03.07.2020, 16:56 | czytano: 6230

Turbacz Summer Trail - udane rozpoczęcie sezonu biegów górskich w Nowym Targu (zdjęcia i film)

zdj. Podhale24
NOWY TARG. Podsumowaniu Biegu Górskiego Turbacz Summer Trail poświęcona była dzisiejsza konferencja prasowa zorganizowana w Urzędzie Miasta. W spotkaniu wzięli udział organizatorzy biegu oraz dwóch uczestników - Marcin Rzeszótko i Piotr Biernawski.
Organizatorem biegu była Fundacja Rozwoju Sportu i i Promocji Obronności "Murawa", przy współpracy Miasta Nowy Targ. - Nawiązaliśmy z Fundacją współpracę jakiś czas temu i wygląda ona coraz bardziej obiecująco, a ostatnie zwody pokazały, że jest potencjał i jest chęć - mówił burmistrz Grzegorz Watycha.
O "potencjale do wykorzystania" mówił także Paweł Sala, przedstawiciel "Murawy". - 60 tysięcy osób biega w Polsce w maratonach, półmaratonach. Do tego są jeszcze biegi na 5, 10, czy 20 km, co daje 100 tysięcy osób. W biegach górskich uczestniczy połowa z nich. To rynek, to klient, o którego warto powalczyć. To także okazja do aktywizacji lokalnego środowiska i zachęcenia ludzi do biegania - przekonywał.

Rozegrany kilka dni temu Turbacz Summer Trail nazwano "małymi mistrzostwami Polski" z uwagi na uczestnictwo w nich czołówki polskich biegaczy. - To był jeden z pierwszych w Polsce biegów górskich po zniesieniu obostrzeń związanych z pandemią. Ludzie byli "wygłodniali biegania". Mieliśmy zawodników nawet z Gdańska i Szczecina. Ale oni przyjechali do Nowego Targu nie dlatego, że tylko tutaj mogli pobiegać, bo ten weekend był bogaty w zawody. Wybrali nasz bieg świadomie - zapewniał organizator.

- Widać modę na bieganie. Biegi górskie idą tym trybem co kolarstwo: kiedyś mało kto jeździł, teraz jest to wiele osób. A na biegi górskie nie można sobie wyobrazić lepszego miejsca, niż Gorce - zapewnia Piotr Biernawski, który nie tylko stanął na podium półmaratonu, ale był autorem tras. Nic w tym dziwnego, bo nowotarżanin był na Turbaczu ponad tysiąc razy i zna wszystkie możliwe drogi wejścia, czy wbiegnięcia na szczyt.

Triumfator w półmaratonie, Marcin Rzeszótko po raz pierwszy wziął udział w tych zawodach. - Ciekawa trasa, duże możliwości wykorzystania terenu, Trzymam kciuki, by ta impreza się rozwijała i na stałe wpisała się do kalendarza imprez biegowych - dodał biegacz górski.

Paweł Sala cicho marzy, by Turbacz Summer Trail rozrósł się do formuły festiwalu biegowego.

Podczas spotkania w Urzędzie Miasta, Natalia Ficek z Fundacji "Murawa" zaprezentowała film podsumowujący weekendowy bieg.

Zawodnicy dystansu Ultra (56 km, suma podejść ok. 2700 m), pobiegli przez Waksmund, Turbacz i Kudłoń i wracali na metę ponownie przez najwyższy szczyt Gorców. Trasa półmaratończyków była krótsza o pętlę przez Kudłoń. Najkrótszy bieg na 10 km naszpikowany był ok. 500 m podbiegów.

Na najdłuższym dystansie wygrał Robert Faron z Salco Garmin Team (5:22:24) przed drużynowym kolegą Kacprem Kościelniakiem (5:38:26) i Piotrem Wojnarowskim (5:44:49), a najszybszą z pań była Paulina Tracz, również z Salco Garmin Team (6.18:03; szósta w open), która wyprzedziła Joannę Marchewkę (7:57:24) i Kingę Siwą (8:11:08).

W półmaratonie zwycięstwo odniósł Marcin Rzeszótko z Buff Team Poland (2:07:11), przed Dariuszem Markiem z Monk Sandals Team (2:12:11) i nowotarżaninem Piotrem Biernawskim (2:17:37). Beata Winiarczyk-Jadach z Sokoła Zakopane (2:44:42) tylko o nieco ponad dwie minuty wyprzedziła Katarzynę Frączystą (2:47:01), a trzecie miejsce na podium zajęłą Maria Hajnos-Małecka z Salming/111kegel.pl (2:48:29).

W biegu na 10 km na podium stanęli: Adam Jamiński z Gorący Potok Team (48:53), Michał Dudczak z Buff Team Poland (50:42) i Grzegorz Opiał z Gorący Potok Team (51:38) oraz Aleksandra Bazułka z Buff Team Poland (1:01:20), Dominika Bolechowska z Alpin Sport Hoka One One Team (1:09:20) i Ewa Maślanka (1:17:23).

W sumie w tej edycji Turbacz Summer Trail wzięło udział około 150 zawodników.

s/ w galerii poniżej zdjęcia Michała Adamowskiego z zakończenia biegu
zobacz także
komentarze
Biegacz04.07.2020, 22:40
Brawo. To jest promocja. A nie skarbowcy.
borówkowa04.07.2020, 09:21
Fajne, podziwiam państwa. Sport to zdrowie i - jak widać - radość. Ja niestety jestem za leniwa na bieganie. Choć jak nogi na szlak czasem poniosły, to bywało, że ponad 30 km człowiek swobodnym krokiem idąc zrobił, nawet nie wiedzialo się kiedy, a tu noc się na miłej wędrówce w górach zrobiła :-) Oczywiscie, to nic przy takich dystansach jak sportowcy robią, ale na takiego leniucha słabo wysportowanego jak ja, to pewien wyczyn, a i nogi się po takiej wyprawie na drugi dzien czuło, oj czuło ;-) Tak że chyba trochę rozumiem tą radość i przyjemność ze sportu, jakkolwiek osobiście wolę jego bardziej flegmatyczną odmianę, że tak to ujmę :-)
wnuk tego co wszystko potrafil03.07.2020, 20:30
Pierre de Coubertin wiecznie żywy. LoveBeer biega i dostaje 100 zł po czym, w pierwszym lepszym "wodopoju", wydaje więcej na "puste kalorie" :)
Zobacz pełną wersję podhale24.pl