05.11.2018, 14:20 | czytano: 3262

Krościenko podzielone. Wygrał Dyda, ale ma tylu zwolenników, ilu przeciwników

Kampania wyborcza przed drugą turą wyborów na wójta stawała się coraz ostrzejsza, a gmina Krościenko podzieliła się równo na zwolenników i przeciwników byłego i obecnego wójta. W efekcie Jan Dyda wygrał wybory ze Stanisławem Gawędą tylko 12 głosami, co tylko na papierze oznacza, że jest wójtem większości mieszkańców. W rzeczywistości został wójtem mocno podzielonej i skłóconej gminy.
Anonimowe ulotki z oskarżeniami, plotki, procesy wyborcze, wzajemne zarzuty - kampania w Krościenku była mocna i zdecydowana.
- Gdzie jest granica ⁉ Do czego można się posunąć, aby zdobyć władze - pytali pod koniec kampanii członkowie komitetu Stanisława Gawędy, zaprzeczając plotkom, że ich kandydat był tajnym współpracownikiem służb PRL.- Od początku kampanii wyborczej, spotykamy się z atakami personalnymi skierowanymi do naszego kandydata na wójta, opartymi na nieprawdziwych informacjach. Na początku były to ataki anonimowe, za pośrednictwem internetu, w tym maile z pogróżkami i anonimowe komentarze. Następnie doszło do rozsiewania nieformalnymi kanałami plotek po całej Gminie oraz umieszczania „anonimowych” listów na płotach. W tym tygodniu skala tego zjawiska wprawia jednak w osłupienie i nasuwa pytanie o GRANICE PRZYZWOITOŚCI jaka istnieje w dążeniu do zdobycia/utrzymania władzy. Niektórzy takiej granicy chyba nie znają, patrząc na wydarzenia z kilku ostatnich dni - pisali.

Jan Dyda w ostatnich słowach przed głosowaniem dziękował zwolennikom, ale miał też wiadomość dla przeciwników. - Nie dziękuję tym, dla których hejt, fake news, półprawdy i oszczerstwa były podstawą działania przeciwko mnie i moim najbliższym. Padły też słowa w stosunku do mnie i moich sympatyków, które nigdy paść nie powinny: o targowicy o tanich ..., o zdradzie, przewracających się w grobach ojcach etc. One na pewno zostaną w nas na długo - napisał przed drugą turą drugi z kandydatów Jan Dyda. - Mam jednak w sobie nadzieję, że bez względu na wynik niedzielnych wyborów, będziemy wszyscy wstanie w naszej gminie powiedzieć sobie dzień dobry, uścisnąć rękę i obdarować drugiego uśmiechem. Bo Gmina Krościenko n.D to nie Dyda czy Gawęda, to wspólnota wszystkich mieszkańców.

Wójtowi Dydzie będzie trudno rządzić tak podzieloną gminą. Tym bardziej, że ma przeciwko sobie Radę Gminy Krościenko. 8 mandatów, czyli większość w radzie, zdobyli radni jego największego przeciwnika, czyli Stanisława Gawędy. Z pewnością wybiorą oni swojego przewodniczącego i będą mogli skutecznie blokować pomysły wójta, jeśli uznają je za szkodliwe. Z kolei Jan Dyda, jeśli zechce coś zrobić, będzie musiał ich do tego przekonać. Może się to okazać trudne po tak brudnej kampanii, w której padło wiele słów i oskarżeń, które paść nie powinny.

r/
zobacz także
komentarze
odrobinka06.11.2018, 19:14
gratuluję pięknie Panie Janku .z pozdrowieniami serdecznymi uczennica
kogitator05.11.2018, 19:32
@ Maciek:
A tymczasem mamy się interesować wąsami wójta i tym czy drugi kandydat miał czy nie miał teczki - takimi sprawami mamy się interesować! A jak przyjdzie do konkretów, czyli budżetu i wydatków na społecznie ważkie rzeczy, tudzież będzie na tapecie dnia decyzja kto ma zostać kierownikiem lub dyrektorem placówki podległej wójtowi, to wówczas ty ciemny ludku idź sobie już do domu, bo my tu tacy som mondrzy, a ty prosty ludku intelektualnie nie nadążasz itd. itp.
Podstawowa sprawa: powszechne wybory na sołtysów, dostatecznie wcześnie ogłoszone. Tajne, bezpośrednie, równe i powszechne. Bez matactw, że ogłaszano je na dzień przed, żeby tylko znajomi królika przyszli i głosowali na z góry ustawioną osobę. Bez roztropnego sołtysa i radny i wójt są bezradni, bo to sołtys decyduje co będzie na jego terenie robione i za ile.
maciek05.11.2018, 17:45
szanowni państwo , w większości ludzie nie głosują na dane ugrupowanie ale na daną osobę tak samo jest to na wsiach czy miastach, dopiero po wyborach dane partie i ugrupowania podpinają się pod sukces .
nie zapominajmy , że to my wyborcy dajemy im miejsce zatrudnienia gdzie mają niezłą pensję dlatego powinniśmy ich w trakcie kadencji rozliczać jak pracodawca rozlicza pracownika
łaczenie ludzi a nie dzielenie05.11.2018, 17:12
jest kandydat za 5 lat, który złaczy gminę w jedną wspólnotę
a tak z boku - to dziw ze dwaj wielcy przyjaciele sprzed 10 lat i wcześniej tak się poróznili
walka teczkami to domena PiS - szkoda ze te teczki nie są do wglądu dla wszystkich: a miało to służyć walce wyborczej
tumek05.11.2018, 15:35
Jaka gmina, takie House of Cards.
kogitator05.11.2018, 14:45
"One na pewno (chodzi o słowa przeciwników) zostaną w nas na długo" - czyżby to była zapowiedź wendetty po wygranej?
Drugie pytanie: czy aby nie za wcześnie pan Dyda zgolił te swoje wąsy? Czy nie lepiej było spełnić tę najłatwiejszą na świecie do realizacji obietnicę dopiero w dniu inauguracji swojej drugiej kadencji? Tak pospiesznie zgolił te swoje wąsy jak w Hamlecie Gertruda pospiesznie wyszła za mąż za Klaudiusza. Musi coś go straszliwie piliło żeby tak zaraz na chybcika te swoje wąsy na znak swojej wygranej czym prędzej zgolić. Sorry, ale wzbudza to mój niesmak, bo jako legalista kwestionować wyników wyborów nie będę.