13.10.2020, 12:36 | czytano: 3991

Sesja z wyłączonymi mikrofonami. "Kaganiec dla opozycji"

Miało byś merytorycznie, bez emocji i przede wszystkim kulturalnie. Jednak ostatnia sesja Rady Gminy Ochotnica Dolna okazała się powtórką tej wcześniejszej. Maciej Mikołajczyk zdecydował się jednak tym razem wyłączyć mikrofon radnym… aż trzy razy.
Jak zawsze najwięcej pytań do wójta mieli opozycyjni radni, który przed objęciem stanowiska przez Tadeusz Królczyka murem stali za jego poprzednikiem Stanisławem Jurkowskim.
Długa lista zarzutów wobec zarzutów wobec wójta zakończyła się wyłączeniem mikrofonu radnemu Janowi Franczykowi, znanemu z krytyki obecnego włodarza gminy. Ta sama sytuacja spotkała radnych – już na zakończenie sesji – Andrzej Rungiera i Roberta Królczyka, których ostrej wymiany poglądów nie dane było już usłyszeć nikomu. Jak wyjaśnia przewodniczący sprzeczka pomiędzy radnymi nie odnosiła się bezpośrednio do sesji, a miała raczej formę słownej przepychanki.

Przewodniczący Rady Gminy w Ochotnicy Dolnej zapewnia, że wyłączanie mikrofonu nie będzie już standardem, a jedynie próbą walkę o kulturalną i merytoryczną dyskusje na sesjach. Ani on, ani wszyscy mieszkańcy obserwujący sesję online, nie chce już słuchać osobistych wycieczek radnych i ustawicznych wzajemnych oskarżeń. Czasami przedmiot sporu nie ma związku z debatą na konkretną uchwałą, czy interpelacją, lub zapytaniem radnych.

- Niestety nie wszyscy radni potrafią się zachowywać kulturalnie. Na początku obecnej sesji poprosiłem o merytoryczne wypowiedzi i nie przerywanie wypowiedzi innych radnych oraz o kulturalne zachowanie. Nauczony doświadczeniem chociażby z przedostatniej sesji zdecydowałem się wyłączyć mikrofon tym razem trzy razy, ponieważ wymiana poglądów radnych nie miała merytorycznego charakteru – mówi przewodniczący Mikołajczyk. - Zapewniam, że nie zamierzam z takiego sposobu korzystać często, bo sam mam w pamięci obrady z czasów poprzedniej kadencji, kiedy wtedy nasze głosy, czyli ówczesnej opozycji były w ogóle nie wysłuchiwane, a ówcześni przewodniczący ograniczali zarówno ilość wystąpień w dyskusji jak i długość wypowiedzi, chociaż pojawiały się w nich alternatywne pomysły i rozwiązania problemów istotnych dla gminy.

Dla radnych z grupy nie popierającej poczynań obecnego wójta, zachowanie takie, to zwykły kaganiec dla opozycji.
Jak mówi radny Jan Franczyk, w opisach uchwał nie ma często odpowiednich uzasadnień, więc radni sami muszą dopytywać dopiero na sesji o szczegóły. – Każdy sposób pojawi się teraz, aby zamknąć usta opozycji,. Kiedy tak w poprzedniej kadencji dopytywał o wszystko obecny wójt, nikt mu głosu nie zabierał – przypomina radny Franczyk.

js/
komentarze
za miedzy14.10.2020, 09:34
do krowa kropki
popieram ale: nie wiśta a hejta - wio, bez lewactwa i jeno telo w tej materii
Nadzieja13.10.2020, 21:57
O matko kto takie bzdety wypisuje i dlaczego? Odnoszę wrażenie że ktoś bardzo nie lubi Ochotnicy.
mg13.10.2020, 19:02
Widze ze dinozaury krotka pamiec maja????
...13.10.2020, 16:48
Skoro były pytania to należało na nie szczegółowo odpowiedzieć!! Tego
wymaga demokracja, a władza ma taki obowiązek. Złamanie tych zasad to anarchia.
kos13.10.2020, 16:05
Runger nie jest w opozycji do wójta i też miał wyłączony mikrofon. Brawo panie przewodniczący za równe traktowanie radnych.
Iza13.10.2020, 16:01
Biedny pan Franczyk... Kiedy on był przewodniczącym nie pozwalał zabierać głosu, odbierał go, i ograniczał jak mógł. Są nagrania z sesji, może niech sobie obejrzy i przypomni jak traktował radnych z opozycji. I
audio13.10.2020, 15:05
Na następną sesję przynieście własne nagłośnienie.
jolka13.10.2020, 14:46
Pamiętamy wystąpienia obecnego wójta i radnego Rungera z poprezedniej kadencji . Oj pamiętamy . Cóż się dziwić,że teraz radni się dopytują bo przecież nic nie jest jasne, przejrzyste oraz transparentne. Wójt zaciąga kredyt na domknięcie budżetu to jakiś absurd. Tylu wójtów było ale ani jeden nie zaciągał kredytu na domknięcie budżetu. No ani jeden nie miał tylu prawników zatrudnionych co obecny wójt . Chyba sam siebie boi . Biedna Ochotnica
gość13.10.2020, 14:12
Pan Franczyk jest w opozycji bo nie został wybrany do obecnych władz więc robi co może
krowa w kropki bordo13.10.2020, 13:38
Psy szczekają. Karawana jedzie dalej.
Brawo dla Wójta za dobre pomysły i optymizm :-)
Tak trzymać!
Wiśta Wio! I do przodu!
Zobacz pełną wersję podhale24.pl