23.08.2020, 12:28 | czytano: 1568

"Czyste Tatry" - śmieci na szlakach coraz mniej, ale wciąż są

zdj. Piotr Korczak
Do udziału w tegorocznej edycji Czystych Tatr zarejestrowało się 2500 wolontariuszy (limit), którzy znieśli z gór 468,5 kg śmieci oraz pięć metrów sześciennych papieru.
W sobotę już po raz dziewiąty, wolontariusze posprzątali tatrzańskie szlaki w ramach akcji „Czyste Tatry”. Choć ze szlaków znieśli mniej odpadów niż przed rokiem, pokazali, że polskie społeczeństwo wciąż ma do odrobienia ważną lekcję z elementarnych zasad ochrony środowiska. – Śmiecenie w przyrodzie to po prostu obciach. Każdy kto zostawia odpady po swojej wycieczce w góry, czy do lasu, powinien się po prostu wstydzić – podkreślił Rafał Sonik, prezes Stowarzyszenia Czysta Polska i organizator wydarzenia.
Zarejestrowało się 2500 wolontariuszy, wypełniając tym samym wyznaczony ze względu na pandemię - limit. Tegoroczna akcja miała wyjątkowy przebieg - wydarzenie miało charakter jednodniowego sprzątania, bez bazy na Górnej Równi Krupowej, prelekcji, warsztatów oraz koncertów.

Wolontariusze rejestrowali się online lub w jednym z siedmiu punktów mobilnych przy wejściach na najbardziej popularne szlaki. W Kuźnicach, koło budynku kolejki na Kasprowy Wierch miała miejsce symboliczna inauguracja z udziałem organizatorów, ambasadorów, partnerów oraz mediów.

Wszystkie śmieci zniesione ze szlaków zostały zwiezione na wyznaczone miejsce u wylotu Doliny Strążyskiej. Tam, wolontariusze Czystej Polski do późnego wieczora ważyli i segregowali odpady. Podczas jednego dnia sprzątania, uczestnicy znieśli z Tatr 468,5 kg śmieci oraz pięć metrów sześciennych papieru. To mniej niż przed rokiem, ale wciąż za dużo.

- Gratuluję i dziękuję wolontariuszom, sponsorom i partnerom Czystych Tatr, bo nasza akcja działa! Z roku na rok śmieci jest mniej, a nasz przekaz, głównie dzięki mediom, zatacza coraz szersze kręgi. W ostatnich latach obserwujemy też fantastyczny proces odwróconej edukacji, gdzie młodsi edukują starszych, a nie na odwrót. Jeśli dzieciaki zwrócą uwagę dorosłym, pojawia się uczucie wstydu, które w tym wypadku doskonale wpływa na zmianę złych nawyków – podsumował Rafał Sonik.

mat. prasowy, opr.s/
zobacz także
komentarze
nogaty23.08.2020, 18:56
Żeby to jeszcze jedzonko zostawiali(nie pochwalam w przeciwieństwie do misi,rozczarowane). A tu same plastiki.Fe ,,turyści,,. Brawo wolontariusze!
zielony badyl23.08.2020, 13:47
taka akcja jest potrzebna jak zwiędnie roślinność i odsłoni te śmieci,bo inaczej to mało efektywne
...23.08.2020, 13:40
Niestety ludzie chyba nigdy sie tego nie naucza :( ale swoja droga w zeszlym roku bylam 1 raz w morskim oku i na calej dlugosci trasy nie spotkalam ani jednego pojemnika na smieci...

Na szlakach nie ma koszy, bo w górach się śmieci nie zostawia. Należy zabrać ze sobą wszystko co się przyniosło. Moderator.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl