25.07.2020, 10:34 | czytano: 7592

Sanepid ledwo wyrabia, ludzie się skarżą

Wraz ze stwierdzaniem coraz większej liczby zarażonych COVID 19 pojawiają się zarzuty co do sprawności działań inspekcji sanitarnej w Zakopanem. Mieszkańców oburza szczególnie długie oczekiwanie na wykonanie testów. A dodzwonienie się do Sanepidu graniczy wręcz z cudem.
Beata Trojańska, dyrektor Państwowej Powiatowej Inspekcji Sanitarnej w Zakopanem zapewnia, że jej pracownicy dwoją i troją, żeby sprostać oczekiwaniom rosnącej z dnia dzień liczbie osób, które oczekują pomocy po wybuchu ogniska pandemii na terenie powiatu tatrzańskiego.
Do naszej redakcji zadzwonił jeden z czytelników, który nie może się doczekać testów. Szczególnie, że miał kontakt z jednym z zarażonych pracowników Polskich Kolei Linowych na Kasprowym Wierchu.

- W Zakopanem aż huczy od pogłosek, że pracownicy PKL, kolejki na Kasprowy, zostali zarażeni koronawirusem – mówił czytelnik podhale24.pl (dziś już wiadomo, że zakażonych jest kilku pracowników oraz osoby, z którymi mieli kontakt – przyp. red.). - Wiem, że zostali objęci kwarantanną, zamknięci w domach z rodzinami, osobami starszymi i małymi dziećmi. Co jednak najgorsze, z relacji tych osób wiem, że testy zostaną przeprowadzone dopiero teraz. Czy to nie jest narażanie ludzi, seniorów, dzieci, na zagrożenie? Dlaczego testów nie robi się wcześniej? Z każdym dniem wzrasta zagrożenie zarażeniem kolejnych osób – mówi jeden domowników.

Jak twierdzi czytelnik, na domiar złego, telefon całodobowy dotyczący koronawirusa w zakopiańskim sanepidzie milczy i nie można się dowiedzieć np. czy można odbyć kwarantannę w lokalu gminnym, by nie narażać bliskich.

Beata Trojańska, szefowa Powiatowej Państwowej Inspekcji Sanitarnej w Zakopanem zapewnia, że kierowana przez nią placówka „staje na głowie” i stara się dokonywać wszystkich niezbędnych czynności, w odpowiednim czasie i zgodnie z przyjętymi procedurami.

- Mamy kontakt z osobami, które miały bezpośredni kontakt z zakażonymi osobami – mówi dyrektor Trojańska. – To u nich będą wykonane testy w pierwszej kolejności, jeżeli u jakiejkolwiek z tych osób testy będą pozytywne, czyli wykażą obecność COVID 19 przebadani zostaną wszyscy, z którymi zarażeni mieli kontakt na kwarantannie.

O terminie i sposobie zrobienia wymazu, informacje są przekazywane przez służby sanitarne telefonicznie. Obecnie przyjęte są dwa sposoby ich wykonania u osoby, u której podejrzewa się obecność patogenu – w domu albo w szpitalu. przypadku, taka osoba jest wzywana na testy do szpitala.
Zgodnie z procedurami sanepidu testy realizowane są po siedmiu dniach od potencjalnego zarażenia (kontaktu z osobą, u której wykryto koronawirusa).

Zajęte telefony to jednak codzienność nie tylko w zakopiańskim sanepidzie, podobne przypadki zdarzają się w całej Polsce.

- Trudno się dziwić, że linia jest zajęta, po prostu jest najzwyczajniej w świecie przeciążona – wyjaśnia Trojańska. – Dzwonią nie tylko do nas przecież mieszkańcy powiatu, ale również przebywający tutaj turyści.

Dyrektorka zapewnia, że z każdą osobą, której nie uda się dodzwonić do służb sanitarnych podejmowane są próby kontaktu. Pracownicy oddzwaniają i informują o całej procedurze, którą należy przejść w przypadku podejrzenia zarażenia i ustalają, w jaki sposób kiedy w i jaki sposób zostanie pobrany wymaz.

Józef Słowik
komentarze
grypa25.07.2020, 21:56
@Greg.Parę razy byłem przeziębiony,miałem trudności z oddychaniem,temperaturę nie potrzebowałem pomocy.Sam się ,,pigułkami,, , domowymi sposobami wyleczyłem.Ale wtedy nie było internetu,panikarzy.
Ania25.07.2020, 18:57
A ja jestem bardzo zadowolona z pracy zakopiańskiego sanepidu!!!Telefon do sanepidu wykonałam po 22 we wtorek -od razu pani odebrała i spisała moje dane i męża (mieliśmy kontakt z zakażoną osobą). W środę wykonano nam testy, a dzisiaj usłyszeliśmy o ujemnych wynikach. Dodzwoniłam sie od razu przedwczoraj (chcąc znać wynik testu), wczoraj i dzisiaj. Panie bardzo miłe, za każdym razem chętnie odpowiadały i tłumaczyły. Jak dzisiaj powiedziały ze koniec z kwarantanną to tak sie stało. Dziękujemy!!!
Testy25.07.2020, 17:49
W tracie pisania artykułu dyrektor zmieniła nazwisko z "Trojańska" czy "Tokarska" ? Nie! "Trojańska" jest w Zakopanem a "Tokarska" w Limanowej! Tylko nigdzie w artykule nie pada nic o Limanowej więc może to jednak pomyłka ? Niezłe łamigłówki te artykuły.
Calineczka25.07.2020, 15:57
Kochani :)

Dużo cierpliwości dla pracowników sanepidów w całej Polsce na takie komentarze.
Najlepiej oceniać jak się nie jest na ich miejscu.
szybka solidna kontrola potrzebna25.07.2020, 14:37
W sanepidzie nie powinni stawać na głowie , bo sanepid nie powinien zatrudniać gimnastyków -akrobatów , a rzetelne fachowe kadry lekarzy i wirusologów . Może wina szefa ,który popełnił błąd logistyczny zatrudniając nieodpowiednie kadry w tej jednostce ? Przydała by się solidna kontrola w tej jednostce regionalnej jak widać .
Ola25.07.2020, 13:57
tak potrafią tylko po knajpach chodzić i mandaty wlepiać; a podstawowej wiedzy brak!!!!!
Swój25.07.2020, 13:55
Najlepiej wychodzą im mandaty. Na to są szybcy.
Greg25.07.2020, 12:50
@ grypa, nie cwaniakuj. Obyś nie zachorował, bo bo trudności z oddychaniem i brakiem pomocy nie są niczym przyjemnym.
Do roboty pogonić25.07.2020, 12:31
Sanepid - to dopiero jest najsłabsze ogniwo. Z kontaktu ale bezobjawowy - to co ? - bez testów. Widać oszczędzają dla vipów i na jesień
taka prawdwa25.07.2020, 12:22
Tak a mieście to jest lepiej ?? - nie można się dodzwonić. A mandaty przyp.. to pierwsze !
Swój chłop25.07.2020, 11:30
To co się teraz dzieje to jest najlepszy test dla sanepidu. Czy oni coś potrafią czy tylko przyjść do przedsiębiorcy wykonać kontrolę, wypisać zalecenia no i oczywiście rachuneczek.
grypa25.07.2020, 11:21
Panikarze.Do neurologa,psychiatry a nie na testy.
STAŚ25.07.2020, 10:41
Urzędnik ma czas na odpowiedż, pewnie 21 dni !
Zobacz pełną wersję podhale24.pl