07.09.2018, 15:30 | czytano: 15354

Adwokat egzaminatora: "Dla mojego klienta to olbrzymia tragedia"

zdj. Piotr Korczak
Po eksperymencie procesowym na przejeździe kolejowym w Zaskalu do sprawy odniósł się adwokat Edwarda R., egzaminatora, któremu prokuratura postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy lądowej ze skutkiem śmiertelnym. Adwokat i egzaminator byli obecni podczas eksperymentu, ale ich udział był bierny.
- Dla mojego klienta ta sprawa to olbrzymia tragedia i dramat, że ta młoda osoba zginęła w wypadku - powiedział mec. Władysław Pociej. Dopytywany przez dziennikarzy o linię obrony egzaminatora powiedział, że wszystkie argumenty przedstawi w sądzie.
Podczas eksperymentu obecny był również znany krakowski adwokat i były wiceminister Jan Widacki. Jak powiedział, jest tu z ramienia rodziny 18-letniej Angeliki z Chyżnego, która zginęła w feralnym wypadku. Mecenas został pełnomocnikiem pokrzywdzonej rodziny. - Mam swoje spostrzeżenia, ale na razie nie będę ich ujawniał - oświadczył.

Dziś na przejeździe kolejowym w Zaskalu doszło do eksperymentu procesowego. W jego trakcie śledczy z pomocą biegłego specjalisty ds. wypadków badali, jakie były możliwości zatrzymania samochodu przed torami i czy egzaminator mógł nie dopuścić do wjechania na tory, a tym samym do tragicznego wypadku. Z eksperymentu, a także z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że mógł.

Do tragicznego wypadku doszło 23 sierpnia podczas egzaminu na prawo jazdy. Samochód egzaminacyjny z niewyjaśnionych przyczyn zatrzymał się na torach kolejowych. Chwilę później nadjechał pociąg. Egzaminator zdążył wysiąść z samochodu, zanim uderzył w niego pociąg, 18-letnia kursantka została w środku. Zmarła po przewiezieniu do szpitala wskutek odniesionych obrażeń.

r/
zobacz także
komentarze
Monika z Orawy13.09.2018, 17:01
iRenka
masz racje , dziwny z nego człwiek
Renka11.09.2018, 22:11
Pamiętam swój kurs na prawo jazdy. Mój instruktor to był bardzo dobry czlowiek. Przede wszystkim zawsze powtarzał: "widzisz te literkę na naszym dachu?" Ona jest po to żeby ostrzegac innych że nadal się uczysz. I nie ma ze instruktor puścił dziewczynę do egzaminu. Zasada jest jedna. Wyjeżdżasz godziny i masz egzamin. I nadal masz elke na pie*** dachu. Ona też miala. A on miał pilnowac jej zdrowia i życia i albo jej dać prawko albo kazać się douczyc...ale widać w zamian za to chciał jej pokazać gdzie raki zimuja. Auto zgasł o i po dziecku. Szkoda młodej dziewczyny..a jego życie też się skonczylo...
CZYTELNICZKA10.09.2018, 21:20
dla niego tragedia????a co pokazuje jak się zachowuje zero skruchy ,OGROMNĄ TRAGEDIĘ przeżywa rodzina Angeliki ojciec ,matka, siostry brat,
kogitator09.09.2018, 21:54
Światowe media (bo nie polskie, oczywiście) wśród głównych przyczyn tragedii Tupolewa pod Smoleńskiem podają presję psychiczną pod jaką były osoby odpowiedzialne za lot. Tak samo tutaj było: jedź tu a nie tam, skręć tu a nie tam, dlaczego jechać na tory? - bo egzaminator tak kazał.
Moja diagnoza jest taka że zdającej puściły nerwy bo nie wytrzymała tej ogromnej presji, a egzaminatorzy (niekoniecznie ten egzaminator bo to tylko na niego trafiło, a zdarzyć się mogło każdemu innemu egzaminatorowi) niech się dobrze zastanowią nad moralno-etycznym aspektem swojej działalności, polegającej często gęsto na perfidnym wyszukiwaniu kruczków żeby za wszelką cenę kogoś oblać (no bo zdawalność nie może być zbyt dobra). Niech kursanci mają więcej godzin jazdy, niech polskie drogi będą bezpieczniejsze, itd.
wicek08.09.2018, 14:12
Chciał oblać za przejazdem ale tym razem się nie udało.
Dlatego uważam że winny jest spowodowania śmierci świadomie bowiem to nie jest jakieś nagłe zdarzenie któremu nie mógł zapobiec.
Był ponoć szkolony kursy atesty itp. ale na głupotę nie ma rady.
LudzikUSA08.09.2018, 12:51
jestem ciekawy kiedy ostatnio egzaminator przechodzil psycho testy, kiedy byl badany pod katem psychicznym, pytam nie bez przyczyny bo Jego zachowanie po wyjsciu z sadu szeroki usmiech i rozbawienie daje mi duzo do myslenia i nie tylko mnie
dd08.09.2018, 11:44
do "Radek motocyklista z 27 letnim stażem"
ta dziewczyna na zdjęciu nazywa się ..... KOBIETĄ
Nie ma za co jakby co....oczywiście.
prawda08.09.2018, 11:40
Teraz wg. słów mecenasa dla egzaminatora jest "olbrzymia tragedia, że zginęła dziewczyna" bo zobaczyli wspólnie że przeprowadzony eksperyment obarcza go winą i odkrywa że nic nie zrobił by uratować jej życie. Nie zahamował, nie wydał polecenia do ratowania ani ucieczki.
gorol08.09.2018, 10:45
@Radek motocyklista: po kolenda przyjechała po kolędzie na podhale .A sio , a sio z tela .
operacja sie udała08.09.2018, 10:41
Powiedział co wiedział. Nie ma za bardzo czego bronić w tej sytuacji. Życia nie zwróci ,a winny musi ktoś być .
do nauczycielki08.09.2018, 07:42
po młodzieży widać jak dbacie o ich bezpieczeństwo. Popatrzcie sobie na dawne gimnazjum 2. Dzieci latały nad Dunajcem na długiej przerwie i pies z kulawą nogą nie wiedział gdzie są
Nagranie08.09.2018, 05:26
Też mi się nie chce wierzyć, że mówił nic do Angeliki, warto sprawdzić czy ktoś nie "pomaga"
Sprawiedliwy07.09.2018, 23:17
Tak tragedia a wychodził z uśmiechem na twarzy a że teraz uświadomił sobie że grozi więzienie to tragedia. 8 lat i ani dnia krócej za morderstwo.
życie07.09.2018, 22:29
Do Casanova.
Ten egzaminator był wcześniej instruktorem i to jego miałam na myśli.
Gośka 87907.09.2018, 21:13
/.../ Czemu sam uciekl? Nie krzyczał ratuj sie uciekaj. Ja wiem ze egzaminator ma tylko wydawac polecenia, a w zagrożeniu zycia to inna sprawa. Ponoć ostatnie jego skowa to jakies polecenie, a potem uciekl *** nie ratowal jej jakby kazal jej uciekac to by bylo jasne ze sama nie zdarzyla,/.../
Miejscowy m07.09.2018, 21:03
@Casanova EGZAMINATOR a nie INSTRUKTOR.Zanim zaczniesz kogoś poprawiać to sprawdz co piszesz
Nigdy więcej PO07.09.2018, 20:11
"Ciekawa blondyna co czeka na Alladyna" sytuacja jak żywo przypomina tą z inną katastrofą.
Nauczycielka07.09.2018, 20:03
Jestem nauczycielem. Dbam o bezpieczeństwo moich uczniów i to jest dla mnie priorytet. Jeżdżę z nimi na wycieczki, bo chcę im jak najwięcej pokazać . Gdyby im cos groziło wole sama zginąć,choć mam rodzine niz gdybym miala ich narazić. Zawsze mysle naprzód i staram się wszystko przewidzieć. Wiem, ze rodzice oddaja mo swoje największe skarby i tak o nie dbam. Ostatnio mamy inwazję os i biegam za nimi po klasie, zabijam zeby moim skarbom nic się nie stało. Bo wiem ze rodzice mi oddali pod opiekę swoje dzieci. Nie wyobrażam sobie sytuacji ze uciekam z auta nie ratując swojego dziecka- ucznia. Egzaminator, instruktor powinien mysleć podobnie. Nie wyobrażam sobie, ze nie krzyknął do tego dziecka : uciekaj a nawet sp..... żeby bylo dobitniej. Co za człowiek .
Ciekawa blondyna co czeka na Alladyna07.09.2018, 19:38
Dziwne to że na nagraniu z pojazdu Egzaminacyjnego słychać błogą cisze , nie zastanwaia was to ?
Czy nagranie dla dobra pANA er nie zostało skasowane ?
Nie chce mi sie wierzyć zeby ani on ani Angelika nic nie mówili w tym czasie
Radek motocyklista z 27 letnim stażem07.09.2018, 19:35
Jak sie nazywa ta dziewczyna na zdjęciu ? Bo kogoś mi przypomina ale niewiem czy to ONa .
Casanova07.09.2018, 19:33
do ŻYCIE

iNSTRUKTOR Angeliki może i ma refleks ale pech chciał że nie było go w czasie wypadku z nimi .
Taki tam07.09.2018, 17:28
Gdzie jest nagranie ze środka samochodu egzaminacyjnego! !??. Czyżby nagranie zniknęło
życie07.09.2018, 17:20
Dla mojego klienta ta sprawa to olbrzymia tragedia i dramat, że ta młoda osoba zginęła w wypadku - powiedział mec. Władysław Pociej.
Panie mecenasie na początku myślałam identycznie jak pan, ale po zachowaniu pana klienta widać, że nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia, po głupim uśmieszku odnoszę wrażenie, że jest zadowolony z siebie i z tego co się stało. Miał dużo możliwości ocalenia dziewczyny-zatrzymać auto przed torami, na torach polecić dodaj gazu i przejechała by za tory lub wydać polecenie uciekamy. Dlaczego nie skorzystał z żadnej z tych opcji? Instruktor powinien mieć refleks!
B.07.09.2018, 17:16
Mam nadzieję ,że Pan Widacki pomoże skutecznie rodzinie wsadzić tego zarozumialca bez honoru do paki na kilka lat
Niepoczytalny07.09.2018, 16:35
Powinien być zaraz po wypadku przebadany ten pAN na obecnosc alc. dopalaczy i innych używek .
Nie pojeta jaką on miał opuznioną reakcje na wszystko bez wyjątku .
Od zatrzymania auta nie zrobił nic żeby uratować to dziecko .
Koerowca07.09.2018, 16:21
Teraz egzaminator przeżywa a nie dawno wychodził z sądu zadowolony i z rękami w górze jak tryumfator. Panie egzaminatorze nie okazał Pan żadnej skruchy. Sam kiedyś byłem świadkiem wypadku i przez kilka dni nie mogłem z załamania słowa wypowiedzieć. Pan jest zwykłym *** ktory nie zareagował w żaden sposób na śmierć Angeliki. Terz Pan sie boi to Pan "przezywa" to troszkę przykre zachowanie poważnego człowieka.
Ficzer07.09.2018, 15:41
Dlaczego nie został zaraz po wypadku przebadany medycznie egzaminator?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl