08.12.2018, 11:47 | czytano: 5633

Nowa atrakcja turystyczna w Krościenku

Na terenie Krościenka nad Dunajcem trwają prace nad budową ścieżki pieszo-rowerowej w ramach projektu Velo Dunajec. Inwestycja jest realizowana przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w partnerstwie z krościeńskim samorządem.
Według planów, ścieżka będzie rozpoczynać się na tzw. Piaskach przy granicy administracyjnej ze Szczawnicą i pobiegnie w dużej części wzdłuż Dunajca aż po Królowo znajdujące się na terenie gminy Ochotnica Dolna. Pierwotnie zakończenie prac nad odcinkiem planowano na czerwiec bieżącego roku, jednak przedłużające się działania notarialne związane z wykupem i przejmowaniem prywatnych gruntów przesunęły samo rozpoczęcie robót ziemnych do października.
Uwzględniając opóźnienia, samorządowcy z Krościenka prognozują, że ukończenie odcinka zakończy się w 2019 roku. Projekt Velo Dunajec zakłada także utworzenie dodatkowych odcinków, nad którymi prace już trwają lub niebawem się rozpoczną. Po ukończeniu wszystkie fragmenty połączą się w ścieżkę pieszo rowerową o długości ponad 230 kilometrów, sięgającą od Zakopanego po okolice Tarnowa.



m, zdjęcia: UG Krościenko n.D
zobacz także
komentarze
kogitator09.12.2018, 17:17
Obcy: Nie tylko wody mineralne. Krościenko leży centralnie, jest punktem w którym stykają się Pieniny, Beskid Sądecki i Gorce. Większość szlaków w góry wychodzi z Krościenka. Niestety, zamiast rozwijać i poszerzać możliwości gminy, aby mogła przyzwoicie przyjąć powracających z gór turystów (po dniu w górach nie w głowie turystom rower), władze Krościenka zdają się być nawiedzone ideą inwestycji li tylko w infrastrukturę sportową. To jest mała miejscowość, taki turystyczny hub ograniczony z każdej strony górami, i nie ma fizycznie miejsca na sportowe kompleksy, czego smutnym przykładem jest nierentowny wyciąg Stajkowa (wycięto multum drzew, zdewastowano środowisko, a wyciąg od początku było wiadomo że nie wypali - wystawiony na południe, bezpośrednio pod nim zbyt blisko jest droga).
obcy09.12.2018, 13:26
Macie świetną wodę mineralną. Tylko nie wszyscy o tym wiedzą. Zawsze jak jestem w Krościenku skorzystam.
kogitator09.12.2018, 07:48
Jak to antagonizmy nikomu i niczemu nie służą? A nie słyszałeś o zasadzie divide et impera? Miej ludzi wewnętrznie skłóconych a będziesz sobie mógł robić z nimi wszystko co tylko zechcesz.
A jeśli chodzi o połączenie promenady ze Szczawnicą to niestety jest to małostkowość i mylnie postrzegany interes Krościenka. Otóż osoby u władzy w Krościenku nigdy tak naprawdę nie chciały i nie chcą ani kolejki ani kładki do Szczawnicy, a to dlatego, że (nie pospadajcie z krzeseł) boją się że turyści uciekną im do Szczawnicy i w naiwności swojej myślą że jak będą się od Szczawnicy izolować to że w ten sposób zatrzymają turystę u siebie w Krościenku.
Miś Turysta08.12.2018, 20:23
Do łobicok. Pisze wyraźnie ..... aż po Królowo znajdujące się na terenie gminy Ochotnica Dolna. Też osobiście nie kocham Velo, ale myślę, że nasadzą drzew wzdłuż tak jak w Szczawnicy. Szkoda, że nie połączy się z promenadą w Szczawnicy. Ech te antagonizmy, nikomu i niczemu nie służą.
kogitator08.12.2018, 19:16
Może rzeczywiście ta inwestycja jest dla Krościenka sumarycznie i koniec końców korzystna, ale dlaczego (dlaczego!) mówi się tylko o dobrych stronach, pomijając minusy? Do minusów należy wycięcie sporej liczby drzew, a więc dewastacja środowiska naturalnego. Niby nic, ale dzisiaj Velo Dunajec, a jutro być może hotel czterogwiazdkowy w Królowie, żeby VIP-y na rowerach też mogły z tego Velo sobie skorzystać, za chwilę następne inwestycje w szkodzące środowisku atrakcje pod portfel najbogatszych turystów. Już dziś wcale nie jest tak że przybywający do Krościenka turyści tylko i nieodmiennie chwalą powstanie tej trasy rowerowej przez Królowo, słyszę coraz więcej turystów pełnych oburzenia że to dewastacja środowiska itd.
Wielkim paradoksem naszych czasów jest to, że sprawcy tej dewastacji są tak buńczuczni i tak zarozumiali oraz pewni siebie, że dopuszczają i oczekują wyłącznie pochwał, oklasków, słów zachwytu za to co zrobili, a skonsultowali ten swój projekt tylko i wyłącznie z niewielką garstką sportowych zapaleńców uwielbiających kolarstwo, całej reszty społeczeństwa o nic nie pytając, no bo wiadomo że wszyscy niemalże ustawowo muszą przecież kochać Velo, tak jak twórczość Słowackiego w gombrowiczowskim Ferdydurke. Sorry, ale ja Velo nie kocham, natomiast żal mi jest, i to wielki, tych wszystkich drzew na ten cel wyciętych. Zrabowano nam spory obszar ślebody, lasu gdzie moglibyśmy w ciszy i spokoju odpocząć, bez krzyków, dzwonków rowerowych i innych głośnych atrakcji.
zaciekawiony08.12.2018, 12:35
To gdzie ta nowa atrakcja? bo póki co ug chwali się opóźnieniami...
łobicok08.12.2018, 12:27
Gdzie Krolowo a gdzie ochotnica
Zobacz pełną wersję podhale24.pl