28.08.2021, 20:20 | czytano: 16089

"Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym robi się problematycznie"

Dr Małgorzata Czaplińska. Fot. Podhale24.pl
ZAKOPANE. Dr Małgorzata Czaplińska, wicedyrektor ds. medycznych Szpitala Powiatowego im. dra Chałubińskiego, przyznaje, że placówka boryka się z poważnym problemem braku lekarzy.
Jak tłumaczy, zatrudnianie nowego personelu medycznego to problem ogólnopolski, który dotyka nie tylko Zakopanego. - Patrząc na ogłoszenia na Izbie Lekarskiej czy portalach medycznych wszystkie szpitale borykają się teraz z problemami kadrowymi. Również my mamy taki problem w Zakopanem - mówi. - Dotyczy on teraz szczególnie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, ale także innych oddziałów szpitalnych. Oczywiście jesteśmy w stanie zabezpieczyć jeszcze ciągłość pracy lekarskiej na oddziałach, ale na SOR robi się to już problematyczne - dodaje.
Szpitalny Oddział Ratunkowy w zakopiańskim szpitalu przeżywa w wakacje oblężenie. Liczba pacjentów na SOR to około 100-150 osób, a czasami nawet 200 pacjentów w ciągu doby po dwóch stronach, czyli ambulatorium ogólne i ambulatorium chirurgiczno-urazowe. - Szpital robi co może żeby ten czas oczekiwania skrócić do minimum. Wszyscy pacjenci są poddawani systemowi Triaż. Nadajemy 5 kolorów – od czerwonego do niebieskiego, a najpilniejsze przypadki, które trafiają do nas karetką zostają bardzo szybko zaopatrzone. Pacjenci, którzy są stabilni i wydolni mogą poczekać na pomoc - tłumaczy wicedyrektor.

oprac. r/ Szpital Powiatowy w Zakopanem
zobacz także
komentarze
czytelnik30.08.2021, 11:28
wg mnie to jedyny problem PANDEMIA i wszystko z nią związane i dlatego te wszystkie problemy na każdym kroku
Mieszkanka29.08.2021, 23:26
Proponuję się przekwalifikować co niektórym, studia plus specjalizacja, na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno. Też będziecie zarabiać wg takich stawek. A może zobaczycie ile naprawdę się zarabia i jak się pracuje. Przy
okazji za ok 10 lat będzie nowe pokolenie lekarzy i rozwiąże to poniekąd problem. Powodzenia
Zdrowy29.08.2021, 20:22
No to stawka doktora jest dla mnieniewyobrażalna , 1000 zł , za 10 h takiego dyżuru 40 000 , nawet w A meet each nie ma telo
ja29.08.2021, 18:07
Trzeba zrobić prostą rzecz: obniżyć wszystkim lekarzom stawki, co najmniej o połowę. I dać te pieniądze pielęgniarkom i ratownikom.
Problem z lekarzami jest taki, że mimo tego, że mają po 300-500 złotych za godzinę to im ciągle mało.
Temida29.08.2021, 13:33
Sytuacja się zmieni, jeśli obniżycie zarobki dyrektorskie, a podwyższycie (i pracę docenicie) ratownikom medycznym, pielęgniarkom i lekarzom.
pikuś29.08.2021, 11:49
Jest jeszcze inny powód, dla którego zakopiański SOR ma problemy - problemy z podhalańskimi POZ. Dwa przykłady z sierpnia z zeszłego tygodnia. Pierwszy: jest czwartek 26.08 i kobieta w ciąży z problemami oddychania, kołataniem serca i omdleniami chce umówić się na następny dzień do lekarza rodzinnego w "Wszyscy lekarze", bo tam ma złożoną deklarację. Na infolinii otrzymuje odpowiedź, że w piątek mają już komplet pacjentów i nie mogą zagwarantować wizyty, ale spróbują skontaktować się z lekarką, by wcisnąć ją pomiędzy zapisanymi już pacjentami. Wieczorem dostaje telefon, że niestety lekarka nie odbiera i że trzeba do nich dzwonić jutro. Jest piątek: kobieta rano prawie mdleje, więc mąż ponownie dzwoni do "Wszyscy lekarze" czy ją przyjmą czy nie. Odpowiedź: trzeba dzwonić po 13:00 jak lekarka przyjdzie na dyżur lub mogą zapisać na wizytę w poniedziałek (nie mogą dzwonić do lekarki do 13:00, bo są szczepienia)!!! Żart. Szukają innego lekarza rodzinnego w regionie. Lekarz, który ogarnia dwie miejscowości jest na urlopie i nie ma zastępstwa, w trzeciej miejscowości sugerują, żeby przyjechać po 16:00 i być może lekarz przyjmie, ale bez gwarancji. Jaka decyzja: jadą do szpitala, bo innego wyjścia nie ma. Tam otrzymuje pomoc. Druga sprawa: rodzice z noworodkiem również szukają pomocy dla dziecka, które ma bardzo wysoką gorączkę, niemożliwą do zbicia w domu. Dzwonią po POZ i tak samo jak wcześniej słyszą wymówki: jest już komplet pacjentów, teraz szczepimy. Pojechali do szpitala po pomoc gdzie zostali przyjęci. Pytam się: jak ma prawidłowo funkcjonować SOR skoro POZ mają głęboko w d... mieszkańców Podhala (nie były to osoby przyjezdne)??? Zamiast odmawiać pomocy i szczepić na grypę, zaszczepcie w sobie trochę empatii!!!
Mieszkaniec29.08.2021, 11:12
To ewidentnie celowe działanie, które nie dotyczy tylko Polski. Rodzina z Niemiec dokładnie to samo relacjonuje. Tam super zorganizowana służba zdrowia podupada a nasza słaba się zapada. Niestety ale to wygląda na zorganizowaną i zamierzoną akcję. Po co - można się tylko domyślać. Wystarczy tylko spojrzeć w statystyki zgonów, policzyć i pomyśleć.
Oskar29.08.2021, 11:06
Brak lekarzy -ok ale to nie znaczy ze można przyjmować byle kogo z Ukrainy, bez nostryfikacji dyplomu i bez znajomosci języka polskiego.
wilk29.08.2021, 10:59
I tak to niedobór lekarzy odbił się na wpisie Magdy
fikcja29.08.2021, 10:05
Tak jest jak dyrekcja dba tylko o swoje interesy a personel traktuje się jak niewolników. Przy dobrej atmosferze w pracy i partnerskich stosunkach nawet słabo płatna praca przynosi satysfakcję. Ale jak się personel terroryzuje, straszy, urządza nagonki, włóczy po sądach, zwalnia za mówienie prawdy w mediach społecznościowych albo mówi wprost "niech jadą". To czego się pachnące dyrektorstwo spodziewało? Kwiatów i oklasków? Do kamer szopkę się odstawia że wszystko JEST PIĘKNIE a rzeczywistość skrzeczy. Dyrekcja pilnuje swoich apanaży a personel niech dyna i to z wdzięcznością na twarzy.
Aparatczyki.
Chory29.08.2021, 09:55
Oby nikt nie musiał trafić na SOR w Zakopanem. Dno dna
jan_hemoroid29.08.2021, 08:48
Bo w naszym kraju istnieje poważny narastający problem zarobków. Lekarze, nauczyciele itp. zbyt wiele zarabiają i wierzcie, albo nie- jest to dla nich olbrzymi kłopot co robic z tą kasą.
Tego.problemu nie mają natomiast duchowni i księża. Odprowadzają vat i inne takie, rozdają biednym i tym sposobem u nich znika problem dostatku
88829.08.2021, 08:27
Ja myślę że lekarz to już nie powołanie a biznes i rządzą piniondza....
Magda29.08.2021, 07:58
Dać nakaz pracy lekarzom z NT, tam jest ich tyle, ze siedzą na wersalkach zamiast leczyć. Na samej gin poł ilu jest a ilu w Zakopanem. A noworodki? Chodzą lekarze tam stadem. Jak leżałam to widziałam. To samo inne oddziały. Przesunięcia zrobić i już. nie powinno być tak, ze jedna placówka ma ich 10 a druga obok nie ma. To są pieniądze państwowe i lekarze są na służbie poniekąd skoro są chronieni jak mundurowi.
Limit29.08.2021, 01:26
@ernest
Tak to prawda limit na studia medyczne określa ministerstwo zdrowia. A to co mamy jest efektem tego że w latach 1989-1991 obcięto te limity uwaga prawie trzykrotnie względem tego co było w PRL i było rozsądne. Dlatego względem Niemiec mamy już o połowę mniej lekarzy na 100 000 mieszkańców a niedługo będzie trzykrotnie - tyle ile wynosiła redukcja. Owszem obecnie limity na studia podniesiono ale nie trzykrotnie a nieznacznie i tworząc miejsca do studiowania po angielsku na które przyjmuje się obcokrajowców żeby przyjechali na studia, postudiowali po angielsku i wyjechali.
Felczer28.08.2021, 21:15
Według mnie to problem jest inny niż te, co są tu wymienione.
ernest28.08.2021, 20:52
Czy to prawda, że limit na studia medyczne ustala ministerstwo zdrowia?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl