30.03.2021, 20:04 | czytano: 12934

Samochód staranował sygnalizator. Policyjny pościg zakończył się wypadkiem w Szaflarach (zdjęcia)

Fot. Czytelnik
Doszło do niego na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną zakopianki z ulicą Orkana.
Kierowca osobowego forda zjechał z drogi i uderzył w sygnalizator świetlny, łamiąc go i przewracając na ziemię. Jak się dowiedzieliśmy, był to finał policyjnego pościgu za kierowcą, który prowadzili funkcjonariusze z Zakopanego. - Kierujący fordem nie zatrzymał się do kontroli w Białym Dunajcu i uciekał przed patrolem drogówki. W Szaflarach rozbił samochód o sygnalizator i uciekł. Za to przestępstwo grozi 5 lat więzienia - informuje asp. szt. Roman Wieczorek z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.




r/ zdj. Czytelnik
zobacz także
komentarze
Zom o31.03.2021, 09:00
Jak to uciekł? Przecież policja siedziała mu na ogonie.
Myślałem że policjanci są wysportowani a okazuje się że potrafią tylko łapać staruszki i łamać ręce nastolatkom
TVPrawda31.03.2021, 07:58
to do mandatu będzie musiał dorzucić okolo 10 tys. za naprawę i synchronizację sterowania oraz koszty sądowe i naprawę samochodu we własnym zakresie bo ubezpieczyciel wyłączy się z pokrycia kosztów.
MF31.03.2021, 07:15
Tak samo bedzie ukarany jak durczok
Wolne sady31.03.2021, 06:36
Kierowca niech się skontaktuje z Durczokiem.
Wyrocznia31.03.2021, 02:00
Czyli w końcu zakopiańska policja go nie złapała? Zdecydowanie łatwiej jest się wykazać łapiąc ludzi bez maseczek.
Szarak30.03.2021, 22:47
Zapewne standard, czyli pewnie jazda bez prawka (bo zabrane za promile) i podwójny gaz.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl