01.11.2021, 14:20 | czytano: 11483

Potrącony chłopiec w Starem Bystrem

Arch. Podhale24.pl
Nowotarska policja wyjaśnia okoliczności wypadku, do którego doszło w Starem Bystrem.
- 13-letni chłopiec wrócił w sobotę wieczorem do domu z urazem głowy. Został przewieziony do szpitala. Na szczęście obrażenia są lekkie i nie zagrażają życiu chłopca. Obecnie ustalamy dokładne okoliczności kolizji, samochód i osobę, która kierowała pojazdem w chwili zdarzenia - informuje asp. Dorota Garbacz z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
r/
Może Cię zainteresować
komentarze
rowerowiec03.11.2021, 08:45
@Seb tylko, że nikt go nie namierzy. Jak próbowaliśmy rower jakoś naprawić po kolizji, to na kamerce potrąconego rowerzysty nie było widać rejestracji auta, a tylko czarny volkswagen, twarz dziadka też taka rozmazana, że nie do rozpoznania.
Chyba, że okaże się to ten sam co potrącił tego chłopca.
X603.11.2021, 08:10
Widzę ze złodziej z bystrego jest chroniony na jego temat nawet komentarze nie są dodawane
Seb02.11.2021, 15:22
@rowerowiec

Skoro uciekł to za szkody zapłaci jego ubezpieczyciel z polisy OC, po czym sprawca będzie musiał zwrócić ubezpieczycielowi wszelkie koszty. Do tego mandat i myślę, że go to czegoś nauczy.
Brak chodnika!02.11.2021, 09:12
Już pomijając jak jeżdżą niektórzy "niedzielni kierowcy", to może w końcu by sołtys i radni pomysleli żeby zrobić chodnik. Jak można w tych czasach gdzie droga jest z tego co wiem powiatowa i ruchliwa nie zrobic chodnika, gdzie na dodatek są dwie szkoły i dzieci muszą chodzić wąskim niebezpiecznym poboczem.
A jeśli chodzi o tego kierowcę to mam nadzieje że go jakos namierzą bo trzeba nie mieć sumienia żeby się nie zatrzymać i sprawdzić co się stało nawet jak się potraci psa a co dopiero człowieka. Tak jeżdżą takie wieśniaki pijaki...
rowerowiec02.11.2021, 08:39
Wczoraj widziałem jak stary dziadek potrącił dwoje rowerzystów w Czarnym Dunajcu. Jak się jedzie ul Sienkiewicza z Czarnego Dunajca i jest skrzyżowanie ze ścieżką rowerową. Rowerzyści jechali z Dunajca, dziadek za nimi. Rowerzyści dają znak ręką, że będą skręcać w lewo, zjeżdżają do środka jezdni, zabierają się za skręcanie w lewo, a dziadek ich wyprzedza.
Kiedy rowerzyści się pozbierali i gość podchodzi do samochodu, dziadek coś się drze, że jak jadą, że barany i inne inwektywy. Facet pokazuje dziadkowi kamerkę i mówi, że ma nagranie, to dziadek w długą i tyle go było widać. Nawet rejestracji nie zdążyłem zapamiętać. Na szczęście rowerzystom nic się nie stało, ale rower trzeba było prowadzić.
Z resztą to nie jedyna groźna sytuacja na skrzyżowaniach ścieżek rowerowych z drogami samochodowymi. Jeżdżę dość często rowerem i przynajmniej raz w tygodni widzę jakąś sytuację bliską kolizji lub kolizję między rowerem a autem. Oczywiście rowerzyści wiele razy też są winni, ale wczorajsza akcja ewidentnie była winą dziadka.
Wiem, że trzeba odwiedzić groby, ale dziadkowie jeżdżący od święta powinni co jakiś czas przejechać z instruktorem kilka godzin.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl