06.05.2019, 11:43 | czytano: 5024

Interwencyjne busy w Ochotnicy Dolnej

Arch. Podhale24.pl
Gmina Ochotnica Dolna musiała uruchomić w czasie majowego weekendu swoją własna komunikację zastępczą, bo busy komercyjne przestały jeździć.
Jak wyjaśnia wójt Tadeusz Królczyk, było to spowodowane problemami z kursami busów komercyjnych. Jeden z nich przestał w ogóle jeździć na trasie Tylmanowa Rzeka - Ochotnica Górna Ustrzyk.
- Te nasze kursy gminne wypełniły lukę w kursach komercyjnych, po licznych interwencjach mieszkańców – twierdzi wójt Królczyk. - Na tę chwilę, to była tylko jednorazowa akcja, bo mimo rozkładu jazdy nie przyjechały busy komercyjne.

Ochotnica Dolna z problemem transportu zbiorowego boryka się już od jakieś czasu. Aż 400 mieszkańców gminy Ochotnica Dolna wzięło udział w elektronicznej ankiecie zorganizowanej przez urząd gminy. Miała on wskazać, jak dużym problemem dla nich jest dostępność do zbiorowego transportu.

Ochotniczanie dokładnie opisali największe problemy, na które napotykają korzystając z publicznego transportu. Główne to spóźniające się busy, a czasami w ogóle ich brak. Nie dostosowanie godzin odjazdów do zajęć lekcyjnych w szkołach. Mieszkańcy wskazali również, że są dni, jak niedziele i święta, kiedy transport funkcjonuje sporadycznie, a czasami w ogóle.

Według wójta, najlepszym rozwiązaniem właśnie na takie problemy mieszkańców będzie uruchomienie doraźnego transportu gminnego. Pierwsza próba miała właśnie miejsce.

Józef Słowik
zobacz także
komentarze
maverick07.05.2019, 20:32
Doraźny transport tym się cechuje że jest tymczasowy. Nie zapominajmy, że od 1 września dwa razy więcej uczniów rozpocznie dojeżdżanie do nowotarskich szkół średnich, które będą tak oblegane, że będą zmuszone prowadzić lekcje wieczorami, a PKS-y zostały zlikwidowane. Raz, drugi i trzeci dziecko będzie musiało brać taksówkę za 90 zł do domu o ósmej wieczór, względnie zadzwoni nagle żeby po nie przyjechać, to dopiero wtedy wszyscy się obudzą. Busy to nie jest PKS. Notabene nie za bardzo sobie wyobrażam aby wójt miał jakąkolwiek władzę nad busiarzami. Busiarz musi chcieć jechać, to musi być dla niego opłacalne, a to on sam zadecyduje co się mu opłaca a co nie. Nie mając konkurencji w postaci np. PKS-ów busiarze mogą stawiać warunki; nazbyt szybko i niemądrze zlikwidowano publiczną komunikację na Podhalu. Problem może dodatkowo nagle spotęgować gwałtowny wzrost cen ropy na rynkach, na który się niestety zanosi na świecie, i busiarzowi nagle wyskoczy awaria, jego bus znajdzie się u mechanika, coś nawali kierownica albo hamulec, itp.
Mimo wszystko, chociaż nie jest to wójt z mojej bajki, to jednak muszę przyznać że cenię go za to, że w ogóle pochyla się nad tym problemem, robi coś, nie chowa głowy w piasek, organizuje ankiety, coś nowego poprzez te ankiety do niego od ludzi dochodzi, itd. Chapeaux bas! Okoliczne gminy natomiast wciąż tkwią mentalnie w dwudziestym wieku i czekają na odgórne rozwiązania, które nie nadejdą.
Andrzej07.05.2019, 08:24
karać i odebrać koncesję!
złotówka06.05.2019, 16:22
karać firmy transportowe za niedotrzymanie umów
Inez06.05.2019, 14:49
No I nie beda jeździć, bo ? krokodyle? uziemili wszystko,a wymagane warunki przekraczaja opłacalność pomysłu ,trza doprowadzić do upadłosci a potem uruchomić ? unijnego? przewoźnika? ,tylko klapki nie na Noguchi a na oczach
ens06.05.2019, 14:30
jakieś jaja, przecież jak nie jezdza według rozkładu to przywalić im karę?
Kierowca06.05.2019, 13:59
A co sprzedawcy mają mieć tylko wolne! ? !
Tu Manek06.05.2019, 12:18
Pod warunkiem że tamtych biznesmenów pozbawi się prawa do jazdy w innych godzinach.
JFK06.05.2019, 12:16
hihihihi przed wyborami słyszałem że gmina tonie w długach a teraz wÓJT chce gminny transport uruchomić który bedzie nie rentowny:) to się nazywaja oszczedności. Kto wie ile dodatkowych urzędników (wszelkiej maści specjalistów) zatrudnił wÓJT? którzy mają ciepłe posadki a w ochotnicy dalej jak było tak jest.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl