13.11.2021, 11:07 | czytano: 2162

Pierwsza sesja z nowym przewodniczącym rady

W Czorsztynie odbyła się pierwsza sesja, którą poprowadził nowo wybrany przewodniczący Andrzej Sproch. Tematami obrad były m.in. sprawy budżetowe, regulamin wynagradzania nauczycieli i inwestycje prowadzone przez zakład komunalny.
Jakimi sprawami zajmowali się radni? Jedna z uchwał dotyczyła zaciągnięcia kredytu na spłatę deficytu budżetowego w tym roku i spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Gmina planuje spłacić dług do końca 2024 roku i pokryje go z własnych środków. - Uruchomienie kredytu jest niezbędne dla zapewnienia płynności finansowej budżetu gminy. Po zaciągnięciu kredytu planowany poziom zadłużenia na koniec roku będzie wynosić 6,6 mln zł - informował skarbnik gminy Czorsztyn Józef Huzior. Wyjaśniał, że gmina czeka na przyznanie dotacji na inwestycje. Część pieniędzy wpłynie do budżetu dopiero w przyszłym roku, dlatego samorząd musi wcześniej wziąć kredyt, aby zapewnić płynność finansową. - Zwroty za część inwestycji będą, ale w przyszłym roku - dodał skarbik. Gmina jest poniżej dopuszczalnego limitu zadłużenia. Urząd gminy w Czorsztynie maksymalnie może zaciągnąć 23 mln zł kredytu.
Na sesji radni zmienili też regulamin wynagradzania nauczycieli. - Wprowadzana zmiana ma na celu przyjęcie korzystnego dla nauczycieli rozwiązania w sytuacji, w których nauczyciele nie wykonują pracy w godzinach ponadwymiarowych. Jest to zapis korzystny dla nich, o który wnioskowali, i wójt gminy również chce tę sprawę uregulować - wyjaśniała sekretarz gminy Agata Jasińska.

- Nie dopominaliśmy się o dopłatę za godziny niewykonane. Chcemy, żeby płacono nam za te godziny, które przepracujemy. Nie płacono nam za wyjazdy na wycieczki, zawody, za rajdy, wyjścia z dziećmi na przedstawienia - dodała przedstawicielka nauczycieli.

Była dyskusja o ścieżce rowerowej w Maniowach i Hubie, przy Jeziorze Czorsztyńskim. Woda podmywa brzegi i gmina musi je uzupełnić kamieniem. - Roboty, które chcemy wykonać, nie są objęte gwarancją. To wynikło wskutek czynników atmosferycznych. Nie jest to związane z tym, że coś zostało źle zrobione. Prace trzeba przeprowadzić czym prędzej. Bo im dłużej będziemy zwlekać, to trzeba będzie się liczyć z przeznaczeniem większych środków na ten cel - mówił wójt gminy Czorsztyn Tadeusz Wach.

Na koniec sesji wicewójt Krzysztof Górecki przedstawił informację z działalności gminnego zakładu komunalnego - od stycznia tego roku. Relacjonował, jakie inwestycje udało się przeprowadzić. - Pojawiły się głosy, że niektórzy mieszkańcy nie mogą korzystać z Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Można korzystać. Trzeba się umówić telefonicznie, codziennie w godzinach 7.30-8 i 15-15.30. Pracownik obsługuje PSZOK, przyjmuje śmieci, waży i wystawia pokwitowanie. Bo śmieci, które są nadwyżką, podlegają opłacie - wyjaśniał wicewójt.
Przekazał też, że trwają prace remontowe na ujęciach wody w Kluszkowcach, przepompowni w Czorsztynie. - Były takie dyskusje, czy prace prowadzone przez zakład gospodarki komunalnej się opłacają i co gmina na tym zyskuje. Pozwoliłem to sobie przedstawić na analizie jednej z największych inwestycji, jakie zakład komunalny wykonał w tym roku. Jest to budowa wodociągu na ulicach Konopnickiej i Sienkiewicza - mówił Krzysztof Górecki. Nowy wodociąg powstał na odcinku 1500 metrów, a podłączone zostały 72 domy. - Jeśliby to robiła firma zewnętrzna, wyłoniona z przetargu, kosztowałoby to 416 tys. zł. Tę samą pracę zakład gospodarki komunalnej zrobił za 213 tys. zł. Czyli jest różnica 202 tys. zł. Cyfry mówią same za siebie. Wykonywanie jak największej liczby prac przez zakład komunalny jest opłacalne - przekonywał Krzysztof Górecki.

ag/
Może Cię zainteresować
komentarze
Rowerzysta14.11.2021, 17:06
I tu się z Panem wójtem nie zgadzam, jeśli chodzi o rozmyte zabezpieczenia ścieżki w Maniowach przy linii brzegowej to jest zwykła fuszerka a nie czynniki atmosferyczne
mieszkaniec gminy14.11.2021, 15:52
i to się nazywa manipulacja. Pan v-ce Wójt jako były przedsiębiorca wie, że za robotę trzeba ludziom zapłacić. tylko w Zakładzie Komunalnym koszty pracowników idą w ciężar Zakładu a nie zadania. Skoro prywatna działalność
jest tak opłacalna to po co szukał szczęścia w Urzędzie?
Wizjoner13.11.2021, 20:36
Chłopoki kupiły se traktor to teroz bedom dopiero się chwolic oszczędnościach i pierdułki nie trza będzie ani zlecać ani kupowac
mieszkaniec13.11.2021, 14:59
Chciałbym zobaczyć tą analizę prowadzę firmę od 20 lat taka różnica jest niemożliwa i sugeruje że przedsiębiorca zarobił by na jednej robocie 200000
zysku dla siebie. Myślę że analiza zawiera od strony zakładu komunalnego sam materiał bez amotryzacji sprzętu, kosztów paliwa a nawet kosztów pracowników
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl