub czym tam a w prawo. Pewnie uniknąłby zderzenia... PS Rozróżniasz samochó od pociągu i znasz przynajmniej podstawy fizyki?
Uczeń07.09.2018, 23:31
PKP sprawdź sobie ile waży skład i z jaką prędkością jechał to jak byłeś w szkole to powinieneś obliczyć drogę hamowania.
Anonim07.09.2018, 23:02
Bzdury. Sama wjechała i mało nie zabiła niewinnego człowieka.
zły07.09.2018, 21:57
@Boczek w mordę jeża.Ano se ,,instruktorzy,, żyją kó@%, szkolą.(25 lat,rok prawa jazdy i średnie wykształcenie, kurs na ,,instruktora,, teoretyczny wystarczy,zero praktyki ,osobowe ,ciężarowe,autobusy kilometry przejechane) :((.
temida07.09.2018, 21:26
PKPowcu, odpowiedzialnym za śmierć dziewczyny jest egzaminator, powinien wdepnąć hamulec.
Brawo PKP07.09.2018, 21:08
Wreszcie ktos mądrze napisał. Oprócz linczu i bełkotu są jeszcze poboczne watki...
Karolina07.09.2018, 21:05
Mógł uzyc hamulca, mógł nie skręcać, mógł nie dojechać wtedy do pracy... bzdury! maszynista też mógł wyhamować. Lepeij zamiast ludzi linczować zastanówcie sie nad zabezpieczeniem takich przejazdów!!!!
PKP07.09.2018, 20:48
Rozklekotana powierzchnia jezdni przejazdu Brak rogatek Brak lampy Brak dzwonka kolejowego Brak tematu hamowania składu pociągu Brak tematu momentu uruchomienia hamowania przez maszynistę Brak pomiaru drogi hamowania pociągu Przecież to pociąg najechał na stojący samochód niezależnie od swojego pierwszenstwa przejazdu z daleka i z wysoka widział czerwone auto na torach.
KNT07.09.2018, 20:45
do wszystkich komentujących co powinien zrobić instruktor a co egzaminator, rozumiem Wasze emocje , jednak nie potraficie zauwazyć różnice egzaminator a instruktor , wiec zeby komentowac to trzeba sie zapoznać ze słownictwem,,,,,
kierowca07.09.2018, 20:41
bardzo dobrze Panie Prokuratorze!też uważam iż samochód nie mógł się sam zatrzymać!!!!
Zły07.09.2018, 20:19
Nawet bez kursu na ,,prawko,, jest naturalne zatrzymanie się przed torami bez sygnalizacji ale oznakowanymii.(inna sprawa,kiedyś uczyli w lewo,prawo,jeszcze raz w lewo, teraz młodzież wchodzi na pasy nie zatrzymując się na pół sekundy rozglądnąć się ino z buta) Jaka szkoła jazdy jaki instruktor ,,szkolił,, tą dziewczynę?Dlaczego taki stres jest przy egzaminie że zapomina się o takich banalnych ,,pierdołach,,?Za de.... ,,szkoły nauki jazdy,,.
Ala07.09.2018, 20:15
Ktoś już na forum najprawdopodobniej manipuluje pisząc opinię, która jak znam życie wyszła z "odpowiedniego" środowiska, a w Śądzie na wszelki wypadek może zostać przedstawiona jako "okoliczność rozpatrywana na korzyść oskarżonego". Jednak jeszcze większym zerem, któremu szczerze życzę by mu ziemia super- mega- nieznośnie ciężką była, jest wypisywanie bzdur krypto-politycznie agitujących. W zderzeniu z tą tragedią tej rodziny te brednie mające podjudzić elektorat do głosowania tak czy inaczej są po prostu niezwykle chamskie, nieempatyczne i poniżej wszelkiej godności. Zatem jeszcze raz piszę: niech politycznym agitatorom nieznającym umiaru ziemia ciężką będzie!
abs07.09.2018, 20:10
Adam..ty se hamulce sprawdź....
tomek07.09.2018, 17:36
pan egzaminator stał jak hrabia ze sławnym adwokatem nie było widac zeby sie strasznie przejmowal ,wiem co pisze bo widziałem
Boczek w morde Jeża07.09.2018, 15:45
Pozytywny ....
Instruktor co ją uczył ma jescze mniej lat niż połowe
mniej niż myslisz
coś koło 23 lata ma
noi instruktor żyje
Uczeń07.09.2018, 15:41
Powinien krzyczeć Uciekamy Uciekamy
jak niechciala wysiadać to powinien siłą ją wyciągnąć z samochodu Baljenu.
kodziarz07.09.2018, 15:18
obronimy naszych nawet włos z głowy mu nie spadnie ,wolne sądy konstytucja
POZYTYWNY07.09.2018, 14:55
Nie dziwiłbym się, gdyby instruktor miał o połowę mniej lat, a tu facet po sześćdziesiątce, i taka tragedia.
Jak , było , kto to wie ?!! Tylko instruktor, ale on żyje, i należy teraz.....no właśnie, co ?
Adam07.09.2018, 14:40
Dwa dni temu celowo próbowałem przejechać ten przejazd równie wolno jak napisano czyli z prędkością ok. 20 km i mało co samochód nie zatrzymał mi się na torach Nie zatrzymał się tylko dlatego, że mam kilkunastoletnie doświadczenie za kierownicą. Przed samymi torami jest wgłębienie, które niedoświadczonemu kierowcy a co dopiero kursantowi może sprawić wiele kłopotów. Tak więc może i w tym wypadku była to przyczyna nieszczęścia.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl