10.10.2019, 11:00 | czytano: 13432

34-latek z Krościenka pozostawił list pożegnalny w internecie i popełnił samobójstwo. "Może on zapobiec kolejnym tragediom"

KROŚCIENKO. W internecie dostępny jest list pozostawiony przez 34-latka, który pod koniec ub. tygodnia popełnił samobójstwo skacząc z Sokolicy. Jego treść wzbudziła wiele dyskusji na Facebooku, bowiem autor napisał, że postanawia odebrać sobie życie, gdyż nie może sobie poradzić z bólem po zażyciu antybiotyku, który przepisał mu lekarz w Nowym Targu.
"To ostatni mój wpis na tym blogu, ostatni w życiu... Ale muszę go wykonać, w przekonaniu, iż może on zapobiec kolejnym tragediom i uświadomić opinii, co mogą robić antybiotyki, zwłaszcza te najsilniejsze i nieodpowiednio zastosowane. Ja umieram z tego właśnie powodu" - napisał w pierwszych słowach listu, który umieścił na swoim bogu.
Dalej informuje o problemach z raną na nodze, o przyjmowanych antybiotykach i skutkach ich zażywania. "Przy ostatniej dawce tego leku zdrętwiały mi nogi, gardło i nos. Przez cały okres brania tego antybiotyku czułem, że dzieje się ze mną coś nie tak. Kręciło mi się w głowie, ale myślałem, że to po innych lekach. Nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo toksyczny lek przyjmuję. Podano mi go, o niczym nie ostrzegając. A ja łykałem go jak cukierki..." - potem, jak dodaje, było już tylko coraz gorzej. "Miałem nocne napady paniki, potrafiłem się trząść ze strachu, byłem bardzo wychudzony, słaby, zacząłem mieć bardzo dziwne stany psychiczne i myśli samobójcze. (...) Cierpię bardzo i borykam się z ogromną liczbą skutków ubocznych. Wiem, że te skutki mogą pojawiać się do kilku nawet miesięcy po zażyciu. U mnie trwa to właściwie od początku, tylko nie wiedziałem co się za mną dzieje".

Autor listu przyznaje, że leczył się na oddziale psychiatrycznym nowotarskiego szpitala. "Byłem na oddziale psychiatrycznym - pierwszy raz w życiu. Nie będę tego ukrywał, gdyż wiem iż mogę być posądzony o chorobę na tle psychicznym. Ale nie Szanowni Państwo, którzy to czytacie. Miałem chwilowe załamanie - ot tyle" - wyjaśnia.

Autor listu apeluje, aby sprawą leku zajęli się dziennikarze.

Pod koniec ub. tygodnia ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR poinformowali, że na zboczu Sokolicy w trudno dostępnym terenie odnaleziono zwłoki 34-letniego mieszkańca Krościenka. Ofiara popełniła samobójstwo skacząc ze szczytu. Sprawą zajęła się policja i prokuratura.

Rzecznik nowotarskiej policji mł. asp. Dorota Garbacz potwierdza, że policja zabezpieczyła list, który pozostawił samobójca. Znajdował się on w plecaku. Był także w jego komputerze.

- Analizujemy jego treść - informuje Krzysztof Bryniarski, zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Targu. Prokurator dodaje, że wszystkie okoliczności tragedii zostaną wyjaśnione, ale dochodzenie jest w początkowym stadium i na razie prokuratura nie będzie szerzej komentować tej sprawy.

O komentarz poprosiliśmy Macieja Jachymiaka, lekarza psychiatrę z Nowego Targu, biegłego sądowego ds. psychiatrycznych.

Co pan, jako doświadczony lekarz psychiatra, sądzi o tym przypadku?
Maciej Jachymiak: - Jedyne dane pochodzą z wpisu na blogu; nie są pełne, nie wiemy dlaczego chory z raną nogi znalazł się na oddziale psychiatrii, na pewno nie są tam przyjmowani ludzie z łagodnymi zaburzeniami psychicznymi, bo takie można leczyć ambulatoryjnie. Czas od podania antybiotyku minął dość spory, nawet gdyby lek ten wywołał zaburzenia psychiczne, to już dawno chory go w organizmie nie miał. Opis objawów polekowych wydaje się mało wiarygodny. Nigdy nie spotkałem się z takim skutkiem działania antybiotyków. Często natomiast spotykałem przypisywanie różnym rzeczom tak zwanych chorób endogennych (jak schizofrenia, czy część depresji), których przyczyn tak naprawdę do dziś nie udało się ustalić.

Czy podane antybiotyki mogły wywołać myśli samobójcze? Albo pogłębić zaburzenia psychiczne, jak on sam sugeruje, które doprowadziły go do samobójstwa?

M. J.: - Mało prawdopodobne. Mogły wystąpić przejściowe zaburzenia psychiczne, ale ciężka, trwająca tygodnie depresja - raczej nie. Nie znałem tego chorego, ale bardzo prawdopodobne jest, że swój zły stan psychiczny przypisywał antybiotykowi, podczas gdy naprawdę wynikał z czego innego. W Polsce antybiotyki są nadużywane, brane bardzo często. Ale powikłania w postaci zaburzeń psychicznych po nich - prawie się nie zdarzają.

Czy pana zdaniem, jako biegłego sądowego, ta sprawa - związek między lekami, a samobójstwem, powinna być w tym, albo w innym zakresie wyjaśniona przez szpital lub organy ścigania?

M. J.: - Nie sądzę, żeby to się dało do końca wyjaśnić. Ale, jeżeli ktoś się tego podejmie musi mieć całość danych, w tym dotyczące całej historii dolegliwości psychicznych zmarłego, wywiadu z osobami bliskimi itd. Z charakteru samobójstwa wnosić można, że przyczyną jego mogło być zaburzenie psychotyczne, mało prawdopodobne, że wynikające tylko z przyjęcia antybiotyku.

r/
zobacz także
komentarze
Justyna04.11.2019, 17:09
Szuser ma rację. To wszystko było wynikiem leku, który sama niestety dostałam na zapalenie pęcherza (przeklinam ten dzień) i zmagam się z uszkodzonym układem mięśniowym i nerwowym (bóle mieści, meczliwosc, kłucia, pieczenie..do tego pieczenie ścięgna Achillesa, które dzisiaj w nocy nie pozwoliło mi zasnąć i powodowało lek, zimne poty, palpitacje serca..bo co jak w końcu pęknie? Przecież tak jest w ulotce)..szkoda tylko że nie napisali że to skutki PERMANENTNE..i właściwie to jakie 1na 10tys skoro cLa rzesza ludzi cierpi przez fluorochinolony. Na FB jest grupa "walk od pain..", doktor Mark Ghalili w Ameryce sam po 2tabletkach wylądował na wozku.. zaczął leczyć ludzi komorkami macierzystymi..jestem przerażona. Nie wiem co będzie dalej, żyję w strachu.. jak człowiek ma nie upaść psychicznie skoro już 1 tabletka tej trucizny może zrujnować mu życie? Jednego dnia jesteś zdrowy a następnego już nie.. to wszystko brzmi jak z jakiegoś filmu ale tak się dzieje - zamiast przepisywać stare sprawdzone leki, trują nas i testują na nas jakieś nowości.. szkoda że dopiero w kwietniu tego roku polski urząd leków wydał ostrzeżenie!!! Po 14latach od wyjścia leku?!?! Trzeba nagłośnić tą sprawę!!
Justyna
Poszkodowany04.11.2019, 10:13
Też tak miałem po tym leku niestety to prawda wszystko jest spowodowane tym lekiem ja na szczęście jakoś się pozbieralem minęło prawie trzy lata zdrowie psychiczne i fizyczne mamzrojnowane i jestem na rencie w wieku 27lat to jest trucizna przypisywane ludziom szkoda chłopaka sprawę trzeba naglosnic w mediach !!!!!!!!!!!!
olga aleksandrowna13.10.2019, 16:27
Przykra sprawa. Mam nadzieję, że nie zostanie zamieciona pod dywan, ot tak, jak z wieloma podobnymi sprawami się dzieje.
A jak chodzi o Jachymiaka, to nie wydaje mi się on kompetentny na tyle, żeby go pytać o zdanie.
leming doskonały11.10.2019, 22:47
Jak można taką truciznę podawać ludziom !!! Szanowni Panowie doktorzy, czy jest Wam znane primum non nocere !!!
Nogaty11.10.2019, 16:21
Przed wyrwaniem ząbków(5)na dwa tygodnie przed, zalecono mi wykupić,zażyć antybiotyk.Nie kupiłem skłamałem że zażyłem.Nic się nie działo jest OK(pewnie jakaś firma farmaceutyczna przeze mnie padła)
Nowotarżanin 7711.10.2019, 15:08
RIP :( Obyś Biedaku zaznał uspokojenia tam gdzie teraz jesteś, byłeś - jak wynika z listu - inteligentnym i wrażliwym człowiekiem jakich coraz mniej na tym świecie, niestety.

Rozumiem Cię doskonale, sam przeszedłem 4 operacje zatok w ciągu 4 lat i cały ten czas biorę antybiotyki, sterydy, szczepionki o szerokiej gamie skutków ubocznych. A do tego psychotropy albowiem mam wątpliwe "szczęście" sąsiadować z gnidą (z tzw. gatunku Homo sapiens) nagrywającego mnie na klatce schodowej z ukrytej kamery z funkcją rejestracji dźwięku. Z każdą błahą sprawą biega na policję .. i wiadomo, wezwania, przesłuchania, wyjaśnienia, etc. Jak już kiedyś na tym portalu wspomniałem nic tak dobrze nowotarskim policjantom nie wychodzi jak walka ze starszymi i schorowanymi ludźmi :(

Co do skutków ubocznych - ja osobiście każdą ulotkę czytam uważnie, ale cóż ... zażywam leki pomimo nich wierząc że mi one pomogą. Poza tym ufam lekarzom, iż "wiedzą co czynią"
szuser11.10.2019, 14:59
I jeszcze to na Onecie znalazłem.


Onet Zapytaj:

Cipronex dlaczego sprzedają trucizne ?
Dzień Dobry , chciałbym zapytać czy któreś z użytkowników tego forum miało doczynienia z Lekiem Cipronex ? Miałem zapalenie ucha i dostałem ten lek , bardzo szybko zadziałał bo po 2 dniach kuracji czułem się już lepiej , ucho juz nie było tak bardzo spuchniete , lek na ucho pomogł natomiast 2 dni po odstawieniu leku dostałem dziwnego stanu psychicznego , miałem dezorientacje , zaburzenia świadomości , pamięci , czułem się otępiały i rozbity musiałem wziaść dodatkowy tydzień wolnego , nie mogłem wyjść z domu bo miałem jakieś lęki , naprawde masakra mija 2 tydzień a ja powoli dochodze do siebie chodz nie czuje się normalnie , byłem u psychiatry bo bałem się że zwariowałem , gdy poczytałem więcej o tym leku okazało się zę to jest bardzo silny lek , opinie na temat tego leku 3/4 było naganne , agencja FDA wydała oświadczenie o szkodliwości tego leku , gdzie w wielu krajach zakazano sprzedaży.
- To jest 1/20 skutków ubocznych które wywołuje ten lek : reakcje psychotyczne, splątanie, lęk, niepokój, depresja, myśli samobójcze, próby samobójcze, omamy, parestezje, zaburzenia czucia, drżenia, drgawki, zaburzenia widzenia (podwójne widzenie), zaburzenia słuchu i równowagi, zwiększenie częstotliwości rytmu serca (tachykardia).
Dlaczego przepisano mi lek który mogł zrujnować moje zdrowie psychiczne i fizyczne i ciągle nie dokońca czuję się normalnie. Dlaczego na ulotce dołączonej do opakowania nie piszę o reakcjach psychicznych. ?

Jeżeli ktoś kiedyś będzię miał zamiar brać ten lek z polecenia lekarza uważajcie ludzie!
) 25.08.2018
szuser11.10.2019, 09:59
Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie.

Nie wykluczone że, ten człowiek miał rację. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków informuje,że działania niepożądane fluorochinolonów przeważają nad korzyściami wynikającymi z ich zastosowania u chorych(...) Artykuł w "Państwo i Społeczeństwo" Nr 4/2017 . Autorzy - lekarze ze Szpitala Bonifratów w Katowicach i Krakowskiej Akademii ( Klinika Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej)
Tytuł: " Fluorochinolony. Bezpieczeństwo Terapii."

Sprawa powinna zostać wszechstronnie zbadana, tym bardziej, że w ostatnich latach obserwujemy zwiększone akcje natychmiastowego wycofywania leków przez GIF z powodu "zanieczyszczeń produkcyjnych"
Z drugiej strony lek został dopuszczony przez MZ do leczenia i sądzę, że
komisja ds leków nie dała zgody w ciemno. Ale jak życie uczy, różnie bywa. Tak czy owak sprawa wydaje się być bardzo poważna.


A to treść ulotki ( fragment) przy leku Cipronex. Producent Polfarma.
Najpoważniejsze działania niepożądane obserwowane podczas leczenia tym lekiem są wymienione
poniżej.
W przypadku zauważenia poniższych objawów należy zaprzestać przyjmowania leku Cipronex
i natychmiast skontaktować się z lekarzem, ponieważ może być konieczne zastosowanie innego
antybiotyku.
Rzadkie działania niepożądane (występujące nie częściej niż u 1 na 1000 pacjentów):
? drgawki (patrz punkt 2. Ostrzeżenia i środki ostrożności);
? depresja (potencjalnie prowadząca do myśli samobójczych, prób samobójczych lub
samobójstwa) (patrz punkt 2. Ostrzeżenia i środki ostrożności);
? reakcja alergiczna, obrzęk (opuchlizna) lub szybkie puchnięcie skóry i błon śluzowych (obrzęk
naczynioruchowy) (patrz punkt 2. Ostrzeżenia i środki ostrożności).
Bardzo rzadkie działania niepożądane (występujące nie częściej niż u 1 na 10 000 pacjentów):
? ciężka, nagła reakcja alergiczna z objawami, takimi jak ucisk w klatce piersiowej, zawroty
głowy, nudności lub omdlenie, lub zawroty głowy podczas wstawania (reakcja anafilaktyczna/
wstrząs anafilaktyczny) (patrz punkt 2. Ostrzeżenia i środki ostrożności);
? osłabienie mięśni;
? zapalenie ścięgien, które może prowadzić do zerwania ścięgna, zwłaszcza dużego ścięgna z tyłu
kostki (ścięgna Achillesa) (patrz punkt 2. Ostrzeżenia i środki ostrożności);
? wysypka skórna zagrażająca życiu, zwykle w postaci pęcherzy lub owrzodzeń jamy ustnej,
gardła, nosa, oczu i błon śluzowych narządów płciowych z następowym rozprzestrzenianiem się
pęcherzy lub łuszczeniem skóry (np. pęcherzowy rumień wielopostaciowy - zespół
Stevensa-Johnsona lub toksyczna nekroliza naskórka - zespół Lyella);
? obumieranie komórek wątroby (martwica wątroby), bardzo rzadko prowadzące do zagrażającej
życiu niewydolności wątroby, której objawami mogą być: utrata apetytu, biegunka, gorączka,
wysypka na skórze, swędzenie skóry, wzdęcia brzucha, ból w prawym podżebrzu, nudności
i wymioty (patrz punkt 2. Ostrzeżenia i środki ostrożności);
? zaburzenia umysłowe (reakcje psychotyczne potencjalnie prowadzące do myśli samobójczych,
prób samobójczych lub samobójstwa) (patrz punkt 2. Ostrzeżenia i środki ostrożności).
Częstość nieznana (nie może być określona na podstawie dostępnych danych):
? zaburzenia serca, takie jak: bardzo szybkie bicie serca, zagrażające życiu nieregularne bicie
serca, zaburzenia rytmu serca (zwane ?wydłużeniem odstępu QT?, widoczne w EKG - badaniu
aktywności elektrycznej serca);
? reakcja nadwrażliwości na lek, która powoduje wysypkę, gorączkę, zapalenie narządów
wewnętrznych, zaburzenia hematologiczne i choroby ogólnoustrojowe (reakcja polekowa
z eozynofilią i objawami ogólnoustrojowymi określana skrótem DRESS, ostra uogólniona
osutka krostkowa określana skrótem AGEP);
? zaburzenia dotyczące układu nerwowego, takie jak ból, pieczenie, mrowienie, drętwienie i (lub)
osłabienie kończyn (neuropatia).

No proszę Państwa, rodzi się wiele pytań , wszak jest wiele leków równie skutecznych ale mniej toksycznych. Czy chodzi o cenę?
ulotka11.10.2019, 09:31
Jeśli ktoś nie widział antybiotyku o takim działaniu, wystarczy przeczytać ulotkę - to nie boli.
leming doskonały11.10.2019, 08:08
Po przeczytaniu "skutki uboczne na ulotce leku" jestem przerażony, że ten "lek" jest pacjentom podawany. Ten preparat farmakologiczny - trudno nazwać go lekiem, skoro ma TYLE SKUTKÓW UBOCZNYCH - powinien być natychmiast wycofany z użycia. Takich wynalazków farmaceutycznych mamy wiele w użyciu - choćby modne od jakiegoś czasu statyny. Pytanie zasadnicze, czy pacjent leczony w szpitalu miał dostęp do ulotki leku ???? czy "walono" w niego "antybiotyk" że jakoś to będzie.
karo10.10.2019, 21:38
Lek, który mu przepisano to Cipronex... Szkoda, że światły lekarz sądowy tak zbagatelizował to, co ten biedny chłopak napisał i nie odwołał się do długiej listy skutków ubocznych jakie ten lek może wywoływać oraz do faktu, ze poniewaz lek jakoby ?zmienia? strukture komorek efekty uboczne moga wystepowac nawet miesiace od ostatniego zazycia te leku... Znam osobe, ktora rowniez jest poszkodowana przez Cipronex a jej objawy sa bardzo podobne jak nie nawet identyczne do tych opisanych przez tego chlopaka... Szczerze mowiac przerazilam sie jak bardzo podobne mial on objawy!!! Nie jestem ekspertem, ale z tego, czego bylam swiadkiem wnioskuje ze cos moze byc tu niestety na rzeczy. Dodatkowo w internecie sa cale fora dla poszkodowanych przez ten lek. Szkoda, ze nikt nie byl w stanie udzielic mu pomocy, wyrazy wspolczucia dla rodziny.
smart fon10.10.2019, 20:13
Internet.To jest teraz ,,antybiotyk,, narkotyk.(coraz częściej zabija)
....10.10.2019, 18:46
Ludzie którzy oglądają telewizję, nie ważne który kanał widzą ile jest reklam leków i suplementów (ponad 20%). Jesteśmy atakowani przez koncerny jak tylko się da. Doszło do tego że ludzie biorą leki i suplementy profilaktycznie!! Przykład: magnez. Na pewno wielu z was łyka tableteczki, a ilu z was sprawdziło czy ma niedobór?? Takich przykładów jest mnóstwo.
Co do antybiotyków to nic nie zmieniło się w tej branży od kilkunastu lat. Lekarz przepisuje to co się mu opłaca, bo zbyt mało przecież zarabiają (prywatne gabinety, pensja szpitalna, prywatne przyspieszania zabiegów czy porodów w publicznych szpitalach itp.)
Co do antybiotyku, nie wiem o jaki lek konkretnie chodzi więc się nie wypowiem.
Zniesmaczona10.10.2019, 16:38
"W Polsce antybiotyki są nadużywane, brane bardzo często. Ale powikłania w postaci zaburzeń psychicznych po nich - prawie się nie zdarzają." - zadajmy sobie jedno pytanie, dlaczego antybiotyki są nadużywane? Większość lekarzy jak nie ma pomysłu wali antybiotyk. Sama miałam okazję się przekonać, 2 miesiące po operacji serca, leki i pan doktor dowala mi antybiotyk w dawce 3x dzień. Pytam czy jest tego pewien, czy wszystko będzie ok? Olał temat, zaczął wypytywać czemu zabieg, bla bla. Wytrzymałam 2 dni, gdybym go dłużej brała pewnie wylądowała bym na SORze. To lekarze dają nam takie ilości antybiotyków - bez recepty sami ich raczej nie kupimy.
czosnek10.10.2019, 15:04
Na katar,antybiotyk na zadraśnięcie, antybiotyk na sraczkę, antybiotyk na byle co,antybiotyk.Mamy ,,nowoczesnych,,lekarzy co?
ZZZ10.10.2019, 14:59
Żal mi go bardzo, ale po prostu tak wygląda choroba psychiczna i tyle w temacie.
mała10.10.2019, 14:19
do Mis
Poczytaj o skutkach ubocznych tego leku. Nie da się tego leczyc . Nie ma antidotum. Jest mnóstwo osób uszkodzonych po tym leku. Wiem co mówie bo jestem w podobnej sytuacji z tym ze nie po antybiotyku ale tez po pewnym bardzo modnym oraz niebezpiecznym specyfiku który zaaplikował mi lekarz. Ja walcze z tym już ponad 10 miesięcy.... Widocznie on nie miał tyle siły ?
szuser10.10.2019, 13:49
Czy to była ciprofloksacyna?
Fobia10.10.2019, 13:48
Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki, lub skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwe stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu. Z czalym szacunkiem dla zmarłego, ale jak odczuwam działania niepożądane, to idę do lekarza, a nie skaczę w przepaść...
MD10.10.2019, 12:30
Czemu ukrywacie info co było w ulotce?
Mis10.10.2019, 12:26
Najlepiej skoczyć czemu się nie leczył dakej
Harzak 300010.10.2019, 12:00
Możliwe że ten człowiek miał neuroboreliozę, ... antybiotyk podziałał na nią, a ta ginąc np. w mózgu daje takie objawy,, .. Też podobnie miałem, leczyłem zapalenie ucha antybiotykami i na koniec wylądowałen na sorze z drgawkami.. też się boje czy nie mam neuroboreliozy..
Zobacz pełną wersję podhale24.pl