05.06.2020, 12:06 | czytano: 5587

Burmistrz: "Obawy właścicieli nieruchomości są bezzasadne". Paweł Leja: "Nie wierzę w to".

zdj. Podhale24
NOWY TARG. - Nie wierzę w to co mówi i pisze burmistrz Miasta. To ewidentne zrzucanie odpowiedzialności na starostę. Nie wiem czemu jest tak zawzięty i nie chce, czy nie może się dogadać. My dalej będziemy dochodzić swojego - zapowiada Paweł Leja, w reakcji na wyjaśnienia burmistrza Nowego Targu co do sposobu usprawnienia ruchu na skrzyżowaniu ul. Św. Anny i Grel.
Rozbudowa skrzyżowania drogi powiatowej św. Anny z ul. Grel urosła do prawdziwej sagi. Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Pokrótce: od blisko dziesięciu lat temat powraca czy to w formie zapowiedzi przebudowy, czy jako scena protestów i happeningów. Miesiąc temu zdecydowano, że skoro spotkanie przedstawicieli Urzędu Miasta i starostwa nie przyniosło rozwiązania kwestii przebudowy skrzyżowania ulic - to inwestycja nie zostanie zrealizowana w planowanym zakresie. Jak tłumaczą władze Nowego Targu - oznacza to, że właściciele nieruchomości nie mają podstaw do żądania od Miasta 6-milionowego odszkodowania.
Skarga do Prezesa Rady Ministrów i Ministra Infrastruktury

Właścicieli nieruchomości ta argumentacja nie przekonuje. Wysłali skargi na postępowanie burmistrza i sposób rozwiązania problemu - między innym do premiera i do Ministerstwa Infrastruktury. Oba organy odesłały pisma na Nowego Targu ze wskazaniem, że to samorząd ma udzielić odpowiedzi państwu Lejom na ich zarzuty.

Na odesłane pismo Departamentu Spraw Obywatelskich Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odpowiedział wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek. Do Estery Leja napisał, że to starosta nowotarski jako zarządca drogi i skrzyżowania wyższej kategorii jest odpowiedzialny za to skrzyżowanie, a "Miasto na podstawie uchwały Rady Miasta z października 2019 r. zadeklarowało, ze swej strony udzielenie dotacji powiatowi na realizacje dokumentacji projektowej i zaakceptował i podpisał przesłane przez Powiatowy Zarząd Dróg porozumienia w tej sprawie", a Powiatowy Zarząd Dróg "przystąpił do negocjacji podpisanego przez Gminę Miasto Nowy Targ porozumienia".

"W swoim piśmie do Premiera przedstawiła Pani sprawę w ten sposób jakby to burmistrz Nowego Targu był zasadniczą przeszkodą do zrealizowania tej inwestycji, co kompletnie rozmija się z prawda. Podpisanie jak Pani pisze porozumienia z Powiatowym Zarządem Dróg nie jest warunkiem koniecznym i niezbędnym do tego, aby Powiat Nowotarski wyłonił projektanta i rozpoczął prace projektowe, tym bardziej, że jak Pani sama o tym wspomina w piśmie do Premiera - procedura może być przeprowadzona w trybie tzw. specustawy drogowej" - argumentuje wiceburmistrz.

"Obawy są bezzasadne"

Waldemar Wojtaszek przypomina, że dokumentacja przebudowy skrzyżowania była już opracowana w 2016 roku przez PZD i nie naruszała własności rodziny Lejów. "Mimo to, nie zgodziła się Pani z jej realizacją. Obecnie domaga się Pani realizacji przebudowy skrzyżowania przy zastosowaniu specustawy. Pragnę również podkreślić, że realizacja przebudowy skrzyżowania musi być zgodna z obowiązującymi w tym względzie przepisami, które między innymi zabezpieczają również interes stron przy realizacji tego typu inwestycji. Powinna to być da Pani w tej sytuacji wystarczająca podstawa gwarantująca bezpieczeństwo finansowe Pani rodziny. Sądzę wiec, że opisane obawy są bezzasadne."

Wiceburmistrz zapewnia, że "nie toczy się żadne postępowanie, które naruszałoby własność pp. Lejów, "tak więc pisanie kolejnych pism, w których domaga się Pani różnych działań jest całkowicie bezzasadne", a jeśli zostaną podjęte działania o których powinna adresatka pisma wiedzieć, to zostanie o tym na pewno powiadomiona.

- Reasumując, wyjaśniam raz jeszcze, że inwestorem przebudowy skrzyżowania ul. Św. Anny i drogi gminnej Grel jest Powiat Nowotarski reprezentowany przez Powiatowy Zarząd Dróg. Miasto Nowy Targ w ramach współpracy z samorządem powiatowym partycypuje w kosztach, co nie jest obligiem dla gminy, a jedynie wynikiem dobrej woli, by uskutecznić tę inwestycję. Zarówno starostwo, jak i Miasto mają na celu opracowanie optymalnego rozwiązania, które satysfakcjonowałoby wszystkie strony objęte postępowaniem - podsumowuje Waldemar Wojtaszek.
Skrzyżowanie nie będzie przebudowane

Z kolei skarga przesłana do Ministerstwa Infrastruktury trafiła drogą zwrotną na ręce Przewodniczącego Rady Miasta. W odpowiedzi Grzegorz Luberda napisał do Estery Leji, że "w chwili obecnej Urząd Miasta nie prowadzi żadnego postępowania w sprawie przebudowy skrzyżowania, które by naruszało własność państwa Lejów". Powtórzył, że to starosta jest odpowiedzialny za to skrzyżowanie i że obecnie samorząd "oczekuje na opracowanie analizy przez Powiatowy Zarząd Dróg, mającego na celu kompleksowe uspokojenie ruchu i poprawę bezpieczeństwa na ul. Św. Anny, obejmujące również to skrzyżowanie."

"My się chcemy dogadać"

- Oczywiście, że nie uspokajają nas te odpowiedzi. Nie wierzę w to co mówi i pisze burmistrz, bo ewidentnie mija się z prawdą - mówi Paweł Leja w imieniu rodziny. - Mieszkamy przy tej drodze i widzimy co się dzieje. To ewidentne zrzucanie odpowiedzialności na starostę. Nie wiem czemu burmistrz jest tak zawzięty i nie chce, czy nie może się dogadać. niech się dogaduje ze starostą. My dalej będziemy dochodzić swojego. Droga musi być przebudowana, a my - zgodnie z prawem oczekujemy na rekompensatę i odszkodowanie. My się chcemy dogadać - zapewnia Paweł Leja,

Jak dodaje, jego kwietniowy "protest samochodowy" przed budynkiem magistratu poskutkował utworzeniem tam miejsca parkingowego dla osób niepełnosprawnych. - Załatwiłem w ten sposób przed urzędem miejsce dla inwalidów - mówi ze śmiechem.

s/
zobacz także
komentarze
Haloł08.06.2020, 08:04
Dlaczego wciąż o tym skrzyżowaniu? Ile tu było wypadków? Ja nie kojarzę żadnego, natomiast skrzyżowanie na Szaflarskiej?! Tam co chwilę są wypadki i stłuczki.
JK06.06.2020, 12:30
Pan Leja chce sięgnąć po nasze ciężko zarobione i wpłacane za podatki pieniądze i żyć sobie wygodnie za nie do końca życia. Trzeba bojkotować ten sklep niech w końcu upadnie i wartość się urealni.
Ten pan ogólnie opinię ma jaką ma. Kto go poznał ten wie.
radykalnie ale skutecznie05.06.2020, 23:11
@Rozwiązanie, nie jednokierunkową tylko ślepą i po problemie.
Rozwiazanie05.06.2020, 21:40
Zrobić jednokierunkową i zakaz parkowania i postoju po obu stronach ulicy. Mieszkańcy jak rok sobie tak pojeżdżą podziękują państwu Leja ;)
STAŚ05.06.2020, 19:20
XXI wiek, i nie ma mediatora na miarę Arystotelesa, który doradzał, samemu Aleksandrowi Wielkiemu !

Bardzo trudna sprawa ???
ewa05.06.2020, 16:45
Rozumiem że p.Leja chce zmusić do wybudowania drogi i musi ona być ! Tak jak jego odszkodowanie 6 mln... W jakim świecie ten Pan (jak widzę z rodzinką) żyje??? Za publiczne (czyt. nasze) pieniądze? A cóż to za elita ???
baciok@05.06.2020, 15:15
Wyceniam dom na 1 -1,3 mln
mieszkaniec05.06.2020, 15:02
Zamknąć odcinek do mostu . a 6 milionów dorzucić do ronda z wiaduktem na końcu Św. Anny jak było w planach już na przełomie lat 70 /80 i będzie po problemie . Bo odcinek od mostu do św Anny io tak większego ruchu nie wytrzyma .
Baca05.06.2020, 14:41
Pytnie ?kto wydal zezwolenie na budowe domu wtym miejscu niech zalatwia bodowe skrzyzowania koniec tematu Pnie Burmistrzu....
pnt05.06.2020, 14:24
/.../ to jest niewiarygodne, że można tak z tej nienawiści wariować jak ta rodzina - media albo odpuściły albo nie zauważyły ich kolejnej głupoty w postaci nowej tablicy przed sklepem i napisów na chodniku czym ten pan sugeruje i grozi innym, żeby nie chodzili po jego chodniku....
Jędrek D.05.06.2020, 14:16
Brawo Panie Burmistrzu. Trzeba szanować nasze pieniądze.
Olof05.06.2020, 14:11
Nietrafiona inwestycja ludzie go juz maja dosc i nie chodza do sklepu to chce wydebic kase na sile haha.
Ten kto oszacuje ten budynek wiecej jak 1.5 mln bedzie mial spotkanie z prokuratorem.
Z Gela05.06.2020, 14:04
Jaki macie ludzie problem. Gmina NT daje pięć milionów pewnym osobom żeby zrobili sobie dojazd do prywatnej inwestycji (bramy gorc) a tu parę groszy za czyjąś własność skąpicie.

Dla wyjaśnienia - gmina Nowy Targ i Gmina Miasto Nowy Targ to dwa różne samorządy. Moderator.
Dobrze Poinformowany05.06.2020, 13:59
Dobrze wiem że Radny Lesiu im załatwiał. Więc niech on im wypłaci te 6 milionów. Poprzednim razem straszył mnie sądem, a pozwu jak nie było tak nie ma tak jak i jego wymarzonego skrzyżowania.
Knt05.06.2020, 13:51
Pięć. Milionów złotych na dojazd do prywatnej inwestycji która jest w Waksmundzie to pieniądze się znalazły i spec ustawka
To wszystko za nasze wspólne pieniądze
...05.06.2020, 13:14
Leja chce się dogadać. Czyli. Chce absurdalnej kasy od nas wszystkich. Burmistrz jak wiadomo swoich pieniędzy nie wyłoży ,tylko nasze . A NA TO NASZEJ ZGODY NIE MA. Nikt przy zdrowych zmysłach więcej jak 850 tyś za ten budynek Lejom nie da. Więc pytam . Na czym ma polegać to tzw. dogadanie. Chce kompromisu to niech krakowskim targiem zażąda pół miliona i po temacie! Ale Lejom nie o to chodzi. . Tu chodzi o kasę! NASZĄ KASĘ!!!! I to jest obrzydliwe.
pppp05.06.2020, 13:07
prawda taka że L. nie ma odwagi i śmiałości takich bezczeli robić pod starostwem
Fryc05.06.2020, 13:00
Pan burmistrz często mija się z prawdą mówiąc np. o jednym zastępcy budowlańcu i zatrudniając potem dwóch zastępców. Inżyniera leśnictwa i niepotrzebnego towaroznawcę. O innych obietnicach nie wspominając np. wyciągu narciarskiego
roman M05.06.2020, 13:00
Panie Pawle , przerzucają te pierdoły jak gorące kartofle- burmistrz na staroste , starosta na wojewodę i tak czas ucieka , a pieniądze coraz droższe. Jak długo jesZcze zejdzie na tym pingpongu .? Do wyborów , czy jeszcze dalej .
ja05.06.2020, 12:51
za tą nieruchomość miasto nie powinno wypłacic wiecej niż milion zł te 6 baniek to moze kamienica w krakowie na rynku .
z tąd05.06.2020, 12:48
Na szczęście mieszkam daleko,na południe w N.Targu.Ludzie jacyś tu nienormalni,nie robią innym problemów,normalni.
Rych05.06.2020, 12:44
Akurat w tej sprawie masz moje pełne poparcie burmistrzu. Nie tylko moje zresztą...
j2305.06.2020, 12:32
Ja też bym chciał 6 mln ale nikt mi nie chce dać za moją posiadłość. Jacy ludzie są pazerni, jak tylko zwietrzą możliwość oskubania kogokolwiek.
Mnie zabrano grunt pod drogę i nie tylko mnie a otrzymaliśmy rekompensatę wg. stawek które ktoś tam wyliczył i co też mieliśmy żądać takich kwot z kosmosu.
Janek05.06.2020, 12:19
Najprostszym rozwiązaniem będzie zrobić tam ruch jednokierunkowy i wszyscy będą wtedy zadowoleni
Darek05.06.2020, 12:17
6 mln ?? Państwo Leja tak na poważnie??
Bzzz05.06.2020, 12:14
Pan Leja zawsze będzie miał problem.Taka jego natura.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl