22.01.2020, 12:28 | czytano: 4101

Nadleśnictwa oferują wsparcie właścicielom lasów

zdj. Powiat.tatry.pl
ZAKOPANE. Starosta tatrzański podpisał umowy z Nadleśnictwami z Krościenka i Nowego Targu w sprawie powierzenia gospodarki leśnej na terenach nie będących własnością Skarbu Państwa. Chodzi o ponad 6 tysięcy 200 hektarów lasu. - Właściciele mogą sprawnie funkcjonować, a wartość lasów jest zabezpieczona - podsumowuje starosta Piotr Bąk.
W Powiecie Tatrzańskim ponad 90 procent powierzchni zalesionych to własność prywatna.
Podpisane porozumienie oznacza sprawowanie przez Nadleśnictwa merytorycznego nadzoru na tych terenach. Leśniczy będą przede wszystkim doradzać właścicielom np. co do przebudowy drzewostanu na konkretnych terenach.

Podpisane umowy to kontynuacja współpracy, która trwa od dawna i ma przede wszystkim zapewnić właściwą ochronę przyrodzie, ale i oferuje określone korzyści właścicielom zalesionych terenów.


- Nie każdy musi znać się na lesie, czy na gospodarce leśnej - tłumaczy Roman Latoń z Nadleśnictwa Nowy Targ jeden z sygnatariuszy umowy. - My z naszą wiedzą i doświadczeniem pomagamy właśnie tym, którzy mają niedostateczną wiedzę lub po prostu nie mają na to czasu. Gospodarka leśna jest bardzo specyficzna, tutaj podjęte decyzje bardzo często mają konsekwencje na kilkadziesiąt, a nawet sto lat. To co robimy teraz w gospodarce leśnej będzie mieć swoje konsekwencje dla następnych pokoleń. Przypominamy też właścicielom lasów o ich obowiązkach, czasem wykorzystujemy do tego nawet ambony kościelne i uprzejmość księży proboszczów - dodaje.

Chodzi m.in. o walkę z kornikiem drukarzem, z którym nie radzą sobie powszechne u nas świerki i gdzie o skuteczności w walce decyduje czas podjętych działań np. szybkiego usuwania zaatakowanych drzew. Co ważne trzeba pamiętać, że własność prywatna lasów na Podhalu jest skomplikowana – są pojedynczy właściciele, ale i są spółki, wspólnoty jak np. ta najbardziej znana 8 uprawnionych wsi z siedzibą w Witowie.


- Staramy się wszystkim im doradzać np. jeśli chodzi o przebudowę drzewostanu – mówi Olaf Dobrowolski z Nadleśnictwa Krościenko. – Biorąc np. pod uwagę postępujące wokół nas zmiany klimatu. Musimy działać tak, aby ekosystem leśny miał szansę dobrze funkcjonować w następnych dekadach. Doradzamy również jak pielęgnować drzewostan od najmłodszych lat aż po starodrzew - precyzuje.

Las pełni też inne funkcje - np. jako teren turystyczny. Ludzie przyjeżdżają, aby wybrać się na spacer, wycieczkę czy na grzyby do pobliskich lasów. To właśnie w terenach leśnych dużo jest szlaków turystycznych dla pieszych jak i dla rowerów. Trzeba pamiętając o zmianach klimatu, jak ważne funkcje retencyjne ma las – ile np. wody opadowej zatrzymuje.
I właśnie o tym wszystkim właścicielom lasów będą przypominają leśnicy, którzy jak sami podkreślają chcą przede wszystkim edukować i doradzać, a nie wydać nakazy.


– Z prozaicznych rzeczy umowa określa że tzw. cechowanie drzew będzie przekazane obu Nadleśnictwom – mówi Wojciech Trzop Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Wodnej Powiatu Tatrzańskiego. – Właściciel lasu chcąc wykonać jakieś zabiegi czy wyciąć drzewo będzie się w tych sprawach zwracać nie do nas, a do właściwego Nadleśnictwa. Każdy teren ma wyznaczonego leśniczego który jest do dyspozycji właścicieli, uważamy że nie ma sensu stwarzać osobnej służby do tych zadań w starostwie, lepiej porozumieć się z fachowcami, którzy mają w tej dziedzinie ogromne doświadczenie. Trzeba też pamiętać, że działamy w trudnym górskim terenie, a działki są rozdrobnione, dodam że ponad 90 procent lasów w powiecie, to lasy prywatne. Skomplikowane formy własności nie ułatwiają zadania, oczywiście nie mówimy tutaj o lasach objętych Tatrzańskim Parkiem Narodowym.

– Sprawy własnościowe są trudne – przyznaje Piotr Bąk. - Są osoby prywatne, które mają działki leśne, ale przede wszystkim wspólnoty leśne, praktycznie w każdej wsi jest przynajmniej jedna wspólnota, często wywodząca się od nadań królewskich. Specjaliści wskazują natomiast, że wymagane jest jednolite gospodarowanie w lasach na określonych obszarze, aby zapewnić wymogi prawidłowej gospodarki. To nie jest tak, że prywatny właściciel może sobie w swoim lesie robić cokolwiek zechce - tłumaczy starosta tatrzański. - Własność gruntu jest jego, ale las jest dobrem publicznym i społecznym. Trudno sobie wyobrazić, aby w kompleksie leśnym na poszczególnych działkach każdy właściciel robił coś innego. Powiat Tatrzański ma ustawowy nadzór nad lasami, ale korzysta tutaj z pomocy Nadleśnictw w Nowym Targu i w Krościenku – to drugie zajmuje się lasami w Bukowinie Tatrzańskiej - precyzuje samorządowiec.

Starostwo Tatrzańskie, opr. s/
komentarze
Wiem o czym piszę23.01.2020, 22:25
@ adi
Wyjątek nie stanowi reguły.
To, że działkami które ty kupowałeś nadleśnictwo nie było zainteresowane nie świadczy, że ustawa dająca prawo pierwokupu Lasom Państwowym jest słuszna i potrzebna. Właśnie dowodzi to jej szkodliwości. Dwukrotne podchodzenie do transakcji, konieczność zajmowania stanowiska przez nadleśniczego, po co to wszystko? A gdyby tak wśród tych prywatnych działek nagle do sprzedania była jedna większa na pół zbocza góry i młody nadleśniczy który chciałby się wykazać, albo z którym miałbyś na "pieńku", to co wtedy? Polska jest trochę większa niż Podhale i takie sytuacje się zdarzają. Z rozpoczętej transakcji nie można się wycofać, ceny nie podbijesz bo zrobią wycenę sądową. Tak działa wobec nas nasze państwo, a przynajmniej ma takie narzędzia. Po co to wszystko, przeciw komu? Przeciw polskim obywatelom?
wszystkowiedzący23.01.2020, 20:51
Nadleśnictwa niech robią porządek w Lasach państwowych , które im powierzono bo z moich obserwacji wynika ,że takiego bałaganu i pobojowiska jak w Lasach państwowych nie ma w żadnym tzw chłopskim lesie . Umieją tylko powycinać zdrowe drzewa /niby kosmetyka /, cały bałagan zostawią naturze .
adi23.01.2020, 09:55
do wiem o czy pisze.kupno lasu od sasiada czy kogos innego nie zalezy od nadlesniczego czemu/? a temu że lasy panstwowe jesli nie granicza z takowa dzialka czy lasem nigdy tego nie kupuja za zadne skarby kupilem prze ten okres kilka dzialek lasow/nadlesnicwo nie robilo problemow jedyny bubel to taki ze 2 razy trzeba isc do notariusza cala filozofia notariusz zarabia wiecej i nadlesnictwa maja dodatkowa robote bo musza odpisywac ze nie sa zainteresowani kupnem.
gość23.01.2020, 06:58
Od lat już to się dzieje zetną drzewo zostawiają gałęzie . Zetną jedno kilka uszkodzonych przez to ścinane drzewo i takie kaleki powoli usychają . Lasów w Gorcach to wnet nie będzie same chaszcze
pniok22.01.2020, 22:36
" Własność gruntu jest jego , ale las jest dobrem publicznym i społecznym " - a cóż to za komuszy bełkot ??? Jakiś powrót do przeszłości ? Jestem bardzo ciekaw jaki realny wpływ będą miały te umowy na lasy prywatne . Poświęćcie więcej czasu i uwagi lasom państwowym bo tam jest prawdziwy problem . Lasy prywatne zostawcie w spokoju , ich właściciele poradzą sobie sami , tak jak robili to przez pokolenia .
Wiem o czym piszę22.01.2020, 22:32
"To nie jest tak, że prywatny właściciel może sobie w swoim lesie robić co zechce". No właśnie, to stwierdzenie jest sednem sprawy. Od czasu komuny, nic, tylko " pomagają" właścicielom lasów. Najpierw nacjonalizowali lasy dla ich "dobra" i ich właścicieli. Bo las to przecież dobro narodowe a prywatny temu nie sprosta. W roku 2016 wprowadzono w ekspresowym tempie nowelizację ustawy o lasach, nawet bez pozorów konsultacji z prywatnymi właścicielami, a ona głównie ich dotyczy. Ta nowelizacja miała zablokować kupno lasów przez obcokrajowców, a tak naprawdę uniemożliwiła sprzedaż lasu posiadaczowi takowego po sąsiedzku. ten bubel prawny prezydent podpisał natychmiast, a wetował wtedy ustawy o sądach o których ma teraz ma tyle do gadania. Obecnie kupno lasu przez sąsiada, a nawet gruntu na którym dopuszcza się zalesienie zależy od kaprysu nadleśniczego. Skomplikowane stosunki własnościowe zostały zamrożone na lata. Taki stan będzie trwał dopóki do ustawy nie będzie wprowadzone prawo pierwokupu przez sąsiada a nie przez Lasy Państwowe. Z tą inicjatywą powinni wyjść właściciele lasów także na Podhalu. Od przywrócenia rozsądku w przepisach prawa trzeba zacząć pomoc dla właścicieli lasów - Panie Starosto. Umowami które Pan podpisał uwolnił Pan swoich urzędników od czynności których i tak nie byliby w stanie wykonać. Jak się domyślam, nadleśnictwa też nie przejęły tych obowiązków za darmo. O finansowej pomocy dla prywatnych właścicieli raczej mowy nie ma. To może chociaż w zakresie teorii. Do tej pory ukazały się bodaj trzy poradniki dla prywatnych właścicieli lasów, może dostępność takiej książki byłaby pomocna prywatnym leśnikom.
Wiem, że działalność istniejących stowarzyszeń prywatnych właścicieli lasów i wspólnot leśnych - kuleje. Najwyższa pora by ten ruch się skonsolidował. Byśmy wreszcie zaczęli pomagać sobie - SAMI!
Zobacz pełną wersję podhale24.pl