NOWY TARG. Spółka Nowa Targowica podtrzymuje swój zamiar skierowania przeciwko burmistrzowi Miasta pozwu do sądu w związku z jego wypowiedziami, które "godzą w wizerunek spółki i przynoszą jej straty".
Jak mówi prezes spółki Janusz Chowaniec "inwestorzy nie chcą wchodzić w relacje i współpracować z podejrzanym" podmiotem. Owo "podejrzenie" wywołane zostało stwierdzeniem burmistrza, iż "spółką interesuje się Centralne Biuro Antykorupcyjne."Burmistrz Grzegorz Watycha wyjaśnia, że GW napisała tekst opierając się na jego wypowiedzi sprzed dwóch lat, nie kontaktując się z nim i nie próbując dociec o co dokładnie chodziło. - Ta wypowiedź padła na sesji Rady Miasta. Było wtedy duże napięcie związane z próbą wprowadzenia opłaty targowej. Ja poruszyłem tę kwestię, że CBA interesuje się umowami na dzierżawę działek od Miasta i służba ta zażądała od nas umowy wraz z aneksami, które Miasto podpisało ze spółką Nowa Targowica. I to właśnie powiedziałem. Jeśli spółka czuje się w jakiś sposób pokrzywdzona, że naruszono jej dobre imię, to uważam, że powinna zwrócić się z tym do Gazety Wyborczej - mówił w rozmowie z Podhale24 samorządowiec.
Jak pisaliśmy - Centralne Biuro Antykorupcyjne zwróciło się wtedy do Urzędu Miasta o umowy zawarte ze spółką Nowa Targowica - dotyczące dzierżawy 5 ha miejskich gruntów oraz o aneksy - i dokumenty te zostały służbom udostępnione.
Jak mówi prawniczka spółki - Karolina Szews - pozew przeciwko burmistrzowie został przygotowany już w lutym. Teraz Nowa Targowica zamierza pozew złożyć. Impulsem jest informacja jaka pojawiła się w mediach, iż CBA faktycznie w 2017 roku zajmowało się analizą umów, ale w sierpniu tegoż roku zostało ono zakończone, bowiem nie stwierdzono "przesłanek do dalszych czynności".
s/



