18.08.2020, 17:19 | czytano: 3193

Sesja nie do końca online

Radni w Ochotnicy Dolnej mają problem z uczestniczeniem w sesjach on-line. Część z nich nie może się połączyć i wziąć udziału w obradach.
Najwięcej zarzutów wobec sytemu prowadzenia obrad ma radny Jerzy Udziela. Uczestniczył on w ostatnich obradach dopiero, gdy udało mu się skorzystać z gościnności innego członka rady z Tylmanowej. W swoim domu nie mógł się dołączyć do dyskusji. W swoich wystąpieniach zapewniał, że problem tkwi po stronie urzędu. Zwłaszcza zatrudnionych w nim informatyków. Samych ludzi obsługujących stronę techniczną nazwał „sztukami”. Dzisiaj przyznaje, że zbyt emocjonalnie potraktował całą sytuację.
- Problem z połączeniem na sesję, to nie kwestia ostatnich obrad, ale ciągnie się on w ogóle od momentu wprowadzenie formy on-line - twierdzi radny Udziela. - Za każdym razem nie mogę dołączyć do grupy stworzonej na potrzeby rady. Na spotkaniach komisji nie ma kłopotów. Natomiast na sesji nie tylko ja, ale i też niektórzy inni radni nie mogą dołączyć do grupy.

Według Udzieli, informatycy w gminie nie dają sobie rady. Nie odbierają telefonów, kiedy pojawiają się usterki. Przyznaje, że nie przyjął laptopa od gminy, gdyż posiada własny sprzęt. Poza tym według niego przenośny komputer mógł się jakiemuś uczniowi podczas zdalnego nauczania.

Tadeusz Królczyk, wójt Ochotnicy Dolnej, użył właśnie argumentu, w którym przypomniał radnemu o korzystaniu ze sprzętu, który zaoferowała radnym gmina. - Radny nie skorzystał tej oferty - przypomniał wójt.

Królczyk zapewniał, że problem z połączeniem nie leży po stronie gminy, a samych członków rady. - Poza tym wraz z przewodniczącym Rady Gminy apelowaliśmy już do radnych, aby próby połączenia się podjąć co najmniej 20 minut przed sesją, by w razie czego informatycy mieli czas na udzielenie pomocy i rozwiązaniu problemu – przekonywał wójt Królczyk. – Zresztą większość może się połączyć poza kilkoma radnymi.
Radny Udziela nie daje za wygraną. Twierdzi, że tłumaczenia wójta są na poziomie przedszkola. – Jeżeli jest się członkiem jakieś grupy, do dyskusji można dołączyć w każdym momencie w trakcie trwania debaty. Nawet, jak zmierza ona ku końcowi, nie trzeba łączyć się przed rozpoczęciem spotkania - twierdzi Jerzy Udziela.

Kolejna próba nerwów, wiedzy gminnych informatyków i oczywiście możliwości technicznych czeka samorządowców z Ochotnicy Dolnej podczas najbliższej sesji.

Józef Słowik
komentarze
informatyk 219.08.2020, 09:00
Do Też informatyk. Napisałeś w punkt. Wciśnięcie przycisku power to nie jest obsługa komputera. Czy tam napisanie kilku linijek w Wordzie czy excelu.. Prawda jest bowiem taka że w jednostkach publicznych pracują osoby kompletnie nie rozumiejące podstaw a co dopiero VPNów zasad działania sieci IP.. ale rościć pretensje o braki w swoich kompetencjach to potrafią najgłośniej..
solidarny z informatykiem19.08.2020, 09:00
Pan Radny totalnie się ośmiesza...
Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że mamy już 2020 rok a wiedzę i podejście ma jak z końca lat 90. Od każdego wymaga się by był choć w minimalnym stopniu "informatykiem" by moc funkcjonować w dzisiejszym społeczeństwie. Często słyszę, że jak coś trzeba zrobić na komputerze to trzeba wołać informatyka!! Ludzie aby obsługiwać kalkulator nie trzeba być matematykiem ani np. polonistą by czytać książkę...

Znając życie Pan Radny ma albo jakiś zabytkowy laptop, albo sprzęt zawalony jest wirusami lub programami albo po prostu ma za słabe łącze internetowe co w Ochotnicy jest normalne.

Totalnym ośmieszeniem się jest odrzucenie pomocy w formie sprawnego sprzętu i narzekanie, że "nie działa". Jak Panu nie wstyd??

I niestety Panie Radny informatycy często nie odbierają telefonów bo po prostu mocno pracują bo jest ich zatrudnianych za mało za zbyt niskie wynagrodzenie, a zamiast zająć się swoją pracą to muszą np. pokazywać jak się obsługuje np. excella...
Też nformatyk18.08.2020, 19:40
Kilka pytań do radnego (zasadniczych):
- parametry łącza internetowego w domu
- parametry prywatnego komputera
- czy prywatny komputer posiada zabezpieczenia ( program antywirusowy /nie darmowy/, firewall, VPN)
W końcu jaki jest stan wiedzy radnego z zakresu obsługi sprzętu komputerowego i samego systemu operacyjnego ( mam nadzieje ze nie XP)
Najlepiej zwalić winę na informatyka a nie na własne braki wiedzy z zakresu obsługi komputera.
ĄĘ18.08.2020, 17:32
Od 19 lat jeżdzę do kumpla ( teraz już szwagra), do Ochotnicy i od 19 lat zawsze jest problem z siecią, tak że wina nie stoi raczej po stronie informatyków.
Po prostu- tereny i widoki są zbyt piękne żeby zakłócały je jakieś sieci komórkowe.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl