05.02.2019, 09:35 | czytano: 3461

Proces ws. tragedii w Białce Tatrzańskiej utajniony

Arch. Podhale24.pl
Za zamkniętymi drzwiami rozpoczął się proces przeciwko Piotrowi D., członkowi zarządu spółki Bania w Białce Tatrzańskiej, oskarżonemu o niedopełnienie obowiązków i nieumyślne zaniechania w utrzymaniu budowli w odpowiednim stanie technicznym, które skutkowały śmiercią dwóch osób.
Proces, który rozpoczął się przed Sądem Rejonowym w Zakopanem, został na wniosek obrony i oskarżycieli utajniony.
Chodzi o wypadek z marca ub.r. pod kompleksem narciarskim w Białce Tatrzańskiej. Przypomnijmy, iż drewniany "witacz" znajdujący się przy jednym z wejść, złamał się i przewrócił na ziemię. Nieszczęśliwie w jego pobliżu znalazły się dwie osoby, starsza kobieta z dzieckiem. 70-letnia kobieta z Warszawy zginęła na miejscu, a jej 7-letni wnuczek zmarł w szpitalu.

To właśnie Piotr D., członek zarządu spółki, był zdaniem prokuratury odpowiedzialny za dopilnowanie tego, by tego typu budowle znajdowały w dobrym stanie technicznym. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

r/
zobacz także
komentarze
mnz05.02.2019, 16:53
Jak w parku wiatr przewróci drzewo na cepra to kto będzie odpowiadał za to park czy zieleni, czy ci którzy ustawę uchwalają.A tam pełno sucharów i niewolno ściąć ich.P
jac05.02.2019, 11:46
Utajnione bo właściciele się wyślizgają z tego ;)
nemo05.02.2019, 11:32
taaa ci właściciele BANI są wszyscy bez winy... uwierzę...
Głos z Białki05.02.2019, 11:30
Ale to właśnie on jest winien,,, i tyle w tym temacie..... Powinien za to odpowiedzieć...
z innej perspektywy05.02.2019, 10:08
KoZiOł oFIarNy. I kategorii.Złapali goś ?cia , a właściciele to co? Niewinni
Zobacz pełną wersję podhale24.pl