31.03.2019, 11:49 | czytano: 2450

Jarosław Gowin: "Oczekiwania płacowe środowiska nauczycielskiego są dla rządu nie do udźwignięcia"

zdj. Michał Adamowski
Podczas wizyty w Nowym Targu minister nauki i szkolnictwa wyższego odniósł się do zapowiadanego na kwiecień strajku nauczycieli. - Nauczyciele na pewno zarabiają za mało, podobnie jak wiele innych grup zawodowych. Ale oczekiwania płacowe środowiska nauczycielskiego są dla rządu nie do udźwignięcia - mówił. Według prezesa ZNP za strajkiem opowiedziało się w Małopolsce 78 procent nauczycieli i związkowców.
Wicepremier przypomniał, że zarobki w strefie budżetowej od kilku lat były zamrożone i dopiero obecny rząd zaproponował nauczycielom podwyżki. - Ale ta "kołderka" jest, i jeszcze długo będzie za krótka. Mimo dynamicznego rozwoju naszego kraju, brakuje tej "kołderki". Jako rząd mamy obowiązek, żeby egzaminy uczniów się odbyły, żeby dzieci i młodzież były wyłączone z tego sporu - podsumował minister Gowin.
Jak zapowiedział ZNP ewentualny strajk nauczycieli rozpocznie się 8 kwietnia i potrwa do odwołania.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej prezes związkowców Sławomir Broniarz podał wyniki referendum organizowanego w szkołach i przedszkolach w całym kraju. W Małopolsce za akcją protestacyjną opowiedziało się 78 procent głosujących.

ZNP twierdzi, że podwyżki zapowiadane przez minister edukacji Annę Zalewską są zbyt niskie. MEN zaproponował wzrost płacy zasadniczej nauczycieli w tym roku - od 121 do 166 zł brutto, w zależności od stopnia awansu zawodowego. Działacze Związku Nauczycielstwa Polskiego domagają się zwiększenia o tysiąc zł tzw. kwoty bazowej służącej do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli. Forum Związków Zawodowych chce zwiększenia o tysiąc zł wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na wszystkich stopniach awansu zawodowego. Z kolei Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność postuluje m. in. o podniesienia płac w oświacie - jak w resortach mundurowych, czyli nie mniej niż 650 zł od stycznia tego roku i kolejnych 15 proc. od stycznia 2020 r. do wynagrodzenia zasadniczego, bez względu na stopień awansu zawodowego nauczyciela.

Termin zapowiedzianego protestu zbiega się z zaplanowanymi na kwiecień i maj egzaminami: 10-12 kwietnia egzamin gimnazjalny, 15-17 kwietnia - egzamin ósmoklasisty, a 6 maja - rozpocząć się mają matury.

s/
zobacz także
komentarze
były nauczyciel02.04.2019, 08:55
Przez dziesięć lat byłem nauczycielem i w końcu posłuchałem tych "złotych rad" i się przekwalifikowałem. Obecnie pracuję fizycznie i wiecie co, mam dużo więcej wolnego czasu, który mogę poświęcić swoim dzieciom, zarabiam o wiele więcej, a do tego nie mam takiego stresu jak w poprzedniej profesji. Nie muszę już się użerać z roszczeniowymi dzieciakami i ich rodzicami. Po powrocie do domu nie interesuje mnie nic co jest związane z pracą. A przede wszystkim już nikt mi nie pluje w twarz. Zachęcam wszystkich nauczycieli, przekwalifikujcie się. Jak nie będzie miał kto uczyć dzieci w szkole to się Ci wszyscy plujący na was być może obudzą. Popieram was, należy się wam nawet więcej podwyżki.
ocena z Orawy01.04.2019, 21:14
nigdy więcej PO - to za PO było najlepiej nauczycielom
wyborca - PiS do tej pory nie udowodnił ze Tusk ukradł 1 zł
pieniądze są dla zwoleników PiS a dla pracujących figa z makiem
klio01.04.2019, 18:16
...koza...nie myśl,że kadra nauczycielska to same orły.To nie nauczyciele z powołania jak dawniej.Dzisiejsze kierunki studiów sięgają dawnych zawodówek,za pieniądze można mieć podwójnych magistrów a wiedzy zero.Nauczycielom dać szansę wyboru,mało zarabiają ,niech sobie poszukają lepszej pracy.Chyba są na tyle rozgarnięci ,że coś znajdą.Jak potrafią mącić,to powinni sobie życie zabezpieczyć aby mieli lepiej.
@koza01.04.2019, 17:17
Wolę Ukraińca niż pseudo nauczyciela który prześladuje ucznia żeby rodzic go wysłał do niego lub kolegi na korepetycje !
Gdzieś mają stres uczniów i poczucie sprawiedliwości !
Jeszcze straszą że nie będzie egzaminów .
Dorn by im zaproponował kamasze.
Związki Zawodowe zróbcie porządek z mafią korepetycyjną .
Może by tak kasy fiskalne i jpk tobyśmy wiedzieli kto i ile .
koza01.04.2019, 15:04
Biorąc pod uwagę pomysły PIS-u. I butne my się nie cofniemy . Można się spodziewać że polskiego będą uczyć Ukraińcy. Tanio i bez strajków.
oli01.04.2019, 11:32
Jasno widać,że p. Błoniarz nie ma zamiaru odpuścić,chociaż by ugrał to tys. złotych.Ja myślę,że dobrym rozwiązaniem jest zorganizowanie egzaminów w tych szkołach,któer nie będą strajkować.Rodzice z dziećmi,chętnymi do przystąpienia do tych egzaminów,powinni mieć zapewnioną największą salę szkolną i komisję egzaminacyjną.Ci uczniowie będą mieć większe szanse na dostanie się na kierunki,oblegane na uniwersytetach.Zobaczymy ,komu podziękują ci co posłuchają przewodniczącego związku.Strajkujących zwolnić i zatrudnić na ich miejsce kadrę inżynierów ,która zastąpi matematyków,fizyków itp.Może nie będą mieli wykształcenia pedagogicznego ale będą mieć wysoką wiedzę.Nie może jeden oszołom robić przewrotu w kraju.Ale jestem za dalszymi negocjacjami i stopniowej podwyżce dla nauczycieli.Nic na siłę,trochę zrozumienia i cierpliwości.
pustak01.04.2019, 09:17
@ Ewa:
Pisze pani że wiele akapitów pani skasowała. Jeżeli miała pani akapit o skandalu z korepetycyjnym procederem to trzeba było go nie kasować. Kartele korepetycyjne wśród nauczycieli wciąż są i trzymają się mocno, ale o tym pani milczy (można to zlikwidować w trymiga, od zaraz, ale piłeczka leży po stronie rodziców). Niech posyłają swe pociechy do szkoły muzycznej, na kurs przygotowujący do Tefla albo do FC, do Krakowa na AGH czy na PK na sobotnie kursy przygotowujące z matmy i fizy do studiów (a propos, ktoś tu w komentarzach utyskiwał na fizykę w jego szkole - niech ten ktoś popatrzy w siatkach godzin szkoły ile jest tygodniowo lekcji fizyki a ile historii, wosu, przedsiębiorczości, co gdyby nauczyciel znał się na tej przedsiębiorczości której rzekomo naucza to nie siedziałby w szkole tylko zasuwał w prywatnym biznesie i robił kokosy, to tak na marginesie).
Niepotrzebnie też pani wykasowała, jeżeli w ogóle go pani miała, taki akapit w którym poruszałaby pani problem rozdźwięku między metodami nauczania w dzisiejszej polskiej szkole a trendami światowymi. Są to archaiczne metody podawcze, toporne egzekwowanie arbitralnie wyselekcjonowanej przez nauczyciela epoki minionej wiedzy encyklopedycznej, a potem taki nauczyciel oburza się jak jego uczniowie, którzy pod ławką w trzy sekundy na smartfonie znajdują wymaganą informację, po prostu się z niego śmieją.
Spokojnie trzeba było zostawić, jeżeli taki akapit pani miała, o tym że cała organizacja systemu oświaty już dawno nie przystaje do wymogów współczesności, że w ten system wkradły się rozliczne patologie, np. płacenie za naukę w szkołach prywatnych a w szkołach publicznych obowiązkowo-nieobowiązkowe opłaty na papier, komitet rodzicielski, radę rodziców (gdzie jest Konstytucja?), naciąganie przepisów BHP po szkołach, brak wspólnego dla wszystkich szkół systemu ewidencji natrudnionych nauczycieli, przez co jeden i ten sam nauczyciel może pracować w dwóch różnych szkołach na pełne dwa etaty, a inny nauczyciel (często bardzo dobry, ale bez koneksji) zagryza się w domu i popada w depresję bo jest na bezrobociu (mamy od paru lat w Polsce kilkanaście tysięcy bezrobotnych nauczycieli).
Zabrakło pani też pani czegoś na temat tzw. świeżej krwi, której potrzebuje każda szkoła, a więc jedno albo co najwyżej dwukadencyjności dyrektorów, jako że w większości szkół non stop, niczym Łukaszenka na Białorusi, rządzi ciągle jeden i ten sam dyrektor lub dyrektorka. Taka szkoła z czasem tęchnie, nauczyciele rutynieją i tracą niezbędny w tym zawodzie polot, robi się bardzo niefajna atmosfera, ponieważ dyrektor szkoły ma dużą władzę, a cóż, jak mawiał Lord Acton, władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie.
Oczywiście ma pani 100% racji w pozostałych kwestiach, które pani poruszyła, ale nie o tym wszystkim jest ten strajk, ten strajk jest o jednym tysiącu złotych podwyżki dla każdego nauczyciela - czy się stoi czy się leży to sto złytych się należy.
Do pustaka01.04.2019, 07:03
Tak! Na Ukrainie - wybory. Wykształcenie Polaków i ich samych mają tam gdzieś!:)
avivat01.04.2019, 00:09
do Nauczyciel
Nie wiem czego jesteś nauczycielem ale na pewno nie matematyki, bo albo nie umiesz liczyć, albo celowo kłamiesz. Po trzech renomowanych uczelniach na pewno jesteś nauczycielem dyplomowanym a więc od stycznia zarabiasz 3.483 zł wynagrodzenia zasadniczego. Po 30 latach pracy należy się dodatek stażowy 20% a więc dodać 696,60 to już 4.179, 60, a na rękę 2.979 złotych. A jeszcze dodatek za wychowawstwo, motywacyjny, opiekuna stażu i sam Bóg wie jeszcze jakie. Tak więc proszę trzymać się prawdy. A patrząc na wyniki nauczania na przykładzie wypowiedzi studentów Uniwersytetu Warszawskiego, którzy nie mieli podstawowej wiedzy np. z geografii, to trzeba się zastanowić, ale nad obniżką lub wynagrodzeniem uzależnionym od wyników nauczania. A teraz wychodzi taki nawet ze szkoły średniej i składa czytając litery. Dramat i wstyd!!!
avivat31.03.2019, 23:49
do Ewa z Onetu
W samo sedno!
pustak31.03.2019, 23:22
Moja kryształowa kula mówi mi że będzie tak: w poniedziałek 8 kwietnia faktycznie wszystkie szkoły rozpoczną strajk. Momentalnie rząd dla każdego województwa wyznaczy po około 20 negocjatorów rządowych, którzy rozpoczną negocjacje w sprawie zakończenia strajku z najlepszymi szkołami. Im szkoła lepsza, tym wcześniej rząd rozpocznie z nią oddzielne negocjacje i tym więcej będzie miał takiej szkole ustępstw do zaoferowania. Po czym następnego dnia rząd rozpocznie rozmowy z następnymi, gorszymi już, szkołami, przy czym te gorsze szkoły otrzymają już gorsze warunki płacowe, a dodatkowo presja środowiska rodziców skłoni dyrektorów takich gorszych szkół do większych ustępstw. Najpóźniej do środy będzie po strajku, bo najgorsze szkoły widząc co się dzieje zaraz we wtorek każą swoim uczniom przyjść do szkoły (choć nic nie zyskały) z obawy że wyjdzie na jaw że są słabą placówką. I w ten sposób będziemy mieli zrobioną stratyfikację wszystkich szkół w Polsce. A kto powiedział że w każdej szkole mają być identyczne zarobki dla nauczycieli?
MEN31.03.2019, 23:14
Z sentymentem wspominam MOICH PEDAGOGÓW i UKOCHANYCH WYCHOWAWCÓW :) . Łza się woku kręci gdy widzę niektórych obecnych
nauczycieli .Ich nazwa pochodzi chyba od słowa nauczyłem się cwaniactwa.
Dla nich najważniejsze jest takie działanie aby "dawać korki" !
To co nie potraficie nauczyć w szkole? Musicie "lecieć z programem"?
I WSZYSCY UWAŻAJĄ TO ZA STANDARD ? PARANOJA!
Mam nadzieję że jest jeszcze grupa PRAWDZIWYCH PEDAGOGÓW KOCHAJĄCYCH SWÓJ ZAWÓD I MŁODZIEŻ ,WARCI JESTEŚCIE JAK NAJPRZEDNIEJSZY OWOC Z HESPERYJSKIEGO SADU KAŻDYCH PIENIĘDZY.
Swoją drogą jak mają strajkować i kiedy CI którzy tworzą dochód narodowy ?
pustak31.03.2019, 22:50
Powtórzę: czy jest we współczesnym państwie jakakolwiek ważniejsza rzecz od porzędnego wykształcenia przyszłych pokoleń Polaków? Nie, nie ma żadnej innej rzeczy ważniejszej. Nawet obronność i służba zdrowia są mniej ważne niż wysoka jakość szkolnictwa.
woj31.03.2019, 22:08
Mam nadzieję że rząd nie ugnie się przed szantażem belfrów. I tak już dużo zarabiają. Niech spróbują zmienić zawód, wtedy otworzą się im oczy.
wojtek31.03.2019, 22:05
Ani złotówki dla nauczycieli. Wiedzieli jaki zawód wybierają. Na tyle godzin przepracowanych i tak zarabiają za dużo.
xyz31.03.2019, 21:58
Ile dni płatnego urlopu ma nauczyciel ? 50,60 ? Wakacje, ferie, przerwy świąteczne.

"Art. 64. 1. Nauczycielowi zatrudnionemu w szkole, w której w organizacji pracy przewidziano ferie szkolne, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania.
2. Nauczyciel, o którym mowa w ust. 1, może być zobowiązany przez dyrektora do wykonywania w czasie tych ferii następujących czynności:
przeprowadzania egzaminów;
prac związanych z zakończeniem roku szkolnego i przygotowaniem nowego roku szkolnego;
opracowywania szkolnego zestawu programów oraz uczestniczenia w doskonaleniu zawodowym w określonej formie.
Czynności, o których mowa w pkt 1?3, nie mogą łącznie zająć nauczycielowi więcej niż 7 dni.
Do Nauczyciel31.03.2019, 21:23
Skoro tak źle nauczycielom to przecież droga wolna, mogą się zwalniać. Ja też jestem nauczycielem z wykształcenia i też studiowałam wiele lat, ale niestety "miałam zbyt małe plecy" i nie dostałam pracy w szkole więc chyba nie jest tak źle w szkolnictwie skoro tak trudno dostać tam pracę?
Jeśli macie prawo strajkować to proszę bardzo, ale ja mam prawo oddać was do sądu jeśli egzaminy mojego dziecka się nie odbędą. I zrobię to bez mrugnięcia okiem.
Do nauczyciela31.03.2019, 21:04
Drogi nauczycielu. Łza się w oku kręci po przeczytaniu Twojej historii. Po 30 latach pracy to Ty jesteś już emeryt, pewnie zapomniałeś przejść na to świadczenie. Dom z dofinansowaniem państwa zapewne już masz. Kształciłeś się na pewno w czasach komuny, trzy renomowane uczelnie (które to wtedy były?), powinieneś chyba być w innym miejscu. Przygotowanie do lekcji? To utarte schematy, stąd opór przed reformą. Fakt, najtrudniejsze w zawodzie, to pilnowanie młodzieży na wyjazdach, by nie przyjechać z liczniejszą grupą niż się wyjechało.
baciok@31.03.2019, 20:48
Tak sobie wróciłem z weekendu. Przez sobotę i niedziele odrywam się od komentowania głupot wypowiedzianych przez polityków PiSu.
Szanowny Panie Premierze sam mam żonę nauczycielkę I powiem tak. Takiego dziadostwa jak w oświacie nie ma nigdzie indziej (może oprócz służby zdrowia)
Nauczyciele może i by się nie upominali o zarobki bo jeszcze w styczniu rząd i Minister Zalewska mówili że nie ma kasy w budżecie już na nic.
Ale !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W lutym Prezes sypnął groszem na wszystkie + Kaczyńskiego na kwotę prawie 60 mld zł.
Czyli nauczyciele zostali zrobieni w bambuko.
I teraz im bezczelnie mówi że nie ma.
A podobno kasy jest w bród. Wystarczy nie kraść.
Były nauczyciel31.03.2019, 20:22
Takie Ewy właśnie rozsiewają takie bzdury,bardzo rzeczowa odpowiedż nauczyciela ciekaw jestem czy Ewa przeczyta /.../

Proszę nie ubliżać innym komentatorom. Moderator.
Nauczyciel do EWA31.03.2019, 19:33
@Ewa z Onetu
Zacznę od podkreślenia, że prawie każdy pracownik w RP ma zagwarantowane konstytucyjnie prawo do strajku, w przypadku nauczycieli obejmuje ono żądania płacowe wyłącznie, zaś zapowiadany strajk jest pierwszym od lat 90-tych. Jak każdy strajk, ma on sens jedynie kiedy jest dokuczliwy, ale też jak każdy strajk, jest sytuacją nadzwyczajną.

Ma Pani dość słuchania stron konfliktu i to rozumiem, sam też mam dość bycia w jego centrum. Jednak jest czymś wyjątkowo nieprzyzwoitym wyrażać poglądy co do materii, o której ma się tak powierzchowne i znikome pojęcie, jak Pani.

Sądząc po Pani wyobrażeniu pracy nauczyciela, albo nigdy nie chodziła Pani do szkoły, ale nie jest Pani bystrą obserwatorką życia - z Pani wywodu wnioskuję, że np. polonista nie przygotowuje się do lekcji o "Lalce", germanista nie przygotowuje słownictwa, matematyk zadań, chemik reakcji - bo przecież mają tylko 18 godzin lekcyjnych - a skoro tak, to również nie sprawdzają prac uczniów, nie odbywają szkoleń, konferencji, rad pedagogicznych, dni otwartych, wywiadówek, nie prowadzą dokumentacji szkolnej, nie zajmują się swoimi uzdolnionymi i najsłabszymi uczniami, nie rozwijają się zawodowo, nie meldują się ze sztandarem szkoły na imprezach lokalnych w niedziele i święta - generalnie nie pełnią żadnych innych zadań w szkole - mają tylko 18 godzin przy tablicy. Otóż informuję Panią, że każdy nauczyciel jest zatrudniony na etat wynoszący 40 godzin tygodniowo, z których 18 spędza przy tablicy, pozostałe godziny wypełniają obowiązki wymienione powyżej.

Osobiście chciałbym mieć wyznaczone stałe godziny pracy, nie zabierać tej pracy do domu kosztem mojego czasu z rodziną, kończyć o 15:00, nigdy nie siedzieć na radach do 18:00, na wywiadówkach do 18:30-19:00, nie czytać wypracowań do 20:00. Wątpię jednak, żeby udało się to kiedykolwiek osiągnąć, bo gdyby w tak prosty sposób uregulować czas pracy nauczyciela 7:00 - 15:00, nie można by nas już wyzyskiwać korzystając z naszego prywatnego czasu, płacąc nam śmieszne pieniądze.

Nie wspomniała Pani (jakże wygodnie), gdzie Pani pracuje, ale większość zawodów ma w święta wolne od pracy. Tak, mamy wakacje, ale inni też mają zdaje się 26 dni roboczych urlopu rocznie. Skoro ja muszę być do dyspozycji dyrekcji do 10 lipca (rekrutacja+wyniki matur) i od 15 sierpnia (egzaminy poprawkowe), to mam ok. 25 dni roboczych wolnego - czym zatem różnią się moje wakacje od urlopu pracowników innych zawodów, poza tym że muszę mieć urlop w lecie, kiedy jest najdrożej gdziekolwiek wyjechać? Mamy jeszcze ferie, to faktycznie już jest kilka dni więcej urlopu rocznie, niż ma większość zawodów, no i co z tego? Znam kraje, gdzie wolnego mają jeszcze więcej, a podstawowa pensja nauczyciela to ok. 20 tys. zł. No i co z tego wynika szanowna Pani?

I kolejne Pani łgarstwo - bony na święta, to nic innego, jak fundusz socjalny, na który potrąca się nam z naszej pensji. Wczasy pod gruszą to nie wiem czy jeszcze gdzieś istnieją, ale jeśli tak, to jedynie słuszne wynagrodzenie za nasze straty wynikające z konieczności urlopu w szczycie sezonu. A 13-tka, jest, ale chętnie ją oddam, za uczciwe miesięczne wynagrodzenie.

Nie ma Pani pojęcia jakim wysiłkiem dla nauczyciela jest opanowanie nawet 10 młodych ludzi. W swoich tezach miesza Pani "kiedyś" i dzisiaj, jakby nie było żadnej różnicy w wychowaniu i zachowaniu uczniów wtedy i teraz. Taka właśnie z Pani specjalistka ds. edukacji...

Myślę, że w sprawie urlopów na poratowanie zdrowia powinna się Pani udać do NFZu, tam Panią oświecą, że obecnie to rzadkość. I znowu wykazuje się Pani ignorancją: nauczyciel, jako opiekun grupy ma za darmo hotel, przejazd i wstępy do zwiedzanych obiektów, ale nawet gdyby nie miał, to sam fakt, że musi przez kilka nocy czuwać, żeby się jego podopieczni nie alkoholizowali, nie uprawiali seksu, lub w inny sposób nie narażali swojego bezpieczeństwa jest wystarczającym powodem, żeby rodzice opłacili jego wyjazd, tym bardziej, że nie robi tego szkoła. Podkreślę, że wyjazd z noclegiem jest dla nauczyciela koszmarem, nie żadną nagrodą! Zagraniczny wyjazd do Budapesztu po raz 15 z młodzieżą która tylko czeka na to żeby narobić sobie i nauczycielowi biedy, to według Pani atrakcja??? Niech Pani nie będzie śmieszna. Wolę siedzieć w domu, jechać samemu na wakacje, niż ryzykować powrót ze zwłokami, albo ciężarną młodocianą, a następnie rozmowę z reporterem TVN i pytanie: a dlaczego pan spał w nocy zamiast pilnować dzieci? No super atrakcja!

Szanowna Pani znowu robi Pani błąd proponując mi pracę w Lidlu - nie po to studiowałem 7 lat na 3 renomowanych uczelniach, żeby dzisiaj pracować w Lidlu. Mimo wszystkich absurdów w szkolnictwie, kocham pracę z młodzieżą i zamierzam w tym zawodzie pozostać, ale chcę godnie żyć i nie podoba mi się, że Pani - jako laik, nie mający pojęcia o mojej pracy - ma czelność kłamliwie i niesprawiedliwie oceniać mnie i moją pracę. To po prostu podłe!

Kolejny Pani argument nie mający pokrycia w rzeczywistości: kiedy decydowałem się na pracę, wynagrodzenia były niezłe, do tego obowiązywała Karta Nauczyciela, rząd obiecywał podwyżki. Warunki zatrudnienia były znacznie lepsze. Dzisiaj byle dyrektor uważa, że za nędzne wynagrodzenie może orać nauczycielem, jakby ten był zatrudniony w korporacji i pobierał wielotysięczne wynagrodzenie. A fakty są takie: po 7 latach studiów, ok. 30 latach pracy, z najwyższym poziomem rozwoju zawodowego - 2800 netto na rękę. W tym 2 podwyżki w 10 lat - jedna, bodajże 18 zł, druga - jakieś 150 zł. To są te kokosy!

Na czyje głowy zrzucamy strajk? Przecież nauczyciel strajkując po prostu powstrzymuje się od tych obowiązków, które i tak według Pani są nic nie warte. Skoro według Pani nauczyciel to jak każdy inny zawód, może Pani przyjdzie przeprowadzić te egzaminy, poprowadzi lekcje, wypełni papiery, odbędzie rady i wywiadówki? Jakiż to problem?

Jaki nasz przewodniczący? Do związków należy kilka procent nauczycieli, ponad 80% będzie strajkować. Oczywiście, można nas zwolnić, byłby to ciekawy eksperyment społeczny. Pewnie Pani przyszłaby uczyć dzieci za takie pieniądze miesięcznie, jakie byle budowlaniec, hydraulik, czy mechanik bierze za dzień, dwa pracy. My tego właśnie mamy dość!

Propozycja padła chyba już miesiąc temu, coś Pani chyba umknęło... Nikt nie straszy, u mnie wszystko w normie. Strajk ma być, co nie wpływa na egzaminy, które w najgorszym przypadku zostaną po prostu przesunięte na później.

Kolejny przykład Pani ignorancji: zarobków nie można uzależnić od wyników, ponieważ nauczyciele renomowanego LO zarabialiby krocie, zaś nauczyciele słabej zawodówki musieliby dopłacać z własnej kieszeni za niewyuczalność swoich podopiecznych. Rozbawiła mnie Pani tymi olimpijczykami, jasne, ja się cieszę, kiedy w technikum dzieciak umie pisać w miarę poprawnie i czytelnie.

Tak szczerze, moje 30 lat w zawodzie jasno dowodzi, że rodzice, jak Pani, mają znikomą świadomość o codzienności szkoły, o trudach pracy nauczyciela, o przepisach i statutach szkolnych, a już na pewno rzadkością są ci, którzy mają szacunek do nauczyciela. Raczej normą jest roszczeniówka w połączeniu ze zwykłym chamstwem, przy tym zazdrość, zawiść i złośliwość. Nie potrafię już zliczyć wszystkich reform, jakie przeprowadzono w ostatnich 30 latach mojej pracy w szkole, a Pani chce mi wmówić, że to Pani ponosi ciężar ostatniej reformy? Nie proszę Pani, to my nauczyciele i nasi uczniowie jesteśmy głównymi poszkodowanymi populistycznych zagrywek kolejnych rządów.

Stres jest nieodłączną częścią życia, nie widzę tu absurdu. Każdy się stresuje i musi umieć z tym żyć. Dobrze, że takie zajęcia szkoła oferuje.

Strajk, jak wspomniałem jest sytuacją nadzwyczajną, ma prawo trwać. Niestety, oczywistym jest że nie możemy liczyć na zrozumienie, bo między innymi Pani powiela nieprawdziwe argumenty, wypowiada się w kwestiach o których wyraźnie nie ma bladego pojęcia: wakacje, 18 godzin pracy, bony na święta i ten strajk, akurat teraz... Wydaje mi się jednak, że każdy ma prawo do walki o lepsze jutro, do życia w dostatku, do obrony swoich racji, do honoru. Dlaczego mam odmówić dziecku wyjazdu na obóz żeglarski, tylko dlatego, że muszę dać 2 miesięczne pensje hydraulikowi za jego 3 dni pracy? Do lekarza prywatnie nie pójdę, bo czy stać mnie wydać 1/10 pensji na za 20-minutową wizytę? Nie. Czy to jest normalne, żeby starannie wykształcony człowiek zarabiał takie grosze?

My też będziemy pamiętać, jak zamiast znaleźć zrozumienie i wsparcie, słyszymy wyłącznie kłamliwe zarzuty. To właśnie rodzicom powinno zależeć, żeby nauczyciel był dobrze opłacany. Który młody człowiek, skończywszy dobre studia pójdzie do zawodu nauczyciela za to marne wynagrodzenie? Czy to nie jest negatywna selekcja do zawodu? Czy myśli Pani że będzie mieć świetnych nauczycieli dla swoich dzieci za 1500-2700 zł? Serio? Że pełni poświęcenia będą siedzieć godzinami za półdarmo, bo nauczyciel to zawód z powołaniem... Niestety powołanie nie wykarmi moich dzieci!
e231.03.2019, 19:27
Panie Gowin: Trzeba było nie rozdawać pieniędzy na lewo i prawo, zwłaszcza bogatemu KK / np. Rydzykowi/, bogatym rodzinom 500+, ławki niepodległościowe, nikomu niepotrzebne :komisje i podkomisje/np. Smoleńska itp./, wysokie ponad miarę wynagrodzenia; w bankach, spółkach itp i tak można dalej wyliczać.......... , a wszędzie bałagan i niskie zarobki; mało?
Po drugie dlaczego, małopolska, górale mają głosować na ludzi przyniesionych w "teczkach"?, ludzi znikąd? Niech startują tam gdzie mieszkają!
otto31.03.2019, 19:08
Za godna pracę należy się godna zapłata. Najbardziej przykre jest to, że ci co pracują to biedaki a ci co nie pracują świetnie się mają na garnuszku państwa. Najwyższy czas aby 500 + było uzależnione od uzyskania dochodów !!!!
!31.03.2019, 18:59
Typowy patrzący z góry na innych nauczyciel trzeba dopisać w cudzysłowie a fe!
!
do Ewy31.03.2019, 17:31
Czekam na podwyżkę bo ba pewno ją dostaniemy . Może nie 1000 ale 500 stów na początek to coś za 18 godzin pracy, żyć nie umierać. Jak się mnie pytają co będę robił przez 2 miesiące wakacji to odpowiadam: pierwszy miesiąc będę miał urlop jak wszyscy którzy pracują a w drugim miesiącu będę leniuchował i patrzył na takie Ewy jak ty i śmiał się że tylko głupi chodzi do roboty w wakacje . Trzeba było się uczyć. Na koniec dodam że jestem wuefistą i moja praca to hobby za które mi nieźle już płacą a co dopiero po podwyżce.
@z Onetu31.03.2019, 17:28
Takie paszkwile w onecie można znależć na każdego -bez trudu mogę napisać, że nie należy płacić eksepdientce w Lidlu, bo cały dzień siedzi w cieple i niw nierobi tylko wbija cyferki w kasie. Podobne demagogiczne brednie można wypisywać o sędziach, murarzach, lekarzach, pikotach itp. Ale obiektywnie dlaczego jakaś grupa zawodowa ma być pozbawiona prawa do strajku czu żądań płacowych? Bo jakiś politruk typu Gowin, żerujący na pieniądzach oublicznych tak powiedział? Bez żartów. Skoro państwa nie stać na opłacanie budżetówki dlaczego to samo państwo wydaje ciężkie pieniądze na propagandę? Skąd to państwo ma na 1 200 000 000 zł na tlewizje Kurskiego? pewnie dlatego, że za te miliardy na Kurskiego można szczuć resztę narodu na tych, ktorych w danej chwili wladza partia uznaje za wrogów. Tak dziś jest z nauczycielami, wcześniej z niepełnosprawnymi, sędziami, lekarzami itp...
Wyborca31.03.2019, 17:17
Niech Tusk da ze swoich pieniędzy nauczycielom. Pozwolił na kradzież 250 miliardów to chyba ma kasę.
Zło dzieje31.03.2019, 16:39
Gowin prawda jest taka że kasę daje pis tylko za głosy.
Tylko ta kasa jest nasza wspólna czyli komuś trzeba zabrać żeby komuś dać
Do z Onetu31.03.2019, 16:30
Tak p. Ewo, nic dodać, nic ująć.
Nie lubię polityków.31.03.2019, 15:58
Pan Gowin jak zwykle widzi tylko te fakty które są dla niego wygodne. Może nie ma kasy na nauczycieli, ale czy nie znalazłaby się gdyby ograniczyć wydatki na kościół, na TVPis, na Bizancjum rządu, na te przeloty dygnitarzy, dysponujących przecież limuzynami po kilkaset tysięcy każda, ograniczyć rozdawnictwo 500+ poprzez zastosowanie kryterium dochodowego, wycofać się z planów przekopu mierzei, ograniczyć zarobki pisiewiczów w spółkach państwa, itd. Co ważnego, dobrego cennego zrobił pan Gowin żeby zarabiać kilkanaście tysięcy złotych? A... przepraszam, wam się przecież należy!
kabaret zdechła mucha31.03.2019, 15:27
A miesięcznice towarzyszu Gowin ile nas, społeczeństwo kosztowały per saldo? A słynna komisja do udowodnienia hipotezy zamachu smoleńskiego to ile już milionów wyrzuconych przez oszołomów w błoto? *** A szopka z ekshumacjami? A niedaczni kolesie kolesi w spółkach skarbu państwa? A milionowe premie resortowe? Benefity, synekury, bezkarność, przywileje? Noż *** krótki to jest chyba rozum tych co mówią o krótkich kołderkach? Albo premier liczyć nie potrafi i nie wyposażyli ministerstwa w kalkulatory? Albo jakieś problemy z myśleniem logicznym? Albo w tej równoległej rzeczywistości nowych panów zaczęło wreszcie starczać do pierwszego? I znów się sprawdza marksistowskie założenie, jakoby byt określał świadomość. Czyż tak nie jest? Oj jest!
Smok31.03.2019, 14:34
Ja tylko przypomnę, że POPiSowi można już podziękować, panu Gowinowi także, mamy dużo lepszą opcję polityczną, pro Polską, a nie zdradziecką jak do tej pory.

Przypomnę tylko, że jak adrianek został zaproszony do białego domu na rozmowę z Trumpem to 20 minut zbierał podejrzewam ochrzan, ale o interesy Polski nie spytał. Przyznał się sam, że o ustawie 447 nie rozmawiali, a dlaczego? Bo strona amerykańska tego nie zaproponowała.

Koniec z antypolakami w rządzie.

Obudźccie się.

Ten sam adrianek jeździł do Palestyny pytać żydostwa czy MY POLACY możemy przyjąć we WŁASNYM kraju ustawę o IPN.
:)31.03.2019, 14:17
Akurat wypowiedział się ten co dba o grosz publiczny.
z Onetu31.03.2019, 14:05
Codziennie czytam stanowiska nauczycieli jacy to oni biedni, jak ciężko pracują, jaka niewdzięczna praca. Mam już tego dosyć. Wszędzie półprawdy i naciąganie, aby tylko zabrzmiało dramatycznie.

Skoro zarabiacie od około 2 do 3 tys. zł na rękę, to oczywiście nie wspominacie, że Wasza praca trwa 18 godzin tygodniowo (18x45 min., bo na przerwach tylko czasem macie dyżur), wakacje dwa miesiące, ferie, przerwy świąteczne - ogólnie w ciągu roku pracujecie 185 dni. A pensja jest za wszystkie miesiące, plus " tzw. 13", plus bony na święta, plus "wczasy pod gruszą" itp. Ale przepraszam, to nie dochód.

Nie, tego nikt nie dostaje, albo "ups" zapominacie, bo to nie istotne.

Taki wysiłek uczyć te nieznośne dzieci, bo kiedyś klasy były po 37 osób, a teraz są po 25 i to za dużo.

Urlop na poratowanie zdrowia, darmowe wyjazdy na wycieczki a raczej sponsorowane przez rodziców, a jakże zagraniczne!!!

Pracujcie 40 godzin tygodniowo, miejcie 26 dni urlopu i wtedy się porównujcie do ludzi pracujących w outsourcingu czy Lidlu.

Szczycicie się tym, że jesteście wykształceni - no powiem, że owszem. Natomiast Ci nauczyciele po szkołach pedagogicznych niekoniecznie. Niestety w Polsce jest tak, że trafiają tam w większości ludzie, którzy nie dostali się na uniwersytety czy szkoły techniczne. Jest to przykre ale prawdziwe. Dlatego też nie rozumiem, skąd pomysł że wszystkim WAM należy się podwyżka.

Dlaczego niby, za sam fakt bycia nauczycielem? Zawód jak każdy inny, decydując się na niego wiedzieliście jakie są warunki. Obecnie po 10 latach braku podwyżek dostaniecie je, no ale to mało... dają palec trzeba ciągnąć rękę.

Co to w ogóle jest, jak strajk ,dorośli, tacy wykształceni, obyci ludzie, zrzucają na głowy swoich wychowanków w ich pierwsze w życiu egzaminy.

Super pomysł rodem z PRL-u jak sam Wasz przewodniczący. Albo nie dajcie dzieciom promocji do kolejnej klasy, bo i po co im, najlepiej zamknąć szkoły, Was zwolnić i wtedy będzie lepiej. Jakiś skutek strajk przyniesie.

Zaproponujcie wreszcie coś rozsądnego, a nie tylko krzyk i straszenie.

Dlaczego na przykład Wasze zarobki nie powinny być uzależnione od wyników uczonych dzieci? A nie stażu pracy, pseudo-kursów i oceny kolegów ze szkoły?

Masz olimpijczyków, umiesz zmotywować dziecko zarabiaj i 8 tys., bo wtedy widać, że Ci się chce, że potrafisz i tylko tacy nauczyciele powinni być w szkołach!

Sami odbieracie sobie resztki szacunku, jakimi Was, my rodzice, darzymy. Reforma trwa drugi rok - i oczywiście tylko dzieci i ich rodzice mają ponieść jej ciężar. W poprzednim roku, ani w poprzednim semestrze nie było dogodnej daty do strajku. Gratuluję!

Może zróbcie go w wakacje, wtedy będziemy wiedzieć, że walczycie o swoje, a nie przeciwko naszym dzieciom!

Na koniec taki absurd: serwujecie nerwową atmosferę dzieciom zdającym po raz pierwszy egzaminy, a w zamian organizujecie im lekcje radzenia sobie ze stresem.

Wiele akapitów już skasowałam, pozostawiając te najlżejsze, bardzo mi przykro, ale wywołujecie same negatywne uczucia w tej chwili u ogromnej większości rodziców.

Będziemy pamiętać!

Ewa
Obserwator31.03.2019, 13:46
To zabierzcie nierobom 500+. Nie do pojęcia jest, że ktoś jest na utrzymaniu państwa i ciągnie z tego niezły hajs za nieróbstwo, a inni musieli latami się uczyć by pełnić funkcję nauczyciela, strażaka, pielęgniarki, ratownika itd. Nie chcecie im dać, a dajecie de!@# z dwoma lewymi rękami. Gratuluję!
Do Robert31.03.2019, 13:37
Zgadzam się. W ogóle trzeba liceum goszczyńskiego sprawdzić nie tylko nauczycieli wf ale też nauczanie fizyki bo to dopiero jest cyrk.
Mama31.03.2019, 13:36
Od oceny nauczycieli są dyrektorzy szkół, więc trzeba zadbać o dobrych dyrektorów, a skończyć z lizusami nie mającymi nic wspólnego z oświatą.Ale kto ma zadbać skoro KO jest jest w zmowie z wójtami? Zalewska natworzyła etaty dla nauczycieli wspomagających, wspierających, a oni w większości nic nie robią tylko biorą pieniądze. W szkole przy 30 nauczycielach pracuje 15 zatrudnionych na etacie, a reszta jeździ od szkoły do szkoły i pracę w każdej maja w nosie.Oświacie jest potrzebne uporządkowanie chaosu wprowadzonego w 2015 roku. Nauczyciele w komunie zarabiali mniej niż sprzątaczki i teraz tez tak jest. Rodzicom nie zależy na kształceniu swoich dzieci. Zależy im na tym, aby jak najdłużej nauczyciele się nimi zajmowali, a kierowca żeby zł dziecko pod dom.przywiózł. Oddajcie nauczycielom wolność i dajcie im zarobić, a wtedy polska szkoła nie będzie przechowalnią tylko szkołą. Wiecie, że w pewnej szkole jest wyposażenie w nowoczesne pomoce naukowe, ale nie można ich wykorzystać, bo nie ma internetu.
Nigdy więcej PO31.03.2019, 12:40
"Nasze dzieci będą uczyć zadowoleni, dobrze opłaceni nauczyciele" takie cuda obiecywał wam D.Tusk w 2007 roku. I co, dlaczego jak rządziło PO nie protestowaliście?
pustak31.03.2019, 12:30
Na płace dla nauczycieli 'kołderka' jest za krótka, ale jak trzeba wydać dziesiątki milionów na zupełnie niepotrzebne remonty obiektów, które w ogóle remontów nie wymagają bo są OK, tudzież na rwanie chodników po raz piętnasty w tym samym miejscu czy na muzeum drukarstwa, to wówczas 'kołderki' na takie niepotrzebne inwestycje nie brakuje. Panie Gowin, czy wykształcenie przyszłych pokoleń Polaków jest czy nie jest najważniejszą inwestycją dla kraju? Proszę o odpowiedź, ponieważ chcemy wiedzieć jak dalece kompetentnego ministra nauki i szkolnictwa mamy w Polsce.
fan politycznej propagandy31.03.2019, 12:12
a nagrody jakie sobie przydzielacie regularnie po X milionów złotych są do udźwignięcia?
a to, że każdego miesiąca musimy płacić haracz 1300zł za chęć pracowania, dla Nas Polaków jest do udźwignięcia?
a różnego rodzaju podatki, którymi nas co miesiąc je***cie, są dla nas do udźwignięcia?
po co pan tu przyjechał? siedź pan sobie oderwany od rzeczywistości w warszawce.
Robert31.03.2019, 12:04
Zgadzam się z ministrem Gowinem. Należy też sprawdzić jak nauczyciele wykonują swoje obowiązki. W liceum goszczyńskiego miałem nauczyciela wf (nadal tam uczy, nazwiska nie podam) który spóźniał się nawet 20 min na lekcje a jego główną czynnością było podanie nam piłki do gry. Nic nie wymagał, nic nie tłumaczył, nie wyjaśniał zasad gry, nawet obecności nie sprawdzał tylko przepisywał z poprzedniej lekcji. Spacerował sobie i opowiadał głupie kawały. I za to ma być podwyżka?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl