26.02.2019, 12:28 | czytano: 6166

Narciarz potrącił na stoku 6-latka i odjechał. Szuka go policja

Do wypadku doszło w piątek na Kotelnicy Białczańskiej w Białce Tatrzańskiej. Dorosły mężczyzna zjeżdżający w dół z impetem uderzył w 6-latka, który uczył się jeździć na nartach pod okiem ojca. Sprawca wypadku nie zatrzymał się, aby sprawdzić czy coś dziecku się stało i odjechał.
- Rodzic do poszkodowanego dziecka wezwał ratowników TOPR-u, którzy udzielili pierwszej pomocy, unieruchomili złamane kończyny, a następnie bezpiecznie przetransportowali je do czekającej już karetki pogotowia - relacjonuje asp. szt. Roman Wieczorek z zakopiańskiej policji. - Jak ustalono, sprawcą tego wypadku na stoku był około 30-letni mężczyzna, który tego dnia ubrany był w niebieską kurtkę, spodnie narciarskie czerwonymi elementami, kask i gogle. Policjanci na podstawie monitoringu podejmują czynności zmierzające do zidentyfikowania nieodpowiedzialnego narciarza. Osoby, które widziały ten wypadek prosimy o kontakt z policjantami z Bukowiny Tatrzańskiej - dodaje.
oprac. r/ KPP Zakopane
zobacz także
komentarze
ol27.02.2019, 15:27
Jak jeżdził po trasie dla dzieci,które się uczą jazdy,to słaby z niego narciarz,więc nie dziwcie się,że nie umiał nawet zahamować,tylko zjechał na dół.A Wy mówicie,że uciekł.
szuser27.02.2019, 11:54
do ski alpine
"...Jednak sprawa nie musi być jednoznaczna."
Jest jednoznaczna jak słońce na niebie. Nie kombinuj jak koń pod górę.
Mógł zabić dziecko.
Jak taki cwaniak, niech jedzie w wyższe góry a nie wyżywa się na pagórkach , dziad jeden nie "ski alpine" . Mam nadzieję , że go złapią i niech płaci zadośćuczynienie dziecku, bandyta jeden.
Sprawa jest jednoznaczna. Po to mamy rozum i wyobraźnię aby z niego korzystać.
Wjechał w dziecko po chamsku , jechał na zasadzie:
"sp......ć" śledzie, król jedzie. I tchórz nędzny, menda zwykła , ot co.
to do nich podobne27.02.2019, 07:30
Narciarz na pewno był z W-wy ?
ski alpine26.02.2019, 22:11
To, że się nie zatrzymał oczywiście go dyskwalifikuje. Jednak sprawa nie musi być jednoznaczna. Nie ma i nigdy nie będzie dopuszczalnej prędkości na stokach narciarskich. 70...80 km/h na nartach to nie jest zawrotna prędkość. Lubię jeździć szybko, ale mogę to robić tylko ok. pól godz. po otwarciu stacji, dopóki się nie "zaludni" od turystów. Rodzice uczą dzieci na trasach czerwonych, jeżdżąc często w poprzek stoku. Rozsądek musi być po obu stronach.
transport kończyn26.02.2019, 22:06
"unieruchomili złamane kończyny, a następnie bezpiecznie przetransportowali je do czekającej już karetki pogotowia" - wybaczcie, bo temat tragiczny, ale dawno sie tak nie uśmiałam ;-D

"Je" - odnosi się do dziecka, nie do kończyn. :)
Moderator.
Ida26.02.2019, 19:05
We mnie dawniej też na lodowisku wjechał matoł z dużą prędkością miałam stłuczoną rękę i całe ferie z głowy nie mówiąc o bólu bo komuś zachciało się wyścigów jacy ci ludzie nie którzy matoł brak słów
Beata K26.02.2019, 18:34
Oburzające! Dlaczego nie udzielił pomocy?! Nie czuł jak z impetem wali w ciałko bezbronnego dziecka?! Nie czuł jak zwleka to dziecko w dół stoku?! Nie dość, że chamstwo i brawura, to jeszcze tchórz i bez serca. Dla tych, którzy krzywdzą dzieci jest specjalne miejsce w piekle. Ze stoku mógł uciec, przed policją i prokuratorem może też ucieknie, ale przed piekłem uciec się nie da.
tak to widzą26.02.2019, 15:26
A policja gdzie wówczas była? mieli przerwę na kawkę ? Szkoda dziecka , a takiego łotra koniecznie trzeba odszukać i zdecydowanie ukarać .Policja na stokach jest stanowczo konieczna , ale nie od parady i szpanowania , ale od zdecydowanego działania
miejscowy26.02.2019, 14:09
Bucovina ...i wszystko jasne
PPNT26.02.2019, 12:37
Tak Kurła właśnie jest na stokach.Jedzie jeden osioł z drugim na krechę nie zważając na innych.Sam zabieram syna w wieku 7 lat i oczy mam do około głowy bo strach czasem.To jest tak jak z piratami drogowymi...
Iga26.02.2019, 12:33
Nie zatrzymał się i odjechał,ach ci młodzi wykształceni z wielkich miast
Zobacz pełną wersję podhale24.pl