22.07.2020, 09:59 | czytano: 8163

Koronawirus na Kasprowym Wierchu. Zarażeni pracownicy PKL nie mieli kontaktu z turystami

Ostatnie testy na obecność COVID 19. wśród pracowników Polskich Kolei Linowych w Zakopanem potwierdziły, że co najmniej trzech z nich jest zarażonych koronawirusem.
Nie mieli oni bezpośredniego kontaktu z turystami. To pracownicy techniczni PKL-u. Jak informuje Marta Lewkowicz z biura prasowego PKL, cała trójka pracuje na Kasprowym Wierchu, w dziale technicznym.
Kierownictwo spółki zapewnia, że nie ma obecnie żadnego zagrożenia dla turystów. We wszystkich ośrodkach przestrzegane są wszystkie zasady bezpieczeństwa. - Na terenie ośrodków PKL konieczne jest zakładanie maseczek - żaden klient nie ma możliwości korzystania z oferty turystycznej bez zasłaniania ust i nosa, zachowanie odległości 2 metrów pomiędzy osobami oraz dezynfekcja dłoni – twierdzi Lewkowicz. - Zarówno przy dolnych jak i górnych stacjach kolei umieszczone są preparaty do dezynfekcji rąk. Prowadzimy regularne odkażanie powierzchni wspólnych, wagonów, uchwytów, poręczy, terminali płatniczych i biletomatów. PKL rekomendują także wcześniejszy zakup biletów w sklepie internetowym.

Wszyscy zakażeni pracują na kolejce na Kasprowy Wierch. - By wyeliminować możliwość rozprzestrzeniania się epidemii zastosowane zostały wszelkie niezbędne procedury bezpieczeństwa i obsługę klientów prowadzą dwa niezależne zespoły. Wszyscy pracownicy, którzy aktualnie pracują w ośrodku PKL Kasprowy Wierch zostali przebadani na obecność koronawirusa i ich testy medyczne dały wynik negatywny –informuje Marta Lewkowicz.

Według PKL-u sytuacja jest monitorowana na bieżąco i opiniowana przez Państwowego Inspektora Sanitarnego w Zakopanem. Ośrodki PKL są czynne i prowadzą działalność w reżimie sanitarnym dostosowanym do zaleceń związanych z COVID-19. Otwarta górska przestrzeń jest wciąż bardzo bezpieczna do spędzania wolnego czasu, bo właśnie w takim miejscu, zgodnie z opiniami ekspertów medycznych, rozprzestrzenianie się wirusa jest najbardziej ograniczone.

Józef Słowik
Poniżej oświadczenie, które przesłała nam Spółka PKL.

„W trosce o zdrowie klientów oraz pracowników, Grupa PKL przed wznowieniem ruchu turystycznego 4 maja, uzgodniła zasady funkcjonowania swoich ośrodków turystycznych z Państwowym Inspektorem Sanitarnym w Zakopanem.
Zgodnie z wytycznymi obowiązującymi w czasie epidemii COVID-19 przewóz osób we wszystkich ośrodkach PKL prowadzony jest z 50% ograniczeniem ilości pasażerów w wagonikach, co jest analogiczne do przewozów komunikacją publiczną i zgodne z przepisami w tym zakresie. W wagonach kolei PKL Kasprowy Wierch zainstalowano kabinę w pełni oddzielającą pasażerów od konduktora pracującego w maseczce ochronnej i oznacza to, że nie ma on bezpośredniego kontaktu z przewożonymi turystami.

Na terenie ośrodków PKL konieczne jest zakładanie maseczek - żaden klient nie ma możliwości korzystania z oferty turystycznej bez zasłaniania ust i nosa, zachowanie odległości 2 metrów pomiędzy osobami oraz dezynfekcja dłoni. Zarówno przy dolnych jak i górnych stacjach kolei umieszczone są preparaty do dezynfekcji rąk. Prowadzimy regularne odkażanie powierzchni wspólnych, wagonów, uchwytów, poręczy, terminali płatniczych i biletomatów. PKL rekomendują także wcześniejszy zakup biletów w sklepie internetowym, znajdującym się pod adresem: https://www.sklep.pkl.pl/
U jednego z pracowników ośrodka PKL Kasprowy Wierch stwierdzono pozytywny wynik testu na koronawirusa. Nie miał on bezpośredniego kontaktu z klientami wykonywując swoje obowiązki głównie poza strefą obsługi turystów. Wszyscy pracownicy ośrodka, którzy mogli mieć kontakt z zakażonym, przebywają na kwarantannie i zostali poddani testom medycznym. Pozytywny wynik stwierdzono u dwóch kolejnych pracowników ośrodka PKL Kasprowy Wierch, którzy również nie mieli bezpośredniego kontaktu z klientami. By wyeliminować możliwość rozprzestrzeniania się epidemii zastosowane zostały wszelkie niezbędne procedury bezpieczeństwa i obsługę klientów prowadzą dwa niezależne zespoły. Wszyscy pracownicy, którzy aktualnie pracują w ośrodku PKL Kasprowy Wierch zostali przebadani na obecność koronawirusa i ich testy medyczne dały wynik negatywny.
zobacz także
komentarze
Turysta13.08.2020, 16:25
Wiazd ograniczenia do 30 osobo...
Niestety na dół pakują tyle ludzi ile tylko zmieści wagonik
Dzisaj zwróciłem uwag obsłudze... Ale czy ktoś sobie z tego wogle coś robi... Wiadomo co tu się liczy... I na pewno nie jest to zdrowie pasażerów... $$$
Tik tik24.07.2020, 06:03
Ciekawe ilu z nich wyznaje teorie spiskowe że wirusa niema albo że wszyscy muszą przechorować. A więc mówie w swoim imieniu ! Chcesz się bawić teoriami to idź najlepiej do roboty w szpitalu zakaźnym a nam zdrowym odpuść swoje niebezpieczne pomysły i pozwól swoje zdrowie uchronić! Nie wszyscy mamy ochote na sprawdzanie Twoich teorii!!! Chcesz ryzykować ryzykuj ale tylko sobą lub swoją rodziną!!! Ode mnie i moich bliskich WARA! Bo puszczą w końcu nerwy.
Dociekliwa23.07.2020, 11:35
A co z prywatnymi kontaktami tych chłopów. Mają baby, dzieciska, czy oni też zostali przebadani? Gdzieś robią zakupy, jadą do roboty...A wirus się niesie....Ale najlepiej milczeć, co by cepry nie uciekli.
Zakopiańczyk22.07.2020, 18:37
A ja słyszałam że w Starostwie w Zakopanem są chorzy pracownicy a jeden z nich jest z architektury. Widzę że Starosta za nic ma zdrowie swoich pracowników i mieszkańców powiatu. Jakoś wydział nadal funkcjonuje i ludzi przyjmuje. Pełno ludzi w urzędzie żadnych obostrzeń nikt nie panuje ile ludzi jest przy okienku. Dobrze że chociaż pracownicy chodzą w maseczkach bo strach z nimi rozmawiać. Ale panie na dzienniku podawczym to chyba mają inne wytyczne bo zadna maseczki nie ma aż razi to jak przy okienku obsługuje komunikacja lub architektura
Skorupiak22.07.2020, 15:51
Nie wszyscy pracownicy mieszkają na podhalu. A to skłania do refleksji skąd wirus tam ? I pytanie o ilość osób z bliskiego otoczenia gdyż chyba w pracy zamawiają posiłki czy też chodzą do sklepu?
###22.07.2020, 15:44
?????????????????????? uśmiałam się po raz pierwszy od tygodnia.
Skorupiak22.07.2020, 15:40
Nie wszyscy pracownicy mieszkają na podhalu. A to skłania do refleksji skąd wirus tam ? I pytanie o ilość osób z bliskiego otoczenia gdyż chyba w pracy zamawiają posiłki czy też chodzą do sklepu?
konny22.07.2020, 15:35
Karol is łoni sie nie zarazieli łot kozic z Tatar ,ino łot kozic na dw?f nogach, tych ceperskich
stera baba co zymbów ni ma22.07.2020, 13:30
To jest tak zwany zakopiańsko-podhalański koronawirus wsobny. Coby tyko cepry sie nie dowiedziały, bo nie przyjadom...
Janeczko22.07.2020, 11:26
Jak nie ma to po co piszą i straszą ? He ??
CAROLINA REAPER22.07.2020, 10:52
Pewnie od kozic sie zarazili...
normalny22.07.2020, 10:52
Ciekawe kiedy we wszystkich instytucjach państwowych w przypadku pojawienia się wirusa wszyscy pracownicy bedą przechodzić testy, a nie tylko kilka osób, żeby jakoś po cichu załatwić sprawę, bo "może nikt sie nie dowie"?
czytelnik22.07.2020, 10:35
i całe życie będzie taka łapanka kto gdzie z kim? nie ma jak beztroskie życie w latach 80-90tych
wk..wiony22.07.2020, 10:16
WSZYSCY PRZEBADANI?????? Mój szwagier jest na tej kwarantannie i żadnych badań nie miał!!! Kłamstwo w żywe oczy! Chyba że im zmierzyli temperature i to jest "test medyczny?"?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl