24.02.2020, 14:15 | czytano: 7959

Akcja ratunkowa w Gorcach

Fot. GP GOPR / Facebook
O wielkim szczęściu mogą mówić młode turystki, które odłączyły się od grupy podczas wycieczki na Lubań.
W weekend ratownicy GOPR Podhale zabezpieczali medyczne zawody biegowe, przebiegające min. przez bazę namiotową na Lubaniu. Kiedy pakowali się po zakończeniu biegu, podeszły do nich dwie dziewczynki, z pytaniem czy nie widzieli przechodzącej tędy zorganizowanej grupy.
Dzieci były przemarznięte, wychłodzone i kompletnie nie przygotowane do górskiej wędrówki. Ratownicy zadbali o komfort termiczny i zlokalizowali miejsce w które prawdopodobnie przemieściła się grupa.

Podczas ewakuacji ze szczytu udało się namierzyć opiekunów i dodatkowo okazało się, że pomocy potrzebuje kolejna uczestniczka wycieczki. Była wycieńczona, jej ubranie i obuwie było przemoczone, nie dała rady sama kontynuować marszu.

Na szlaku, którym poruszali się turyści zaległa warstwa śniegu sięgającego miejscami do pasa. Ratownicy torując drogę, ewakuowali trzy dziewczynki do Kluszkowiec, reszta grupy dotarła o własnych siłach.

- Apelujemy do opiekunów grup aby kontrolowali co dzieje się z osobami, którymi mamy się zajmować. Zwłaszcza w górach. Dobrym pomysłem jest także wynajęcie licencjonowanego przewodnika. Zachęcamy także, do zainstalowania aplikacji Ratunek - apelują ratownicy GP GOPR.

oprac. r/ Źródło: Grupa Podhalańska GOPR / FAcebook
komentarze
zakochani opiekunowie24.02.2020, 18:29
Opiekunów srogo ukarać mandatami . Co to za opiekunowie co nie wiedzieli ,że brakuje im w grupie kilku uczestników? Brak odpowiedzialności . Uczestniczki miały po 15 lat , a opiekunowie po 18 lat .
Zobacz pełną wersję podhale24.pl