16.04.2019, 09:28 | czytano: 2743

Konflikt w InoRos. Paweł Kowara: "Jeden i drugi zespół jest prawdziwy"

Kilka dni temu napisaliśmy, że nastąpił podział wśród muzyków pierwszego składu podhalańskiego zespołu InoRos. Wskutek sporu na polskim rynku muzycznym od kilku miesięcy istnieją dwa zespoły o tej samej nazwie. Swoje wyjaśnienie w tej sprawie przesłał nam Paweł Kowara, jeden z członków pierwszego składu.
W artykule pt. ”Konflikt w InoRos. Działają dwa zespoły o identycznej nazwie” napisaliśmy, że liderzy obu grup, którzy jeszcze niedawno występowali razem, dzisiaj nie mogą się dogadać, a fani InoRos zadają pytanie, który zespół jest prawdziwy.
Paweł Kowara, perkusista pierwszego składu, w liście do redakcji odnosi się do wypowiedzi Bartosza Łosia, menedżera zespołu. Łoś twierdzi, że po tym, jak część członków zespołu odeszła, była umowa, że InoRos dalej będzie grał, ale z muzykami w zastępstwie.

„Chcę odnieść się do informacji zawartych w artykule o Inoros. A w szczególności do słów Bartosza Łosia (nieprawdziwych i oczerniających moją osobę oraz członków zespołu, z którymi gram obecnie). Po pierwsze nie było nieporozumienia, bo nikt o powrocie członków nie mówił.

A teraz chronologicznie do artykułu

Jeden i drugi Inoros jest prawdziwy, oba fanpage są prawdziwe i strona inoros.com.pl też jest prawdziwa.

Bartosz Łoś jest managerem i reprezentuje interesy jak się okazuje obu zespołów. Ja i muzycy z którymi gram mamy od maja podpisane umowy o reprezentowanie nas przez B. Łosia. Zespól funkcjonował po odejściu trzech muzyków „normalnie”. Zostali przyjęci nowi członkowie ponieważ nie było żadnej umowy o zastępowaniu kogoś do czasu powrotu osób odchodzących z zespołu.
Tym bardziej, że członkowie, którzy zrezygnowali ze wspólnego grania jasno wyrazili swoje zdanie o odejściu z zespołu na swoich profilach na facebook'u.

https://drive.google.com/drive/folders/1cY8Tm1XTT2Z-YqxWzcPj6A34o8cLA5sY?usp=sharing

I na koniec chcę powiedzieć, że nie mi proponowano współpracę lecz Kamilowi Kowalcze ( podczas rozmów był obecny m.in. B. Łoś, który całą sytuację doskonale znał, a teraz ją spreparował dla własnych potrzeb), więc nie ma tu mowy o niewywiązaniu się przeze mnie z umowy, której nie było. Taka ci to historia jest” - napisał w przesłanym oświadczeniu Paweł Kowara.

oprac. r/js/
komentarze
Andrzej Pawlikowski17.08.2019, 23:11
Mat janiczek jeszcze niedawno zarzekał się że nie będzie gał tandetnej muzyki i jak to nazwał przy pogoni za sławą artyści zapominają o wartościowym przekazie. Teraz przekaz który gra- "czekałem na ciebie piątunio wiedziałem że może być grubo, już mnie nosi nosi" - to fakt ambitna muzyka i przekaz. jednak zaraził się kiczem.
normal16.04.2019, 12:52
Właśnie ja tez bym prosił o przetłumaczenie bo oprócz reklamy stron i fanpage to nic nie zrozumiałem.
ros16.04.2019, 12:04
miało być ino ros a tu jest już dwa razy
ADAM16.04.2019, 11:04
Gdzie jest UODO
...16.04.2019, 09:55
Czy jest szansa, żeby ktoś z redakcji przetłumaczył to oświadczenie na język polski?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl