22.12.2019, 10:15 | czytano: 4005

Będzie śledztwo w sprawie "zakopiańskiej choinki"

zdj. Piotr Korczak
ZAKOPANE. Zakopiańska policja wszczęła dochodzenie po tym, jak w piątek wieczorem na Krupówkach wywróciła się 20-metrowa choinka i przygniotła przechodniów. Sześćdziesięcioletnia turystka z Węgier została poważnie ranna.
Drzewo upadło pod naporem wiatru halnego. Poszkodowane zostały dwie kobiety. Jedna z otwartym złamaniem nogi trafiła do zakopiańskiego szpitala.
Jak tłumaczy rzecznik zakopiańskiej KPP Roman Wieczorek, ponieważ doszło do uszkodzenia ciała, Policja musi ustalić "czy ktoś tu zawinił".

W rozmowie z PAP, funkcjonariusz dodaje, że dochodzenie ma ustalić, czy zawiodły mocowania utrzymujące choinkę w pionie, czy to halny był aż tak silny, że zerwał zabezpieczające linki, czy może ktoś nie dopilnował procedur bezpieczeństwa.

s/
zobacz także
komentarze
kisiel22.12.2019, 20:40
brak odpowiedniego zabezpieczenia choinki. Kazdy wie, że w Zakopanem czasem halny wieje mocno., nie jest to pierwszy raz halnego więc ten co przymocował powinien zastosować odpowiednio mocne zabezpieczenia. A co jakb y to spadło na małe dziecko?
gazda22.12.2019, 19:05
To wina wiatru haj
hahahahaha22.12.2019, 16:15
Kieby była 100 metrowo jodła to by chaw do dziś stoła hahaha
zdzisek22.12.2019, 12:56
Zamknąć wiatr Halny i po kłopocie.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl