31.12.2018, 22:43 | czytano: 1607

Dla ratowników ostatni dzień 2018 roku jeszcze się nie skończył

zdj. B. Mrowiec
Ratownicy GOPR informują: trwają dwie wyprawy ratunkowe. Ratownicy z SR Markowe Szczawiny sprowadzają na Przełęcz Krowiarki turystę, który zabłądził pomiędzy Babią Górą a Gówniakiem. Aplikacja RATUNEK pozwoliła szybko ustalić, że mężczyzna znajduje się w partiach szczytowych.
Z kolei perę narciarzy, którzy zabłądzili odnalazł patrol ratowników z Hali Miziowej. Ze względu na głęboki śnieg, połamane drzewa w lesie oraz trudny, stromy teren narciarze nie byli w stanie wrócić po swoich śladach. Ich dokładną lokalizację udało się ustalić także dzięki aplikacji RATUNEK.
"Ostatni dzień 2018 roku pracowicie spędzają także wszyscy ratownicy pełniący dyżury na zorganizowanych terenach narciarskich (19 stacji). Wszystkim spędzającym Sylwestra i Nowy Rok w górach życzymy bezpiecznej zabawy!" - piszą ratownicy.

opr.s/
komentarze
syhlec01.01.2019, 14:51
hej gronik czepiasz się jakbyś był ekspertem - przecież wszyscy wiedzą że babia g. to diablak i używa się zamiennie tych nazw. pozatym nie istnieje pojęcie przedszczytu. Gówniak jest zwykłym szczytem na wschód od diablaka, a to że znajduje się w partiach szczytowych masywu nic nie zmienia.
gronik31.12.2018, 23:41
...chyba pomiędzy Diablakiem, a Gówniakiem? Diablak to szczyt właściwy Babiej, Gówniak - przedszczyt. Obydwa znajdują się na Babiej.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl