23.11.2020, 11:51 | czytano: 7503

List otwarty Władysława Motyki z Milówki na XII Rekolekcje Góralskie w polemice do listu rodziny Tischnerów

- Kiek przecytoł jakom bombe odpoliła rodzina Tischnerów skróny XII Górolskik Rekolecyi Zwionzku Podhalan, tok sie utwierdził w przekonaniu, ze te górolskie portki Ksiyndza Profesora uwierajom nie ino Kazimiyrza, nale cheba całom rodzine Tischnerów - pisze w liści otwartym Władysław Motyka, honorowy prezes Związku Podhalan.
O liście Tischnerów pisaliśmy w artykule pt. "Afera z Rekolekcjami Góralskimi w Łopusznej. Rodzina Tischnerów odcina się i nawołuje, by nie łączyć z rekolekcjami nazwiska ks. Józefa Tischnera". Oto odpowiedź Władysława Motyki:
"Na manowcak ślebody

Hej, bracia Tiśnery
dejcie na strzymanie,
cóz z hyru o Józku
po w górak ostanie.

Cymu Kazimierza Tischnera uwierajom Bratowe góralskie portki

Kiedysi Kazimierz Tischner straśnie sie kwolił jako to jego brat, śp. ks. profesor Józef Tischner przekozoł mu swoje góralskie odziynie i bukowe portki, coby w nik chodziył i Jego górolskom spuścizne pielyngnowoł. By syćka wiedzieli, ze ón, Ksiondz Profesor cuł sie prowdziwie górolem, a nie ino górolskim filozofem. Nie wiym kielo razy Kazimerz bukowe portki oblók, nale w mediak widno, ze barz pasuje mu garnitur, ceperskie ubranie, a nie ubiór Brata.

Kiek przecytoł jakom bombe odpoliła rodzina Tischnerów skróny XII Górolskik Rekolecyi Zwionzku Podhalan, tok sie utwierdził w przekonaniu, ze te górolskie portki Ksiyndza Profesora uwierajom nie ino Kazimiyrza, nale cheba całom rodzine Tischnerów.

List otwarty, ftory Tischnerowie wystosowali do Zwionzku Podhalan, nie spomino słowym o tym, ze inksy zyciorys by dzisiok pisali, kieby Józek nie znaloz w Zwioznku prowdziwyk kamaratów, ftorzy mu niejedyn filozoficny problem objaśnili i ocy otwarli na górolskom ślebode. Cy telo ludzi dzisiok spominałoby Ksiyndza Profesora kieby ino w ceperskim ubranku brylowoł w mediak, bez góralskiego ubioru i górolskiyj gwary? Górol filozof to była nolepso recepta na medialny sukces. Kie rodzina kce mieć Brata ino dlo siebie, niekze opatentuje, ze ks. profesor Józef Tischner to nie dobro góralskie i narodowe, ino dobro rodziny. I bedzie świynty spokój. W Łopusnej poodwołujom syćkie spotkania, posiady ku ćci i nie wiym co zrobiom z Tischnerówkom”? W Ludźmiyrzu nie bedzie juz przeglądów poezji jego imiynia, bo kieby jakisi poeta napisoł cosi niepoprawnie politycnego, to rodzina musiałaby konkurs odwołać. Wytycom na przykłod Drózki Tiśnera i bedom pilnować, cy ktosi nie chodzi na skos abo nie skrynco w prawo, wolno byłoby za to skryncać w lewo, tu juz bez zodnyk ogranicyń. Niekze, zbójeckie prawo rodziny.

I dołbyk rodzinie Tischnerów pewnie spokój, jedyn list mniyj cy wiyncyj, cóz za róźnica. Nale takiyj arogancyi i pokazu uconej ciasnoty tok downo, downo nie cytoł i nie widzioł. To mie okropnie interesuje i to trza musowo wyjaśnić - cymu rodzina wtrynio swoje trzi grose nie w swoje sprawy i jes tako okropnie zaniepokojono, co Zwionzek Podhalan robi i ś kim trzymo śtame. Powołujonc sie „na ducha dialogu i otwartości uosabianego przez ks. Józefa Tischnera”, z grubej ruły atakuje z imiynia i nazwiska co niektóryk „prelegentów” rekolekcyi.

Kontrowersyjni „prelegenci”

Bracio Ksiyndza Profesora i ty bratanku!

Powiydzciez nom prostym górolom, co wos tak świyrzbiały rynce przy pisaniu tego listu. Bo nie jes to list ani japostolski, krześcijański, ani ksiynzowski, profesorski, ino taki nienawistny. Kie bedziecie kcieli cosi nom górolom przekozać, przezegnojcie sie, pote proście Ducha Świyntego o dar mondrości i spomnijcie swoigo Brata, coby ón napisoł do góroli. Myślym, ze nie sukołby zwady ino dialogu i słuchołby co drugim w sercu i dusy gro. Coście napisali i jako se s tym poradzicie to waso sprawa i was problem. Górolska gaździna pedziałaby krótko: telo w wos buty i zapiekłości, co raty przeraty. Górole wiedzom, ze w zyciu nieroz trza cymsi po rzyci dostać, nale płynie z tego takie dobro, ze kie rzyć kwardso to i dusa hardzieje. Nie nóm krzywdeście wyrzóndzili, nale swoimu Bratu co zawse zawse sanował góroli i som im przybacowoł „Kieby nie Wy, to by mnie nie było”.

I my puscomy mimo usu, co sie nos tycy. Nale nie wolno nom przymykać oka na to, jako sie odnosicie do Braci Ksiyndza Profesora w kapłaństwie. Miyjcie kapke pokory i łosotojcie sie, kie jesce mocie cas. Wase słowa nie licujom z honorem Ksiyndza Profesora. Pewnie godo do wos: Marian, Kazek, ogarnijcie sie, dyć nie takie nauki braliście ode mnie. Nienawiść i furia z jakom atakujecie Jegomościów Ksiynzy, to nie jes ino kwestyja poglondów, to jes kwestia natury cłeka. I spytojcie samyk siebie, cy my, chłopy niemłode, juz kapke ździadziałe jakby napisoł poeta, momy jesce w nuku kapke górolskiego honoru i kultury, cy juz nos do reśty zezarła gangryna.

Poparcie łostomili, kto tez i za co tak podpod rodzinie Tischnerów?

Wszyscy bez wyjątku to współbracia w kapłaństwie ks. profesora Józefa Tischnera, naukowcy i wykładowcy na tej samej Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.

Ksiądz Arcybiskup prof. dr hab. Marek Jędraszewski Metropolita Krakowski – teolog, filozof, zwolennik „filozofii dialogu” – zarzucają mu brak dialogu z ludźmi inaczej myślącymi i piętnowanie wrogów (osoby LGBT, single i singielki). W połowie lat 80-tych XX wieku na zaproszenie ks. prof. Józefa Tischnera prowadził w Krakowie wykład monograficzny poświęcony „Zeszytom do morału” Jean-Palula Sartre’a. W 1991 r. habilitował się na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie na podstawie pracy poświęconej Emmanuelowi Levinasowi i Jean-Paul Sartre’owi.

Ciekawy jest fragment wywiadu, jakiego Ksiądz Arcybiskup udzielił tygodnikowi „Gość Niedzielny” (nr 52/25.12.2016):

dziennikarz „- Czy Ks. Arcybiskup zetknął się z ks. Józefem Tischnerem podczas swojej naukowej pracy? Dla wielu Ksiądz Arcybiskup jest zaprzeczeniem jego stylu.

Ks. Arcybiskup - Odesłałbym do mojej habilitacji, poświęconej Levinasowi i Sartrowi. Tischner napisał w recenzji, że tę pracę powinni przeczytać nie tylko profesjonalni filozofowie, ale politycy i dziennikarze. Dlatego, że pokazany jest w niej istotny spór o człowieka, który toczył się w połowie XX wieku. Antropologia Sartre’a była w wyraźnej opozycji do Levinasa. Dla Sartre’a nie było czegoś takiego jak natura ludzka, nie ma mowy o świecie trwałych i niezmiennych wartości, w konsekwencji człowiek tworzy sam siebie, tak jak chce. Dla Levinasa Europa to Ateny i Biblia. Według niego prawdziwa wizja człowieka wypływa z tych dwóch źródeł.

dziennikarz - Gdyby ks. Tischner żył, pewnie ucieszyłby się nominacją Księdza Arcybiskupa, przynamniej możliwością rozmowy. Taki dialog byłby czymś fascynującym.
Ks. Arcybiskup - Czy Tischner by się ucieszył, tego nie wiem. (uśmiech) Choć zważywszy na osobistą życzliwość, jaką mnie darzył, ośmielam się wyrazić nadzieję, że tak. W 1998 roku ukazała się jego książka z dziedziny antropologii, w której pisał we wstępie, że w ostatnich latach dał się ponieść pewnemu nurtowi, mniej lub bardziej politycznemu. Zdawał sobie sprawę, że w pewnym momencie przestał być tylko filozofem, a związał się ze środowiskiem o bardzo określonych opcjach. Na przełomie lat 80. I 90. nie było to jeszcze tak klarowne, jak widzimy dzisiaj.”

Ksiądz profesor Andrzej Zwoliński - profesor nauk teologicznych, socjolog i sektolog, kierownik Katedry Katolickiej Nauki Społecznej w Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Autor ponad 100 dzieł z zakresu teologii i socjologii, sektologii, historii idei, katolickiej nauki społecznej, etyki życia gospodarczego, manipulacji społecznych i religioznawstwa. W okresie PRL, w latach 80-tych był wikarym w Krakowie, później przeniesiony do Rabki-Zdroju, organizował tam rekolekcje historyczne dla młodzieży oraz Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej. Zaangażowany w działalność niepodległościową, od lat 90-tych XX wieku pracownik naukowy PAT w Krakowie. Zarzucają mu Tischnerowie m.in. uproszczoną wizję współczesności, przepełnioną niechęcią do wszystkiego, co nie jest nominalnie katolickie.

Ks. dr hab. Dariusz Oko - teolog, filozof, od 1992 r. pracownik naukowy Papieskiej Akademii Teologicznej, obecnie Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie. Publicysta, znawca ideologii gender i nihilizmu, duszpasterz lekarzy archidiecezji krakowskiej. Zarzuty do „prelegenta”, że „wznieca nienawiść do osób homoseksualnych, a jego ideologiczna batalia przeciw „genderyzmowi” nosi znamiona obsesji”.

Tak to w poru zdaniak – po jednym, po dwa na „prelegenta”, rodzina podsumowała dorobek naukowy, duszpasterski i społecny tyk wybitnyk Kapłanów. Z tego zestawiynio wychodzi nom kluc, jakim posługujom sie autorzy listu. Bijom bez opamiyntanio w kapłanów Archidiecezji Krakowskiej, cyli tej, której kapłanem był tyz ks. Józef Tischner. Kapłani, obiekty ik ataku, to zarazem wybitne autorytety naukowe i profesorowie tej samej ucelni, której wykładowcom był ks. prof. Józef Tischner. To wskazuje, cymu słuzy tyn list. Rekolekcyje góralskie som tu jes ino dogodnym pretekstem, by zaatakować na całej linii tyk, co kwardo stojom na gruncie katolickiej ortodoksyji. Ze do takij roboty dali sie najońć, to nie dziwota, bo wsyndy widno, kany i z kim sie Tischnerowie pokazujom. Nale to nie znacy, ze ik Brat ksiądz Profesor ze swoimi poglądami i refleksjami przed śmierzciom, byłby dzisiok apologetom dewiacji i totalnego liberalizmu.

Jaze dziwy bierom, ze nie oberwało sie tys Jegomościowi Ksiyndzu Władysławowi Zązlowi, co kapelanowoł Zwionzkowi Podhalan pospołu z Ksiyndzym Tischnerem dwajścia roków (1981-2000). Moze rodzina Tischnerów mo w pamiynci, ze Józek zawse godoł: „Wiys Władek, ty i jo, to my tacy oba naprowde”. I dali jegomościowi spokój, bo sie pomiarkowali, ze nie wiadomo coby sie dzioło, kieby im sie Władysław ciupagom odwinon.

Nale, nie ciesmy sie. Oberwało sie za to młodsymu kapelanowi, ks. Janowi Gackowi. I tu juz ślepota autorów siyngnyła dna. Nie wozne, cy młody cy stary, pieremy równo, po gymbie, po ocak, jako popadnie. I ks. kapelan Jasiu musi to przyjonć ze spokojym i honorym, choć pewnie i z bólym. Bo pokoźcie mi takiego drugiego Jegomościa kapelana, ftory z takom estymom odnosi sie do postaci Ksiyndza Profesora i udatnie potrafi go przywołać w obyciu, humorze
i na kozaniu. Nale moze rodzina nie wiy o tym, abo nie kce wiedzieć.

Nie tropcie sie Ksiynze kapelanie, bo co dobre zawse na wiyrch wypłynie. I obyście z humorym na to syćko poźreli, przyboćcie se, jakoście jechali na pogrzyb Ksiyndza Profesora do Łopusnej 3 lipca 2000 r. Byliście naoncas wikarym w Kameśnicy na Żywieccyźnie u ks. Władysława Zązla i trza było przejechać jakiesi 150 kilometrów. W Lasie, na granicy województwa śląskiego i małopolskiego, ka sie do kapke na pedoł nacisnonć, zatrzymała wos policja. Tłomacycie im, ze jedziecie na pogrzyb Ksiyndza Profesora, musicie być na cas i broń Boze nie spóźnić sie. Kie wos legitymujom, obziyrocie sie wkoło i nogle pytocie: Panowie policjanci, a tego waryjota, co tak pruje do nos, to nie zatrzymocie. Zatrzymali. Kontrola pryndkości, dokumenty do kontroli. Z auta wysiado ks. Władysław Zązel, a ks. Jasiu woło do policjantów: Jezusicku, dyć to mój ksiądz probosc! Panowie, zróbmy tak: wy powiycie kozani, a jo dom co łaska! I tako zrobili. Dojechali i ostatniom przysługe Ksiyndzu Profesorowi oddali. Góroli wtedy w Łopusnej było moc, na i ceprów i niepilców tyz niemało. Kie sie patrzy na te stare fotografije, takiego zgromadzynio Łopusna ni miała.

Na manowcak ślebody

Cy Ks. Profesor, kieby zył, byłby dzisiok na Górolskik Rekolekcjak Zwionzku Podhalan? Tak by se to poukladoł i nawet helikopter wynajon, coby wpaść do swoij Łopusnej i z górolami musowo sie spotkać. Miołby, tak myślym zrewidowany poglónd na liberalnom demokracje i blizsy byłby katolickiej ortodoksyi.

I pewnie ukwalołby z rekolekcjonistami co pedzieć tym, co teroz, po tym liście, takie bujdy i hejty łozsyłajom po internetak i plujom na góroli i na Zwionzek Podhalan. Śmiychu było tyz co niemiara, kieby syćka pospołu komentowali co ciekawse wpisy. Nale zgrzytanio tyz by nie chybiało.

Myślym, ze byłaby to nie ino debata cy dialog, nale organizatorzy zainscynizowali by śtuke, na przykład takom: „Jako to Ksiondz Profesor Kościół katolicki reformowoł i raptym sie na tomizm nawróciył i nauki św. Tomasza z Akwinu warunkowo przyjon.”

No abo takiy widowisko:

„O prowokacyi, jako to ks. Józef Tischner mioł zostać patronem ruchu LGBT i reakcji góroli, ftorzy z Wandom Czubernatowom sprawe dokumyntnie obśmioli”.

Cheba rok po śmiyrzci Ksiyndza Profesora, po spominkowyk posiadak, ktosi napisoł, ze kozdy mo swojego Tischnera. I myślym, ze jes w tym kapke prowdy. Kozdy znońdzie w jego ksionzkak cosi na poparcie swoik racji. Ksiondz Profesor cynsto pisoł, ze nojwoźniyjso na świecie jest wolność - śleboda. Wolnym jest tyn, kto jest dobry. Nale nie kozdy jes dobry i nie kozdy se daje rade ze swojom ślebodom, bo ta go przerosto. Radom na to miałaby być drugo osoba dano tyj piyrsej do dialogu. Ino pojawioł sie nowy problem cy tyn piyrsy bedzie mioł uznaniy tej drugiyj. Dzisiok widno, ze tego dialogu i zrozumiynio coroz mniyj i coroz mniyj ślebody. Cłek okazuje sie słaby i nie jes taki mocarny jakim by go kcieli widzieć filozofowie, równy Bogu. Jes jedna rada, cas sie wrócić do źródła, do Boga, w nim jedyno droga, prowda i zycie.

No i cóz łostomili? Co powiycie na to syćko. Jakie nauki z tego zdarzynio powyciongomy. Momy to syćka do przemyślynio, mo cały Zwionzek Podhalan. Musom ludzie wiedzieć, ze nie bedom prać w Zwionzek jak w turecki bynbyn. Trza nom nie dryfować, ino iś ku górze, tam naso nadzieja i prowdziwo śleboda.

Zatonie zatonie piórecko na wodzie,
ale nie zaginie nuta o ślebodzie!

Panie Boze prowodź!
Władysław Motyka
Honorowy Członek ZP
Milówka, 20 listopada RP 2020
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
szkoda gadać26.11.2020, 08:30
Ludzie tracą pracę z powodu pandemii, firmy upadają, a księża mają się dobrze. Jak nakręceni apele, PIS w powiecie rezolucje. Poczytajcie ze zrozumieniem Ewangelię. Czy kapelan Związku Podhalan i ks. Oko pomagają w wolontariacie w jakimś szpitalu, jak księża w Północnych Włoszech? Żyją jak w jakieś skorupie, odrealnieni.
mewa25.11.2020, 10:05
Żałosne
...24.11.2020, 21:29
Zbyt MOCNE słowa wypowiadał śp. ks. Tischner aby poddać się pokorze, pochylić głowę i uderzyć w piersi.
Mieszkaniecmiasta24.11.2020, 18:08
Brawo łopuśnianin. Bardzo rozsądny głos!!!!
wstyd i hańba24.11.2020, 17:45
honorowy, co hańbi ZP i to z ambony!

brak słów, czyn karygodny
Mieszkaniecmiasta24.11.2020, 17:43
Popieram całym sercem rodzinę Tischnerów. O Związku Podhalan i zaproszonych prelegentach szkoda się wypowiadać. Jedyne co mi zostało w pamięci po tych rekolekcjach to obrażanie weterynarzy, zwykłych ludzi, tych trochę inaczej myślących. Tak jakby to ci księża i ZP mieli jedyny monopol na mądrość i refleksje filozoficzną. Pogrążają się te,, elity,, coraz bardziej. Straszny niesmak......
foczka zboczka24.11.2020, 14:56
Państwo P. z Łopusznej i państwo Ł. z Krempach, dajcie już spokój.
szuser24.11.2020, 13:25
Oj Władek , czyś ty na głowę upadł ,żeby takie pismo " wyzdajać"?
Po co ci to było?

Wiesiek, z "Żaczka" p. 385, od 40 lat mieszkam w Nowym Targu i górali to już tu niema, są przebierańce.
Mądry i odważny list w tych czasach24.11.2020, 13:24
Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Bardzo dobry i potrzebny list Władysława Motyki. Co prawda wymagający intelektualnie i napisany gwarą, ale trudno trzeba się wysilić. Pań Motyką pisze, że brat Tisznera skręcił w lewo? To już dawno wiadomo i to nie jest żadną sensacją. Ale, że tak wielu broniących Tisznera teraz podskakują z piorunami i wykrzykują wulgaryzmy i profanują symbole narodowe i kościele i to się dzieje jest karygodne.
To nie Motyka, tylko sama rodzina Tisznera się pogubiła, a jego brat Kazimierz już zniszczył dorobek swojego brata.
Pan Władysław napisał odważny i bardzo potrzebny list. Mam nadzieję, że nastawił się na falę hejtu, bo lewactwa pod Tatrami i w Związku Podhalan nie brakuje.
Abc24.11.2020, 12:26
Pan Jezus wcale nie był taki uległy wobec różnych źle postępujących, wypędził na cztery wiatry z Jerozolimskiej świątyni tych, którzy czynili zło. Nie był wcale tolerancyjny - tak jak by teraz niektórzy chcieli - wobec tych, którzy byli dwulicowi, fałszywi, sprzymierzający się ze złem. Potępiać trzeba złe czyny a za ludzi czyniących zło się modlić. Wiec i Tischnerów nie trza przepraszać a za nich się modlić bo zapraszanie i robienie wiecu na cmentarzu i grobie brata z osobą promującą zboczone zachowania i popierającą zabijanie poczętych dzieci nie jest chlubą dla Łopusznian i Łopusznej.
rezygnujący z członkosta w ZP24.11.2020, 10:53
Ej Motyka Motyka. Porwałeś się z motyką na księżyc. wbiłeś ostatni gwóźdź do trumny ZP. czy honorowy członek ZP może wypowiadać się za wszystkich członków ZP. Najpierw ks Gacek pogrążył związek potem ten bufon OKO pokazał swój szacunek do drugiego człowieka i drogę dialogu rozumiana przez prymusa, a Motyka zakopał całą ideę pracy Związku Podhalan.
Agostas24.11.2020, 09:51
Zobaczcie jak próbuje być zakłamywany i rozkradany dorobrk ks. Tischnera. Oka czy Jędraszewski głoszą poglądy które Tischner uważał za złe i niszczące wiarę i człowieczeństwo - a próbują się podpiąć pod jego nazwisko by ludźmi manipulować i jego nauki wypaczać... Mam nadzieję, że kiedyś nawet Milówka na oczy przejrzy.
bojtar23.11.2020, 19:49
Janie: tyś jest taki górol jak z koziyj d. tromba, To tak jak ceperka dowiedziała siy , ze gazda Budz wynajmujy panom i siy go pyto: po kielo wynajmujyciy panie Bucu, to i odpedzioł nie powiym jak. No i wysło to twojy werbalne nie pisane.Tischner naprociw tego co ty bredzis fesiacko napomkno, że w prostyj goralskiyj gwarze do siy wytłumacyć te twoje "abstrakcje".
MKS23.11.2020, 19:31
Wypociny i nic więcej! Nienawiści, to doświadczył Ksiądz Tischner od braci księży w czasie choroby. Nawet na pogrzebie niewielu ich było. Sądzę ze nie rodzina, ale wszyscy inni chcą się wywindować na jego nazwisku. Nie wyłączając autora!
Zuzula23.11.2020, 18:59
Mietek, pokory to trochę okazali by księża, bo to co wyprawiają to skandal... Zamiast nauki o Bogu to polityka i biznesy....Jestem katolikiem i bardzo mi się nie podoba co się wyprawia.... W polskim kościele.... Myślę że katolicy to nie tylko Ci co popierają PiS... Trochę szacunku jeden do drugiego, bo tak uczył Chrystus.!!!
nowotarżanka23.11.2020, 18:59
No tak....Związek Podhalan już stał nad przepaścią (po liście ks. kapelana Jana Gacka, potem po rekolekcjach ks. Oko), a teraz po - liście Pana Motyki - zrobił krok do przodu :) - dla nie pamiętających to parafraza tekstu Władysława Gomułki z 1956 r.


Opamiętajcie się panie i panowie ze Związku Podhalan! Popełniono błąd, trzeba umieć się do niego przyznać, przeprosić tych, którzy mogli poczuć się urażeni, a nie iść w zaparte. Nie ma we władzach Związku Podhalan nikogo, kto mógłby to wziąć "na klatę"?
Ze wsi23.11.2020, 18:29
Tischnerowie nie walczą ze ZP. Rozumiem wolność słowa, ale uważam że dobrze byłoby, gdyby Prezes ZP zdecydowanie zabronił publicznych wypowiedzi na ten temat członkom, a ZP zajął oficjalne stanowisko. Bo potem powstają listy a la p. Motyka które tylko dolewają oliwy do ognia. A sam p. Motyka uważa że jego prywatny pogląd to stanowisko całego ZP. "Honorowy" nie daje takich uprawnień.
Ze wsi23.11.2020, 18:13
Łopusznianie obudźcie się. Wasze zdanie tu bardzo się liczy. Przede wszystkim jesteście z Łopusznej, a potem ewentualnie należycie do związku. Znacie Tischnerow. Oni Was teraz potrzebują i na Was liczą!!!!
Przerażona23.11.2020, 17:09
Popieram wypowiedź "Łopuśnianina" a dodam jeszcze więcej. Ta sytuacja doprowadziła do tego, że rodzina Tischnerów będzie się bała przyjechać do Łopusznej, żeby nie zobaczyć przed domem transparentu z napisem wy*****. O to Wam chodziło ? Władze wsi a nawet gminy powinny zająć oficjalne stanowisko. Łopuśnianie, opamiętajcie się i zadziałajcie.
ofka23.11.2020, 17:04
Do " Przysywano Krzesno Córka" w punkt i za to po prostu Wos ciotko kochom. Pomimo że gwarom napisane to ma sens i można przeczytać w przeciewieństwie to bełkotu Motyki.
Członek ZP23.11.2020, 16:58
Młodych w zespołach góralskich ani w Związku Podhalan jak na lekarstwo, co zrobiliście do tej pory Prezesi wszelakiego kalibru żeby ich do góralszczyzny przyciągnąć? Wasze rządy oparte są na walce między sobą i ludźmi, swój interes to Wasza dewiza. Byle Warszawa widziała że dla nich krew przelejecie. Pytam dla czego na Mszy św. pod Turbaczem w sierpniu ludzie zaczęli wychodzić przed jej końcem, pamiętacie? Nie wyciągacie żadnych wniosków dalej twierdząc że czarne to białe.Pan Jezus nauczał "...miłuj bliźniego swego jak siebie samego". A czego nas nauczają abp Jędraszewski, ks Oko czy inni księża? Nienawiść i tylko nienawiść to to czym nas karmią. Nie jest to wiara katolicka, którą mi kiedyś wpajano.
Łopuśnianin23.11.2020, 16:10
Szkoda że nikt z Łopusznej ze ZP nie ma odwagi i honoru stanąć po właściwej stronie. Każdy obraz Ks prof ma na ścianie, książki na półce leżą, rodzinie księdza się kłaniają szczerze, ale jak ksiądz w ten sposób atakuje swoich, mówiąc tak okropne rzeczy nie mające nic wspólnego z prawdą, to odwagi brak. Boją się księdza, zarządu, partii. ZP nie jest góralski. Rządzą nimi kościół i partia. Brak już w nim góralskiego honoru, bo spierać się można, ale na obelgi na swoich należy reagować. Tym bardziej jeśli są wygłaszane pod naszym dachem. Za chwilę ktoś nam w twarz napluje i powiecie że nic się nie stało. Właściwie już się tak stało, bo wyklad Oka był tak niestrawny, że trudno było do końca oglądać. Nie wykazaliscie się Łopuśnianie. Nawet księdzu trza umieć powiedzieć DOŚĆ.
To nie święte krowy. Za to do piekła się nie idzie.
Przysywano Krzesno Córka23.11.2020, 15:48
Łostomiyły Chrzesny Łojce Władysławie Motyko, kiek przecytała jakom zeście bombe łodpolili tym Wasym Listem otwartym na XII Rekolekcje Góralskie w polemice do listu rodziny Tischnerów, to jaze mi łocy na wiyr wysły i usy sie zatrzynsły - barz piyknie Wos pytom, powiydzcie mi przecie ka to w tyj Wasyj piyknyj Milówce kwitnom takie zioła, co jako sie ik cłek nadycho abo i z kielusecka łyknie, to mu sie telo jasność w głowiy jarzy i tak cłeka zaurocy, ze cłek nie wiy co pedzieć ani napisać, tak wej godo i pise we świat. Łostomiły Chrzesny Łojce, pytom Wos piyknie, nie biercie tego po kupie do nosa, coby z Wos nie łostoł ino som Cłonek ZP, bez honoru - widno te zioła na honor niedobre. Napijcie sie lepiyj cystyj i zimnyj wody ze studnie. Ku potokowi sie nie biercie, bo Wos zaś fantazyjo poniesie i razym z potokiym podryfujecie tam, ka honornymu cłowiekowi a i górolowi nie pasuje być. Poniesie Wos miyndzy te wilki w łowcyj skórze, miundzy tyk, co nie sanujom KOZDEGO CŁEKA, ba ino tego co sie im na kolanak kłanio, pierściynie i rynce bocko. Oni, łodzioni w złocone łodzienia z cornom sadzom pychy, strachu, złości i nienawiści w dusy nie som pastyrzami jako był Dobry Pastyrz Pon Jezus - ubogi, prowdziwy i dbajoncy ło swoje syćkie łowce. Chrzesny Łojce, cłek sie ucy całe zycie - to i Wom to tys sie przydo. Powiym Wom słowami Księdza Profesora Józefa Tischnera: "Jak źle duse kormis, to z dusy robi sie sietniok. I widzis: cielsko urośnióne, zapocnione, ciepłe jak piec przed weselym, a o dusy ani słychu, ani widu." Trzymojcie się zdrowo Łostomiyły Chrzesny Łojce, a jak zielsko zaś sie łozwinie, to boccie - jedyn kwiotecek moze cłeka uciesyć, cało fura - przywalić.
Miastowy23.11.2020, 15:08
No dyć portki Motyki nigdy nie były i nie bedą ani troske podobne do portek góralskich a co dopiero do portek ks.Józefa Tischnera.Takie bajania to niech se godo w Milówce cy kaj chce,a rodzinę księdza niech zostawi w spokoju bo to ich Józek był i mają prawo do wszystkiego co z Nim związane.
b23.11.2020, 15:05
Najpierw dna dosięgnął swoją wypowiedzią ks Gacek, później jeszcze niżej zszedł ks Oko. kiedy wydawało się, że "rekordu" nikt nie jest w stanie "pobić" pojawił się list niejakiego Motyki. Kto następny ? Do boju "górolicki" !.
Rufio23.11.2020, 15:00
wg pana Motyki , jeżeli tylko ktoś księdza skrytykuje, to znaczy że walczy z kościołem na całej linii. Bzdura, na tej zasadzie nie mówiło się o całym złu w kościele, i efekty tego pudrowania rzeczywistości widzimy teraz.
Powoływanie się na opinie o Jędraszewskim sprzed 30 lat - czego mają dowieść ? że kilkadziesiąt lat temu miał lepiej w głowie poukładane ? wtedy nikt nie wiedział jaka była jego rola w ukrywaniu przestępstw bpa Paetza. Ale nawet pomijając to, zanim trafił do Krakowa robił dobre wrażenie. Stać go było np na to, żeby w łódzkiej katedrze prowadzić spotkania pod nazwą Pytania do biskupa. Początkowo każdy mógł zadać pytania, nawet niewygodne, i Jędraszewski próbował odpowiadać. Przychodzili różni ludzie, czasem przeciwnicy kościoła i niewierzący i zadawali na prawdę trudne pytania. Na żywo odpowiadał i dyskutował. 10 czy 15 lat temu takie postępowanie biskupa to było coś niespotykanego. Ale z czasem nie można było zdać pytania na żywo-a tylko na kartce, potem trzeba było wcześniej wysłać pytanie i wybierał te co mu odpowiadały, a później mówił już tylko to, co sam chciał. I z pytań do biskupa zrobiły się monologi, jak kazania. I tak wyglądał wg niego dialog. Tak widać jak się zmieniał - na koniec łodzianie cieszyli się, że go stamtąd zabrano do Krakowa. No a w Krakowie całkiem zbiskupiał. To nie ten sam człowiek który 30-40 lat temu miał kontakt z ks. Tischnerem. Dzisiaj kojarzy się z twardogłowym betonem, konserwatywnym, pełnym jakiejś złości do świata, pogardy dla inaczej myślących, zamiast mówić ludzkim językiem, mówi kościelno-teologicznym slangiem, pełnym wzniosłych słów pod którymi nic się nie kryje. A jeżli już ktos coś znajdzie, to okazuje sie miałkie, płytkie i banalne - i nie mające żadnego związku z tym co autor słów robi w życiu.
Albo ks Oko - co z tego że jest teologiem i filozofem. Być może na tym się zna. Ale jeździ po Polsce z odczytami, prelekcjami i wykładami z biologii, genetyki, medycyny, socjologii i robi za znawcę w tym zakresie. ( kto nie wierzy niech sprawdzi ile razy był Nowym Targu i okolicach na "spotkaniach" organizowanych przez koła Radia Maryja i Dziennika). No bo ma doktorat i pracuje na wyższej uczelni. To że wypowiada się na tematy spoza zakresu swojego wykształcenia, a cóż to ma znaczenie. Opowiada obśmiane przez cały naukowy świat brednie o rozpoznawaniu dzieci z invitro po bruzdach czołowych, opowiada bzdury o wymyślonej przez siebie ideologii... Przecież to kapłan więc na pewno się nie myli ? No i co - nie prowadzi obłędnej krucjaty ? prowadzi.

W końcowych zdaniach się pan Motyka nie myli. "Momy to syćka do przemyślynio, mo cały Zwionzek Podhalan." jasne - pomyśleć kogo i po co się zaprasza.
"Trza nom nie dryfować, ino iś ku górze, tam naso nadzieja i prowdziwo śleboda. " - tylko trzeba wiedzieć gdzie ta góra, bo jak kogoś fałszywe światło oślepi , to można pomylić górę z dołem.
ujek dobra rada23.11.2020, 14:25
A gdzie był honorowy prezes w zeszłym roku jak obecna władza oskarżała ks. Tischnera (wyszło zresztą, że niesłusznie, ale sprostowania nie ma). A gdzie był jak Go wyszydzano i atakowano za muzykę góralską w kościele podczas mszy (nota bene część księży, którzy Go atakowali i krytykowali dzisiaj w ornatach góralskich się pokazuje).
Dzięki Niemu i ks. Zązlowi w Polsce zaczęto patrzyć na górali jako honorowych ludzi, a nie pijaków, chytrych na dutki. Co z tego zostało. Coraz mniej, bo coraz bardziej nami góralami manipulują z góry, a że jesteśmy łatwowierni i dobroduszni to się łapiemy w pułapkę (może w końcu nowy prezes znów to odmieni). Ale w końcu pomyślcie tak jak mówił ks. Tischner - ślebodnie - to potwierdzicie, że rodzina miała w pełni rację.
Mietek23.11.2020, 14:17
Dobrze prawi pan z Milówki.Rodzina profesora niech nauczy się pokory bo buta @ż bije od nik ponad Tatry
nadinspektor23.11.2020, 14:14
Łodezwoł sie jesce wyzsy prawiciel morałów.
obywatel23.11.2020, 14:04
Umieć zejść ze sceny to duża sztuka - nie każy to potrafi nawet gdy jest honorowym ... .
stach23.11.2020, 13:44
Mamy w Polsce demokrację i każdy się może wypowiedzieć. A jak dla kogoś jest tekst za długi, to może go sobie podzielić na fragmenty i czytać co godzinę kolejny akapit.
Sfok Z Brzyzka23.11.2020, 13:31
Tylko winni się tłumaczą. Dajcie już spokój, chyba, że prawda w oko kole.
Członkini ZP23.11.2020, 13:12
Pomimo że 47 lat jestem góralką ( bo tyle lat żyję) to nie mogłam tego przeczytać . Dla mnie bełkot jakich mało. W domu naszym "godało" się po góralski ,ale rodzice dbali o nasza edukację i świetnie posługujemy się językiem polskim. Jeśli Pan chciał coś mądrego napisać to trzeba po polsku. Nikt nas nie uczył zapisywać gwary i nie da się pana przeczytać. Jestem góralką, jestem dumna z tego. Niestety kilka lat temu "pokusiło" mnie zapisać się do ZP i żałuję. Żałuję że moim kapelanem (bo kapelanem ZP jest ks Gacek, żałuję że prezes ZP pomimo że do niego pisałam nie odpowiada na moje pytania, żałuję że dałam się w kręcić w tą organizację. Cieszyłam się że we wsi przez ZP coś się dzieje że wioska się integruje. Niestety nie myślałam że rekolekcje góralskie to rekolekcje z ks Gackiem - który uczył mojego syna w liceum - pół klasy wypisało się z religii w kl 3 pomimo że wcześniej nie mieli problemu z wiarą,z ks Oko który wg mnie jest złym człowiekiem który pomoże drugiego człowieka i robi to przy ołtarzu , z biskupem Jędraszewski który nie reaguje na zło które się dzieje w kościele krakowskim. Jako czllonkini ZP przepraszam za rekolekcje niby góralskie ...
upsss23.11.2020, 13:08
" Do Milówki wróć !, do Milówki wróć !" - żenada !!! Wstyd mi za takich "honorowych"członków ZP ! Wstyd !!!
Fobia23.11.2020, 12:51
Milówka, Milówka... Czy to aby nie ta wieś na śląsku, z której dwóch braci udających górali,/.../ grając disco polo liznęła półtorej bańki? Jak trzeba pluć na górali to całej polski mało, ale w razie co i hanysy ubierają bukowe portki, syrdoki i kierpce...
motyka i graca23.11.2020, 12:32
Ej motyka daj se spokój bo bredzisz - honor to jest najważniejszy w życiu człowieka - widać że go ni mos górolu za piontke
OKO BE23.11.2020, 12:29
Brawo Tischnerowie, brat mioł honor ale mocie i Wy tak trzymać a oko i jedruś niech się nauczą pokory i szanować każdego drugiego człowieka - KAZDEGO !!!!!!!!!!
jaga223.11.2020, 12:28
To czyj ten ks. Tischner jest ? Rodziny czy Związku Podhalan
Jan23.11.2020, 12:09
Pisz Pan po polsku! Nikt tak długiego tekstu w transkrypcji gwarowej nie przeczyta! Mimo że jestem góralem, nie byłem w stanie tego przeczytać do końca. Każda gwara dobrze brzmi werbalnie - w piśmie traci swoją komunikatywność i urodę.Ksiądz TISCHNER to wiedział - swoje kazania do górali tylko delikatnie stylizował.Nie da się prostym językiem gwary wypowiadac złożonych myśli o charakterze abstrakcyjnym, metafizycznym...
znudzony23.11.2020, 12:04
Kto jeszcze odpowie Tischnerom? Oburzy się, zbluzga, pouczy? Jakiś wójt, mędrol, proboszcz?
ZochazKrakowa23.11.2020, 12:00
Cyrku ciąg dalszy... jak to mówią: WINNI zawsze tłumaczyć się będą...
Anna23.11.2020, 11:57
Chciał jakiś pan Motyka zaistnieć, pożal się Boże...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl